Problem XXI wieku. Niezwykły film w Niemczech | Niemiecka kultura, polska kultura w Niemczech, wydarzenia | DW | 27.09.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Kultura

Problem XXI wieku. Niezwykły film w Niemczech

Na ekrany niemieckich kin wchodzi film poruszający problem, z którym boryka się dziś niemal każdy człowiek.

"Moje doświadczenia z czasem ograniczają się wyłącznie do jednego uczucia, do jego ciągłego braku" - tym zdaniem Florain Opitz rozpoczyna swój najnowszy film dokumentalny "Speed" ("Szybkość"). "Jeszcze nigdy nie pracowaliśmy tak wydajnie jak dziś, a o zaoszczędzeniu takiej ilości czasu nawet nie śniono. Mimo to, żyjemy ciągle pod presją czasu" - dodaje.

Deutschland Zu spät

Cierpimy na ciągły brak czasu

Zbieranie materiałów do swojego 90-minutowego filmu Opitz rozpoczął od samego siebie. Zainspirowała go niepisana zasada: "Sam jesteś sobie winien, że nie masz czasu. Należy nim rozsądnie zarządzać". Dlatego wybrał się na seminarium prowadzone przez niekwestionowany autorytet w dziedzinie zarządzania czasem - Lothara Seiwerta. Autor dokumentu nie zgadza się jednak z jego głównymi tezami: "Przeznaczaj więcej czasu na to, co jest naprawdę ważne" czy "spokój to siła". Zdaniem Opitza nie jest to problem, z którym można uporać się czytając odpowiednią literaturę lub uczęszczając na tarapię. To nie tyle problem pojedynczego człowieka co zjawisko społeczne.

Czas to pieniądz

Następnie filmowiec przedstawia świat osób ciągle zwiększających tempo życia. "Nasi klienci wymagają od nas wysokiej wydajności oraz rezultatów w mikrosekundzie" - mówi w filmie Scott Kennedy, menedżer Agencji Informacyjnej Reutera. Kennendy nie ma jednak na myśli prasy, radia, czy telewizji, obsługiwanych przez jego agencję. Agencja Reutera świadczy bowiem usługi przede wszystkim dla przemysłu finansowego, gdzie czas to pieniądz, a każda sekunda przynosi zysk lub straty.

Film Speed Auf der Suche nach der verlorenen Zeit

Douglas Tompkins, założyciel Parku Narodowego w Chile

Po wypadzie do świata ludzi walczących o każdą sekundę Opitz udał się na poszukiwanie tych, którym udało się opuścić tą szaloną karuzelę. W Szwajcarii natrafił na przykład na byłego szefa banku inwestycyjnego, który zrezygnował z posady i otworzył małą restaurację. Albo na rodzinę rolników alpejskich, którzy co prawda mają dużo pracy i mało czasu, a mimo to są szczęśliwi. Opitz odwiedził także Kharma Tshiteena w himalajskim państewku Bhutan, który jest ministrem odpowiedzialnym za tzw. "narodowe szczęście brutto". Największe wrażenie wywarł na nim jednak amerykański filantrop Douglas Tompkins. Obecnie mieszka on w Patagonii, położonej na terenie Argentyny i Chile. Po sprzedaniu swoim firm kupił tam ogromny majątek ziemski. "Nagle zauważyłem, że nie jestem częścią rozwiązania, lecz częścią problemu" - mówi założyciel The Nord Face i Esprit. Dlatego też wycofał się z rynku i założył Park Narodowy w Chile.

Minimum egzystencji

Film Speed Auf der Suche nach der verlorenen Zeit

Florian Opitz, reżyser filmu "Speed"

Opitz zdaje sobie sprawę z tego, że nie każdy dysponuje takim majątkiem jak Tompkins. Pod koniec filmu prezentuje więc rozwiązanie problemu XXI wieku: zapewnienie przez państwo minimum egzystencji. - Wielu naukowców neoliberalnych, konserwatywnych oraz lewicowych popiera ten pomysł - komentuje Opitz - Tylko w ten sposób można poskromić ten stale przyspieszający tempo życia kapitalizm. Nie ma innego uniwersalnego wyjścia. Gdyby istniało, w ogóle nie zajmowałbym się tym problemem.

Sven Töniges / Patrycja Osęka

red. odp.: Bartosz Dudek

Reklama