Prawicowy ekstremizm w policji i służbach. „Każdy przypadek to hańba” | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 06.10.2020
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Prawicowy ekstremizm w policji i służbach. „Każdy przypadek to hańba”

Od 2017 roku do marca 2020 w niemieckich organach bezpieczeństwa odnotowano blisko 380 przypadków podejrzeń o prawicowy ekstremizm – wynika z pierwszego raportu w tej sprawie.

Raport przedstawili we wtorek (6.10.2020) w Berlinie niemiecki minister spraw wewnętrznych Horst Seehofer (CSU) oraz szefowie policji federalnej, służb wywiadu i kontrwywiadu. Uważany jest on za odpowiedź na ujawnione w minionych tygodniach skandale, związane z propagowaniem na czatach skrajnie prawicowych i nienawistnych treści przez funkcjonariuszy policji i służby ochrony konstytucji w Nadrenii Północnej–Westfalii (NRW), Berlinie i w Turyngii. Ponad 30 funkcjonariuszy w NRW zostało zawieszonych, toczy się kilkanaście postępowań dyscyplinarnych i karnych w tej sprawie, zaś media zadają pytanie: Czy w policji i służbach mamy do czynienia z problemem strukturalnym?

Stosunkowo niewiele przypadków

Zarówno Seehofer, jak i szefowie policji i służb są przekonani, że nie ma mowy o strukturalnym problemie z prawicowym ekstremizmem w organach bezpieczeństwa. Według ich raportu od 2017 roku do marca 2020 w strukturach policji i służb krajów związkowych Niemiec odnotowano w sumie 319 przypadków podejrzeń o prawicowy ekstremizm; najwięcej w Hesji (59), Berlinie (53), Nadrenii Północnej-Westfalii (45), Bawarii (31) i Saksonii (28). W strukturach federalnych organów bezpieczeństwa odnotowano w sumie 58 przypadków, w tym 44 w policji federalnej, sześć w Federalnym Urzędzie Kryminalnym (BKA) oraz pojedyncze przypadki w służbach celnych, policji Bundestagu, Urzędzie Ochrony Konstytucji (kontrwywiadzie) oraz w Federalnej Służbie Wywiadowczej (BND).

Osobno odnotowane są dane z Bundeswehry; według kontrwywiadu wojskowego MAD w okresie od 2017 roku do marca 2020 roku odnotowano 1064 przypadki podejrzenia o prawicowy ekstremizm.

Raport nie obejmuje jednak najnowszych ujawnionych skandali w Nadrenii Północnej-Westfalii oraz kilku innych niemieckich regionów, gdzie badane są nowe podejrzenia. Informacje te odnotowano jedynie w przypisach.

– Ogólna ocena raportu jest jednoznaczna. Mamy do czynienia z niewielką liczbą przypadków, szczególnie gdy weźmiemy pod uwagę te udowodnione. To oznacza, że bardzo, bardzo znacząca większość pracowników naszych organów bezpieczeństwa, ponad 99 procent, mocno stoją na gruncie konstytucji. To oznacza, że nie mamy strukturalnego problemu z prawicowym ekstremizmem w organach bezpieczeństwa – powiedział Seehofer na konferencji prasowej.

Szef niemieckiego MSW Horst Seehofer na konferencji prasowej

Seehofer: Nie ma mowy o strukturalnym problemie ekstremizmu w policji i służbach

„Konsekwentne i rygorystyczne wyjaśnianie”

Zaraz zastrzegł jednak: „Każdy udowodniony przypadek to hańba”. I zapewnił, że wszystkie podejrzenia o prawicowy ekstremizm są „konsekwentnie i rygorystycznie wyjaśniane”. – Obowiązuje zasada, że nie ma tu żadnej tolerancji – powiedział.

W związku z najnowszymi przypadkami podejrzeń o prawicowy ekstremizm Seehofer zaapelował do funkcjonariuszy policji i służb o zachowanie czujności. – Również współudział poprzez bierność nie jest dozwolony – dodał.

Według raportu postępowania często wszczynane są w związku z zamieszczaniem na czatach antykonstytucyjnych symboli (np. swastyk) i treści. W rzadkich przypadkach funkcjonariusze utrzymywali kontakty z osobami ze środowisk skrajnie prawicowych czy też brali udział w imprezach takich środowisk. W ocenie szefa policji federalnej Dietera Romanna, nie można stwierdzić, by strukturach policji działały skrajnie prawicowe sieci.

Eksperci przyznają, że należy liczyć się z tym, iż rzeczywista skala zjawiska prawicowego ekstremizmu wśród policjantów i funkcjonariuszy służb jest większa, niż wynikałoby z oficjalnych danych. Nie brak też opinii, że bardziej pomocne byłoby badanie poświęcone rasizmowi w policji. Seehofer odrzuca takie żądania. – Rasizm to problem dotyczący całego społeczeństwa. Nie można ograniczać go do policji – oświadczył.

Redakcja poleca