Przyspieszone matury | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 29.04.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Przyspieszone matury

Matura już po dwunastu latach nauki? To, co w Polsce jest normalne, Niemcy dopiero wprowadzają. I mają z tym problem.

Skrócenie czasu nauki do dwunastu lat do chwili uzyskania świadectwa dojrzałości stawia nowe wyzwania przed niemieckim systemem oświaty. Nie wszyscy są zachwyceni tym pomysłem.

Szybciej na studia

Dziewiętnastoletnia Johanna Kleesattel z Kolonii chce studiować architekturę. Najchętniej za granicą. Myśli o Szkocji. Złożyła już wszystkie wymagane dokumenty. Czeka ją jeszcze egzamin ze znajomości języka. Przygotowuje się do niego razem z młodszą o rok siostrą Sophią. Razem będą też zdawać maturę, ponieważ gimnazjum, do którego chodzą, przestawiono na ośmioletni cykl nauki. To pierwsze gimnzajum tego typu w Nadrenii Północnej-Westfalii. Sophia ostrożnie chwali ten model: "Do jego zalet należy wcześniejsze złożenie matury, szybsze rozpoczęcie studiów i wcześniejszy start w życie zawodowe" - mówi. Z drugiej strony skrócenie o rok czasu nauki szkolnej to dużo mniej czasu wolnego.

Schüler Lernen Mädchen Prüfung Klausur

Ośmioletnie gimnazjum wymaga zwiększonego wysiłku ze strony uczniów

Za decyzją wprowadzenia ośmioletnich gimnazjów w Niemczech przemawiają doświadczenia z innych krajów unijnych, w których młodzież szybciej idzie na studia i wcześniej zaczyna na siebie zarabiać. Do roku 2016 ten nowy model nauki ma zacząć obowiązywać w całym kraju. Zamiast 13 lat do matury, już tylko 12, tak jak w niemal całej Europie. W niektórych landach wschodnich, na przykład w Saksonii, jest to normą od zawsze i nikt się tam nie zastanawia, czy po dziewięciu latach nauki absolwenci gimnzjum nie są lepiej przygotowani do studiów od tych, którzy spędzili w nim tylko osiem lat.

Gdzie indziej jest to prawdziwa rewolucja. Polityka oświatowa w Niemczech leży w gestii władz krajów związkowych i w każdym z nich obowiązują inne przepisy. Ujednolicenie niemieckiego modelu oświaty jest zatem możliwe wyłącznie za zgodą władz landowych. Te zaś nie są zgodne w poglądach, który z nich ma najwięcej zalet. Dlatego w Hesji i Szlezwiku-Holsztynie pozostawiono młodzieży wolny wybór, czy chce zdawać maturę po ośmiu czy, jak do tej pory, dziewięciu latach.

Zwiększony wysiłek

W rodzinie państwa Kleesattelów wady i zalety obu modeli są częścią jej codziennego życia. Sophie ma tak wypełniony program tygodniowy jak studenci. Część lekcji przeniesiono na popołudnie, jest znacznie mniej czasu na zajęcia pozalekcyjne, na przykład muzykę czy sport. Nie mówiąc o czasie wolnym, którego jej po prostu brakuje, w odróżnieniu od starszej siostry Johanny.

Nic dziwnego, że część rodziców oraz nauczycieli nie jest zachwycona pomysłem skrócenia czasu nauki. Schulten Wilius dyrektorka gimnazjum, do którego chodzą obie siostry Kleesattel, jest zdania, że szkoła to także miejsce, w którym należy ukształtować osobowość uczniów, a na to potrzeba trochę więcej czasu. Ograniczenie jej zadań do wtłaczania im jak największej porcji wiedzy w jak najkrótszym czasie przypomina tuczenie świątecznego indyka. "Bardzo ważne są także zajęcia pozalekcyjne, ale wymagają one czasu, którego zaczyna nam brakować" - mówi.

Abiturienten des achtjährigen Gymnasiums (G8) schreiben am Freitag (13.05.2011) in der Turnhalle des Anton-Bruckner-Gymnasiums in Straubing (Niederbayern) die Abiturprüfung in Deutsch. Rund 32 800 Schüler des achtjährigen Gymnasiums (G8) legen in Bayern in diesen Tagen ihre Prüfungen ab. Foto: Armin Weigel dpa/lby +++(c) dpa - Bildfunk+++

Tegoroczny egzamin z matematyki na maturze w ośmioletnim gimnazjum w Bawarii

Podobnie widzą to obie siostry, które chętnie uczęszczają na lekcje tańca. Od klasycznego baletu po hip-hop. Trening zabiera im wiele godzin tygodniowo. Na odrabianie lekcji zostaje im późny wieczór. Sophie zazdrości ponadto Johannie półrocznego pobytu na jednej z amerykańskich High Schools. W jej przypadku nie wchodzi to w rachubę, bo ośmioletnie gimnazjum nie ma żadnych rezerw czasowych.

Sama Johanna, gdyby mogła zacząć naukę od nowa, zdecydowałaby się ponownie na dziewięcioletnie gimnazjum. Nie tylko dlatego, że nauka w nim jest mniej stresująca i ma się więcej czasu dla siebie. Ma na myśli sytuację na rynku pracy. Pod tym względem w pełni zgadza się z młodszą siostrą, która chce studiować zarządzanie informacją i komunikacją w PR na Uniwersytecie w Kolonii. "Wiem, że dostanę się na studia - mówi - ale co będzie dalej? Sytuacja na rynku pracy nie jest najlepsza. Po studiach mogą być z tym trudności. Lepiej zatem pouczyć się o rok dłużej" - twierdzi. Czy ma rację? Tego nie wiadomo, bo nie ma jeszcze żadnych wyników badań naukowych co do zalet matury po ośmiu latach nauki w gimnazjum w skali ogólnoniemieckiej.

Anne Allmeling / Andrzej Pawlak

Red.odp.: Alexandra Jarecka

Redakcja poleca

Reklama