Prasa niemiecka: ″Nowy przewodniczący Europarlamentu będzie się stawiać″ | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 18.01.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Prasa niemiecka: "Nowy przewodniczący Europarlamentu będzie się stawiać"

W prasie dominują pozytywne głosy na temat wyboru Martina Schulza na nowego przewodniczącego PE. Komentatorzy wytykają też Komisji Europejskiej, że tak długo zwlekała z przywołaniem premiera Węgier do porządku.

default

Frankfurter Allgemeine Zeitung jest przekonana, że:

"W osobie niemieckiego socjaldemokraty Komisja i szefowie państw i rządów UE nie będą mieli przewodniczącego Parlamentu, który grzecznie podporządkuje się literze protokołu i nie będzie zakłócał pracy machiny europejskiej. Schulz zrobi wszystko, by Parlament Europejski zaczął odgrywać ważniejszą rolę niż dotychczas. Nowy przewodniczący będzie się stawiać i szukać konfliktów tam, gdzie to będzie pomocne dla parlamentu a także dla niego samego".

Westfalen-Blatt z Bielefeld podkreśla:

"Wybór Martina Schulza (SPD) na przewodniczącego Parlamentu Europejskiego jest dobrym wyborem i to zarówno dla Niemiec jak i idei wspólnoty. Ten erudyta należy do niedużego kręgu polityków europejskich, którzy od dziesiątek lat usiłują przełamać brak zainteresowania dla najważniejszej izby deputowanych na naszym kontynencie".

Ukazująca się w Regensburgu Mittelbayerische Zeitung zachęca do popierania Schulza:

"Martin Schulz życzyłby sobie umocnienia znaczenia Parlamentu Europejskiego: przeobrażenia się PE z wykluczonego, bezzębnego tygrysa, w bojownika o demokrację i wspólne wartości i traktowania go na równi z Radą UE i Komisją. Schulz prezentuje się jako wzorowy Europejczyk".

Coburger Tageblatt wypowiada się w podobnym tonie:

"Ludziom niewygodnym, wierzącym w ideały, przeważnie trudno porwać za sobą tłumy. Świadczy też o tym wynik głosowania: 55 procent głosów być może wystarczy, żeby zostać przewodniczącym. Żeby jednak iść na konfrontację, potrzeba poparcia silniejszej większości Parlamentu

Unijna procedura karna wobec Węgier

Na ten temat pisze Frankfurter Rundschau:

"Rzeczywiście był to najwyższy czas, żeby Komisja zareagowała. Polityk Viktor Orban od prawie dwóch lat z cynizmem konsekwentnie demontuje demokrację przy pomocy instrumentów i instytucji owej demokracji - nawet jeśli temu zaprzecza".

Westfälische Nachrichten z Münster nie ukrywa zdziwienia:

"Bruksela wreszcie przywołuje premiera Węgier Viktora Orbana do porządku. Dlaczego dopiero teraz? (...) Już dawno powinna to uczynić, ponieważ Europa jest nie tylko unią gospodarczą, lecz również unią wartości".

Iwona D. Metzner

red. odp: Bartosz Dudek

Reklama