Prezydent Gauck obawia się nadmiernego obciążenia Niemiec kryzysem migracyjnym | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 12.12.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Prezydent Gauck obawia się nadmiernego obciążenia Niemiec kryzysem migracyjnym

Prezydent Niemiec Joachim Gauck ostrzega w wywiadzie dla sobotniego wydania "Sächsische Zeitung" przed narażaniem bezpieczeństwa zewnętrznych granic UE oraz naruszaniem fundamentalnego prawa do azylu.

W aktualnej debacie nt. uchodźców w Niemczech prezydent Joachim Gauck ostrzega przed przeciążaniem Niemiec. „Bardzo dobrze rozumiem ludzi uciekających przed ubóstwem do Europy”, powiedział Joachim Gauck w sobotnim wydaniu gazety „Sächsische Zeitung”, jednak „chęć przyjęcia wszystkich byłaby równoznaczna ze stosowaniem ryzykownej strategii opartej na kategorycznym przestrzeganiu przez nas głównie wartości moralnych”. W opinii prezydenta przyjęcie wszystkich uchodźców „po prostu nie jest możliwe”.

Skrajnie prawicowe nastroje

Prezydent zwrócił uwagę, że następstwem „przeciążenia wolontariuszy pomagająym uchodźcom jest odruch obronny, odchodzenie przez nich od poczucia solidarności z nimi, które zastępuje pogłębiające się uczucie agresji”. Może to dodatkowo wzmocnić zaobserwowane już groźne zjawisko wzrostu popularności skrajnej prawicy w RFN. Joachim Gauck domaga się od polityków, by zapoznali się z obawami i lękami obywateli w związku z kryzysem migracyjnym i nazwali je po imieniu. Jego zdaniem również w świadomej części społeczeństwa rośnie obawa, czy Niemcy dadzą sobie radę z tym wyzwaniem. – Tu mogę tylko powiedzieć: tak, dajcie jasno wyraz temu co was niepokoi i nie pozwalajcie wyrazić ich w rzekomo waszym imieniu prawicowym ekstremistom – nawołuje i zarazem ostrzega Gauck.

Nadużycia Pegidy

Prezydent odniósł się sceptycznie do uczestników demonstracji organizowanych przez ruch Pegida. – Do tych, którzy nie chcą zerwać z uprzedzeniami i stereotypami i wciąż starannie pielęgnują i umacniają w sobie frustrację do tego stopnia, że są głusi na argumenty innych, nie sposób dotrzeć z żadną ofertą dialogu ­– stwierdził prezydent Niemiec. Jak przyznał jest on „poirytowany, a czasem także wręcz wściekły” i uważa, że używanie przez demonstrantów Pegidy historycznego hasła pokojowej rewolucji NRD: ‘To my jesteśmy narodem', jest nadużyciem z ich strony. W opinii Gaucka zwolennicy Pegidy „odrzucają zjednoczoną Europę, nie przestrzegają zasad państwa prawa i lekceważą demokrację”.

W rozmowie z „Sächsische Zeitung” prezydent opowiedział się też za lepszą ochroną zewnętrznych granic UE zaznaczając, że dyskusję o tym ma sens tylko wtedy, kiedy "my Europejczycy zapewnimy migrantom legalny dostęp do naszego kontynentu i nie naruszymy fundamentalnego prawa do azylu”.

Komisja Europejska planuje tymczasem powiązanie kompetencji różnych instytucji unijnych dla bardziej skutecznej ochrony granic lądowych i morskich UE. Tej sprawie poświęcony będzie szczyt szefów państw i rządów krajów członkowskich UE w czwartek i piątek (17-18.12) w Brukseli. Zastrzeżenia wobec tego projektu zgłosiła już Polska argumentując, że ogranicza on zasadę suwerenności państw członkowskich Unii.

afp,dpa,epd / opr. Alexandra Jarecka

Reklama