Prezydent RFN w Warszawie: nie zapomnimy o cierpieniach, które Niemcy zadali Polakom | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 05.06.2018
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Prezydent RFN w Warszawie: nie zapomnimy o cierpieniach, które Niemcy zadali Polakom

- Polska i Niemcy są dziś ze sobą bardziej związane niż kiedykolwiek w przeszłości – mówił prezydent RFN. Spotkał się z prezydentem Polski na konferencji z okazji stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

Polen Bundespräsident Frank Walter Steinmeier zu Besuch (picture-alliance/AP Photo/C. Sokolowski)

Para prezydencka złożyła wieniec pod pomnikiem Bohaterów Powstania Warszawskiego

– Europa będzie wtedy bezpieczna, gdy Polska i Niemcy będą się wzajemnie respektować i będą potrafiły współpracować ze sobą – mówił prezydent Andrzej Duda. O relacjach polsko-niemieckich prezydenci obu krajów rozmawiali podczas konferencji „Polska i Niemcy w Europie” na Zamku Królewskim w Warszawie.

Kontakty międzyludzkie kształtują historię

Frank-Walter Steinmeier odwoływał się do wspólnej historii, podkreślając wagę relacji międzyludzkich, które często decydują o losach narodów. W dziejach Polski i Niemiec taką rolę odegrały kontakty Józefa Piłsudskiego i hrabiego Harrego Kesslera. Ten ostatni poznał dowódcę Legionów w 1915 na Wołyniu, a jesienią 1918 roku przyczynił się do uwolnienia Piłduskiego oraz Kazimierza Sosnkowskiego z twierdzy w Magdeburgu i ich powrotu do odradzającej się Polski.

Wspólne wizje mimo różnic

Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier podkreślał, że już w okresie międzywojennym, gdy Polacy i Niemcy stali po różnych stronach politycznej barykady, pojawiały się pierwsze wizje wspólnej przyszłości. Zacytował za hrabią Kesslerem słowa Piłsudskiego, który chciał przeprowadzić oba narody „z dawnej wrogości do nowej przyjaźni”. Podkreślił, że w owym czasie obaj mężczyźni, wojskowi, byli dalecy od określenia „my”. Ale nie tylko wtedy, gdyż zdaniem prezydenta słowo to przez wiele lat w relacjach polsko-niemieckich było „niewyobrażalne”. Dlatego dziś można jego zdaniem nazwać to „cudem”.

Nie zapomnimy cierpień zadanym Polakom

- To, że w tym roku, z tej okazji, jako przedstawiciele naszych krajów będziemy dyskutować o roli Polski i Niemiec w zjednoczonej Europie, że jesteśmy nie tylko sąsiadami, lecz także częścią Unii Europejskiej, to o wiele więcej niż wielu naszych przodków byłoby w stanie sobie wyobrazić – mówił niemiecki prezydent w Warszawie. Podkreślił, że „patrząc wstecz na historię, Polacy mieli niewiele powodów, by nabrać zaufania do swoich niemieckich sąsiadów”, przywołując okres zaborów i okres wojny. – Nigdy nie zapomnimy zbrodni dokonanych na europejskich Żydach, które miały miejsce podczas niemieckiej okupacji w Polsce. I nie zapomnimy o cierpieniach, które Niemcy zadali Polakom – deklarował Steinmeier.

Frank-Walter Steinmeier Spotkanie prezydentów Polski i RFN odbywało się w dobrej atmosferze

Spotkanie prezydentów Polski i RFN odbywało się w dobrej atmosferze

Osłabianie praworządności dotyka wszystkich

Mówił też o dzisiejszym pojmowaniu narodowej suwerenności, określając Polskę i Niemcy jako „silne i niezależne narody w Europie”, z których żaden „nie zagraża suwerenności drugiego, żaden nie ulega dyktatowi drugiego”. Podkreślił, że zewnętrzna suwerenność ma jednak swoje uwarunkowania wewnętrzne, a są nimi demokracja i praworządność. Europejczycy są jego zdaniem suwerenni tylko dlatego, że „postępują wedle wartości i reguł, które sami sobie narzucili”. – W ramach tych podstawowych reguł każdy naród sam kształtuje swoją demokrację i swoje państwo prawa, jednak jeśli podstawowe zasady są podważane, wówczas dotyka to wszystkich – mówił Steinmeier. Ostrzegał przed osłabianiem Unii Europejskiej, gdyż wówczas żaden naród nic nie zyska, a wszyscy stracą.

Dlatego apelował: „Podążajmy dalej drogą, rozpoczętą już przez innych: drogą do Europy, w której będziemy stać na straży naszego bezpieczeństwa, dobrobytu, wolności oraz – tak: naszych narodowych odrębności”.

Europa bez dominacji i wykluczania

Prezydent Duda przestrzegał, by nie ulegać pokusom dominacji, gdyż „działają one przeciw Europie”. Podkreślał, że Berlin i Warszawa powinny wsłuchiwać się w siebie nawzajem. Przywołał postać byłego kanclerza RFN Helmuta Schmidta, który „starał się wczuć w polską wrażliwość”.

–  W Polsce jest więcej euroentuzjastów niż w Niemczech – zaznaczył polski prezydent, mówiąc o współpracy obu krajów w UE. Przestrzegał przed skłonnością do wykluczania pewnych krajów z europejskiej debaty, podkreślając, że „jeśli instytucje unijne będą karać i wykluczać”, to stworzą grunt dla tych sił, które chcą ją „rozbić”.

Frank-Walter Steinmeier i Andrzej Duda

Frank-Walter Steinmeier (l) i Andrzej Duda

Potrzeba reform w Europie

– Projekt europejski wymaga reform – uważa Andrzej Duda. Zaapelował o taką dyskusję o reformach, która „nie będzie przez kogoś zdominowana, która nie będzie wykluczać kogoś tylko dlatego, że ma inne zdanie”. Reforma UE powinna „opierać się na czterech jednościach: prawa, instytucji, rynku i budżetu”, zaś „wszystko inne będzie sprzeczne z ideą UE”.

Prezydent nawiązał do kryzysu migracyjnego, który według niego potwierdził słuszność głoszonej przez Polskę koncepcji niesienia pomocy przede wszystkim w regionach kryzysowych, z których napływają migranci.

Polin i NGO

Podczas wizyty w Warszawie prezydent Niemiec złożył wieniec pod pomnikiem Powstania Warszawskiego. W środę (6.06.) odda hołd powstańcom z warszawskiego getta, odwiedzi Muzeum Historii Żydów Polskich i spotka się z organizacjami pozarządowymi oraz przedstawicielami mniejszości niemieckiej.