Protesty Ostatniego Pokolenia. Znowu blokady dróg w Berlinie i Monachium | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 05.12.2022
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Protesty Ostatniego Pokolenia. Znowu blokady dróg w Berlinie i Monachium

Aktywiści klimatyczną nie dają za wygraną. Znowu zablokowali drogi w Berlinie i Monachium. Dla niektórych polityków to przekroczenie dozwolonych granic.

Ostatnie Pokolenie. Znowu blokady dróg w Niemczech

Ostatnie Pokolenie. Znowu blokady dróg w Niemczech

Na początku nowego tygodnia aktywiści klimatyczni z grupy Ostatnie Pokolenie po raz kolejny sparaliżowali ruch drogowy, ściągając na siebie gniew kierowców i polityków.

Przez protestujących w Berlinie w kilku miejscach utworzyły się korki, a niektóre odcinki dróg były nieprzejezdne. Jak informowała stołeczna policja, aktywiści najpierw przykleili się do drogi przed głównym dworcem kolejowym, a kilka minut później podobne akcje nastąpiły w innych miejscach miasta.

Protest na autostradzie

W Bawarii policja musiała zamknąć obwodnicę na autostradzie A9. Aktywiści klimatyczni protestowali również przy instalacjach z drogowskazami na autostradzie A96 i zablokowali ruch drogowy w centrum Monachium.

Protest w Monachium

Protest w Monachium

O akcjach w obu miastach grupa Ostatnie Pokolenie poinformowała wcześniej na Twitterze. „W tym samym czasie w Monachium ludzie będą wspinać się na suwnice drogowe, a inni blokować ulice w Berlinie” – napisano.

Jak poinformowała grupa, wśród uczestników protestu było wielu, którzy za podobne akcje spędzili już miesiąc w więzieniu i zostali skazani na wysokie grzywny. „Perspektywa aresztu prewencyjnego lub grzywny nie odstraszają tych ludzi” – czytamy na profilu grupy.

Miara się przebrała

W ocenie ministra spraw wewnętrznych Nadrenii Północnej-Westfalii Herberta Reula państwo musi być bardzo czujne wobec aktywistów klimatycznych Ostatniego Pokolenia i po dokładnym zbadaniu akcji protestacyjnych zająć ostrzejsze stanowisko. „Państwo nie może się tylko przyglądać i pozwalać na kontynuację” – powiedział Reul radiu Deutschlandfunk. Porównał aktywistów z Ostatniego Pokolenia i tych z popularnego w Niemczech ruchu klimatycznego Fridays for Future. Ci pierwsi – jak stwierdził – przekraczają dozwolone prawem granice.

Na spotkaniu federalnych i landowych ministrów spraw wewnętrznych w Monachium w piątek, 2 grudnia, postawiono bliżej obserwować grupę.

Ostatnie Pokolenie domaga się od niemieckiego rządu podjęcia działań na rzecz ochrony klimatu, m.in. ograniczenia prędkości do 100 kilometrów na godzinę na autostradach i wprowadzenia w całych Niemczech biletu kolejowego za 9 euro miesięcznie. W ostatnich miesiącach grupa wielokrotnie blokowała drogi, obrzucała jedzeniem dzieła sztuki i sparaliżowała lotnisko w Berlinie.

(DPA/dom)

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >>

Berlin: Protesty klimatyczne dzielą mieszkańców