Przestępczość zorganizowana. Europol i BKA szykują się do kontrofensywy | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 21.11.2014
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Przestępczość zorganizowana. Europol i BKA szykują się do kontrofensywy

Na jesiennej konferencji Federalnego Urzędu Kryminalnego (BKA) zapowiedziano podjęcie zmasowanej walki z przestępczością zorganizowaną.

Na pierwszy rzut oka sytuacja wygląda beznadziejnie. Przestępczość zorganizowana to 3 tys. 600 różnych ugrupowań liczących, jak się ocenia, od 20 do 30 tys. członków. Tylko w Niemczech wyrządzone przez nich szkody wynoszą od 500 do 600 mln euro rocznie.

Niemiecka policja narzeka, że ma związane ręce. Obowiązujące ją uregulowania prawne utrudniają zgromadzenie niezbędnego materiału dowodowego. Nie wolno jej, na przykład, gromadzić i przechowywać dłużej danych, uzyskanych z inwigilacji internetu. Szwankuje także współpraca z zagranicą. W rezultacie, góra akt zawierających informacje, mogące przyczynić się do wytoczenia procesu przestępcom, odpowiada jednemu petabajtowi. To tyle, co 400 mln teczek zawierających 500 stron każda. Gdyby dało się je uzupełnić o nowy materiał z zagranicy, sprawców można by szybciej pociągnąć do odpowiedzialności. Wskazuje to na wciąż rosnące znaczenie lepszej współpracy z organami ścigania z innych krajów, ponieważ 80 procent przestępstw popełnionych na terenie Republiki Federalnej, za które odpowiedzialność ponosi przestępczość zorganizowana, to delikty sterowane z zewnątrz, a ich sprawcy też na ogół pochodzą z innych krajów.

W roku ubiegłym współczynnik wykrywalności 150 tys. przestępstw, idących na konto przestępczości zorganizowanej, wyniósł zaledwie 15 procent. Nic więc dziwnego, że Federalny Urząd Kryminalny, Interpol i Europol postanowiły przejść do kontrofensywy.

Plan walki

Holger Münch Ernnennung BKA- Präsident 19.11.2014

Holger Münch (po prawej) przyjmuje z rąk Thomasa de Maizére'a nominację na szefa BKA

"Musimy ugodzić sprawców w samo serce", oświadczył przyszły szef BKA Holger Münch, który od grudnia stanie na jego czele.

Największe znaczenie dla sprawnego działania przestępczości zorganizowanej mają pieniędze. Odcięcie jej od nich, to podcięcie jej skrzydeł. W tym też kierunku pójdą działania w formie zaproponowanej przez ministra spraw wewnętrznych Thomasa de Maizière'a, który zapowiedział wniesienie do Bundestagu projektów koniecznych ustaw. W tej chwili niemiecki wymiar sprawiedliwości musi, na przykład, udowodnić, że skonfiskowane pieniądze faktycznie pochodzą z przestępstwa. Często mu się to nie udaje. W myśl nowych przepisów ma być tak, jak we Włoszech, gdzie podejrzani o popełnienie przestępstwa muszą wykazać, że znalezione u nich pieniądze pochodzą z legalnej działalności zarobkowej. W języku prawniczym nazywa się to "zasadą odwrócenia ciężaru dowodu". W ten właśnie sposób we Włoszech można było odebrać mafii ponad 40 mln euro, podczas gdy w Niemczech, w których ta zasada jeszcze nie obpowiązuje, przestępcom odebrano zaledwie 80 tys. euro.

Planuje się także zmiany w organizacji policji i powołanie nowych komórek, takich jak jednostka "J-CAT" przyporządkowana Europolowi. "J-Cat" to skrót od angielskiej nazwy tej jednostki "Joint Cybercrime Action Taskforce", przeznaczonej do walki z cyberprzestępczością.

Troels Oerting BKA Herbsttagung 2014

Troels Oerting

Troels Oerting z Danii, który koordynuje w Europolu działania obronne przed cyberatakami, powiedział na jesiennej konferencji BKA, że "jest przekonany o słuszności koncepcji obejmującej m.in. powołanie jednostki "J-CAT", ponieważ dzięki niej po raz pierwszy 28 państw członkowskich UE ściśle ze sobą współpracuje na tym polu". W jej skład wchodzą najlepsi europejscy programiści i kryptolodzy z różnych uczelni, instytutów naukowych i firm prywatnych. Ich zadaniem jest stałe monitorowanie podejrzanych ruchów w cyberprzestrzeni, w której przestępcom szybko powinno się zrobić ciasno.

Pierwsze sukcesy

Skupienie uwagi policji na Iiternecie daje spodziewane skutki. W tych dniach specjalistom z EC3, czyli Europejskiego Centrum ds. Walki z Cyberprzestępczością, działającego w ramach Interpolu, udało się boleśnie ugodzić przestępczość zorganizowaną, ale szczegóły tej operacji objęte są tajemnicą. Powiedziano jedynie, że w podobny sposób przechwycono niedawno w Essen ładunek heroiny o wartości rynkowej ok. 50 mln. euro. Nastąpiło to dzięki sprawnej współpracy wspomnianej wyżej jednostki J-CAT z BKA.

Symbolbild Computer Hacker Angriff Computerkriminalität

Internet stał się groźnym polem działań przestępców

Dobre wyniki daje także internetowe forum Dark Market, na którym cyberprzestępcy oferują najrozmaitsze nielegalne usługi od kupna i sprzedaży podrobionych kart kredytowych począwszy, przez sprzedaż broni i narkotyków, a na usługach hakerskich skończywszy, które mogą przynieść firmom szkody idące w setki milionów, jeśli hakerom uda się wykraść tajemnice technologiczne i produkcyjne. Troels Oerting oświadczył, że policja zidentyfikowała "7 tys. takich czarnych rynków", a jednostce J-CAT udało się położyć kres działalności 400 z nich.

Ponieważ od trzech lat komunikacja w internecie przenosi się coraz wyraźniej na media strumieniowe i chmury obliczeniowe, policja je obserwuje z wciąż rosnącą uwagą. Inwigilacja tej formy komunikacji elektronicznej stawia wiele trudnych wyzwań technicznych, ale, jak zapewnia Troels Oerting, Interpol i Europol są na dobrej drodze umożliwiającej ich kontrolowanie. Szczegóły są, rzecz jasna, tajne.

Wiadomo już jednak, że policji udało się pokrzyżować szyki bułgarskiej bandzie operującej z Republiki Dominikany, zamówiła w pewnym banku w jednym z krajów arabskich pięć kart kredytowych. Cyberprzestępcy tak je spreparowali, że z ich pomocą podjęli w ciągu dwóch godzin i 10 minut 45 mln dolarów. Było to możliwe dzięki włamaniu się do pewnego banku w Indiach i wprowadzeniu zmian do jego komputera. Federalny Urząd Kryminalny wpadł na ich trop i położył kres działalności tej bandy. Jak? Tego na konferencji z oczywistych względów nie ujawniono. Powiedziano jedynie, że obecnie "85 procent wszystkich przestępstw zaliczanych do cyberprzestępczości jest dziełem ugrupowań działających w Rosji, bądź wywodzących się z Rosji".

Niebezpieczne są także kraje Afryki Zachodniej z uwagi na nieźle rozwiniętą infrastrukturę i słabą policję, którymi Interpol, Europol i BKA chcą przyjrzeć się bliżej. Walka z przestępczością zorganizowaną jest trudna, ale dzięki planowanym i wprowadzonym już zmianom jest nadzieja, że przynajmniej nie będzie wzrastać.

Wolfgang Dick / Andrzej Pawlak