Prasa niemiecka: W Niemczech toczy się spór między zwolennikami i przeciwnikami szczepień | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 24.02.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Prasa niemiecka: W Niemczech toczy się spór między zwolennikami i przeciwnikami szczepień

Wtorkową prasę (24.02.2015) zajmuje sprawa coraz liczniejszych przypadków zachorowań na odrę w Niemczech oraz niechęć wielu rodziców wobec szczepień przeciwko tej chorobie.

„Frankfurter Allgemeine Zeitung”:

„Ten, kto się jeszcze nie zaszczepił przeciwko odrze, powinien to zrobić, żeby nie stać się nosicielem tej choroby. W niemieckim społeczeństwie, w którym niemowlęta i małe dzieci coraz częściej powierza się opiece w przedszkolach, i regułą stało się przebywanie dzieci w wieku powyżej roku, przynajmniej na kilka godzin, pod opieką osób obcych, pytanie o obowiązkowe szczepienia jest bardziej niż naglące. O ‘tabu’ nie powinno tu już być mowy. Wzorować można by się na Stanach Zjednoczonych, gdzie obowiązuje zasada: „No shots, no school”: Dzieci, które nie zostały zaszczepione przeciwko określonym chorobom, nie mają wstępu do szkół państwowych; w wielu stanach USA również do przedszkoli”.

„Tagesspiegel” (Berlin):

„Wprowadzenie szczepień obowiązkowych byłoby pomimo wszystko niewłaściwym krokiem. Po pierwsze byłoby sprzeczne z prawem do nietykalności fizycznej. Ta szczepionka jest w większości przypadków nieszkodliwa. (...). Pomimo to jej przeciwnicy nie omieszkają, gdy zajdzie taka potrzeba, zwrócić się w tej sprawie do sądu. Poza tym w Niemczech istnieje obowiązek szkolny, niezależnie od indywidualnego statusu szczepień. Zatem nie ma większych szans na przeforsowanie tego obowiązku.

Ten, kto będzie chciał uniemożliwić poddanie dziecka szczepieniu ochronnemu, zawsze znajdzie jakąś lukę w przepisach. Również w środowisku lekarskim nie brak sceptyków, którzy w razie potrzeby wydaliby opinię o przeciwskazaniach do szczepienia.. Przymusem nic się nie wskóra. Raczej należałoby zobowiązać rodziców do skorzystania z porady ekspertów”.

„Stuttgarter Zeitung“:

„Jeżeli rodzic nie zgadza się na zaszczepienie swoich dzieci, musi w razie wystąpienia choroby sam sobie z tym poradzić. Ale w razie epidemii zagrożone są też małe dzieci, których jeszcze nie wolno szczepić. ze względu na wiek. Najpóźniej w tym momencie, mamy do czynienia z odpowiedzialnością jednostki wobec społeczeństwa a także odpowiedzialnością rodziców wobec starszego potomstwa”.

„Esslinger Zeitung”:

„Wiele dzieci nie poddaje się szczepieniom ochronnym zwłaszcza w Badenii-Wirtembergii i Bawarii. Nieufność wobec naukowo uzasadnionego nakłaniania do szczepień szczególnie głęboko zakorzeniona jest w tych krajach związkowych. W Niemczech toczy się spór między zwolennikami i przeciwnikami szczepień, który przeniósł się też na poziom polityki. Na temat wprowadzenia obowiązkowych szczepień dyskutują parlamentarzyści, do czego należy jednak podchodzić bardzo ostrożnie. Państwo nie może ingerować w obszar kompetencji rodziców. Należą doń również środki zapobiegawcze chorobom wieku dziecięcego”.

„Landeszeitung” (Lueneburg):

„Nieszczepione małe dziecko umiera na odrę. Czy tak tragiczna jak i niepotrzebna śmierć zasieje wątpliwości w obozie przeciwników szczepień? Raczej nie należy tego oczekiwać, bo fakty jednoznacznie przemawiają za szczepieniami. Sprzeciwiać się uodpornianiu na choroby poprzez szczepienia może się tylko ten, czyja głowa jest odporna na wszelkie argumenty. Społeczeństwo, w którym modne staje się demonizowanie zdrowej żywności jak również postępu w medycynie, dojrzało do wprowadzenia obowiązkowych szczepień”.

Oprac. Iwona D. Metzner

Reklama