Prawnik Marcin Matczak w „Die Welt”: działania PiS to nie reforma, lecz likwidacja niezależności polskiego sądownictwa | Echa polskie | DW | 11.07.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

Prawnik Marcin Matczak w „Die Welt”: działania PiS to nie reforma, lecz likwidacja niezależności polskiego sądownictwa

Polski prawnik Marcin Matczak określa przeprowadzoną przez PiS reformę sądownictwa mianem „kłamstwa”. Jego zdaniem chodzi o likwidację niezależności wymiaru sprawiedliwości. Po wyborach może być jeszcze gorzej.

„Żeby było jasne: to, czego obecnie doświadczamy, to nie reforma, lecz likwidacja niezależności polskiego sądownictwa” – powiedział Matczak w wywiadzie dla internetowego wydania „Die Welt” (10.07.2019).

Prawdziwe reformy są jego zdaniem konieczne. „Należałoby przeznaczyć na sądy więcej pieniędzy, trzeba by też przeprowadzić ich cyfryzację. Największym problemem jest jednak długi czas postępowania, co nadal jest regułą. Wdrożone przez partię rządzącą Prawo i Sprawiedliwość zmiany nie poprawiły efektywności systemu. Wręcz przeciwnie” – zaznaczył Matczak.

Celem nie efektywność, lecz zależność od polityki

Prawnik zwrócił uwagę, że na czele Trybunału Konstytucyjnego stanęła osoba „o wątpliwej reputacji, która posiada jedynie tytuł magistra”. „Od tej zmiany personalnej Trybunał nie pracuje szybciej, lecz wolniej, załatwia 80 proc. mniej przypadków niż przed tzw. reformą.  To pokazuje, że nie chodzi o efektywność, lecz o wymianę osób, aby stworzyć wymiar sprawiedliwości zależny od polityki” – tłumaczy wykładowca prawa na Uniwersytecie Warszawskim.

„Jeżeli chce Pan zrozumieć charakter polityki PiS, musi Pan wyobrazić sobie reformę systemu służby zdrowia, która polegałaby na zwolnieniu najlepszych lekarzy” – dodał.

Matczak ocenił pozytywnie wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie obniżenia wieku sędziów SN. Sukcesem jest jego zdaniem wdrożenie procesu przez Komisję Europejską, gdyż zmusiło to PiS do zmiany przepisów.

„Partii chodzi o to, by uniknąć konfliktu z TSUE” – uważa Matczak. „UE pokazała, że jest zdolna do działania w kwestii praworządności w Polsce. To jest groźne dla PiS, który w przyszłości będzie musiał się ugiąć przed UE lub pójść na maksymalną konfrontację” – wyjaśnił prawnik.

W przypadku ponownego zwycięstwa w wyborach, PiS będzie chciał „przebudować całe sądownictwo, na wszystkich szczeblach orzecznictwa”. „Nie jestem naiwny, lecz myślę, że zwracając uwagę (na negatywne zjawiska) i protestując, opozycyjni eksperci przynajmniej opóźniają proces niszczenia systemu prawa” – ocenił Matczak.        

 

 

Redakcja poleca

Reklama