Powrót kontroli granicznych w UE? | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 28.04.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Powrót kontroli granicznych w UE?

Spór szefów MSW państw unijnych o reformę Układu z Schengen. Państwa członkowskie UE chcą same rozstrzygać o ochronie swoich granic. Unijna komisarz spraw wewnętrznych Malmström obawia się nawrotu ksenofobii.

Dla krajów członkowskich UE, a w szczególności dla ich mieszkańców swoboda poruszania się w przestrzeni Schengen bez granic wewnętrznych, należy do najważniejszych zdobyczy integracji europejskiej.

Cecilia Malmström und Gerd Leers EU Innenministerrat

Cecilia Malmström i duński minister ds. imigracji Gerd Leers

Lecz wielu polityków zmieniło swe nastawienie do Europy bez granic. Wielu z nich obawia się niekontrolowanego napływu imigrantów spoza UE. Grecji zarzucają oni na przykład, że zaniedbuje kontrolowanie granic i tym samym dopuszcza do migracji w głąb Unii Europejskiej. Niedawno szefowie francuskiej i niemieckiej dyplomacji Claude Gueant oraz Hans-Peter Friedrich domagali się we wspólnie sformułowanym liście, aby w wyjątkowych wypadkach państwa członkowskie strefy Schengen mogły na maksimum 30 dni wprowadzać kontrole graniczne.

Dänemark Deutschland Grenze Kontrolle Schild

Kontrole na duńskiej granicy przywrócono w maju 2011 roku

Latem ub. roku (2011) Dania wprowadziła na krótko kontrole na swoich granicach i tym samym wywołała falę oburzenia. Niemiecki minister zaznaczył w ub. czwartek (26.04) w Luksemburgu, że jego propozycja nie ma nic wspólnego z tym zdarzeniem. „Dania to inna sprawa. Duńczycy chcą na stałe przywrócić kontrole graniczne nie uzasadniając tego niczym.” Friedrich podkreśla, że to jest rzecz nie do zaakceptowania. „Chcemy w nagłym wypadkach, które w przeszłości nie odgrywały istotnej roli, mieć podstawy prawne przywrócenia kontroli granicznych z jasno sformułowanymi kryteriami. Nie akceptujemy wyłączności do decyzji w tej kwestii Komisji Europejskiej”, zaznaczył szef niemieckiego, MSW.

Równowaga

Lampedusa Flüchtlinge Italien Europa Nordafrika

Imigranci z Afryki w drodze na włoską wyspę Lampedusę

Jednostronne kontrole graniczne są właściwie możliwe już teraz, ale tylko w sytuacjach „poważnego zagrożenia dla porządku publicznego”. Komisja Europejska i Parlament Europejski twierdzą, że dotychczasowe ruchy migracyjne nie stanowią takiego zagrożenia. Tę regulację chcą zmienić ministrowie Francji i Niemiec Gueant i Friedrich, a jak się okazuje, nie są wyjątkami.

Szefowa austriackiego MSW Johanna Mikl jednoznacznie popiera niemiecko-francuską propozycję i wyjaśniła, jak Komisja Europejska wyobraża sobie swoją rolę. „Komisja Europejska powinna w tej kwestii zaproponować przede wszystkim pewien rodzaj systemu wczesnego ostrzegania i konkretne działania, które trzeba podjąć." Dopiero wtedy, kiedy nie będą one skuteczne, powinny być przywrócone kontrole graniczne, ale jako „środek ostateczny”. W ten sposób, twierdzi Mikl, „zostanie stworzona równowaga między kompetencjami Komisji Europejskiej i krajów członkowskich UE”.

Komisja chce decydować

Unijna klomisarz ds wewnętrznych Cecilia Malmström uważa, że taki rozdział kompetencji jest niewłaściwy. „W kwestiach Układu z Schengen jest konieczne wprowadzenie mechanizmu europejskiego, ponieważ Schengen jest projektem unijnym. Komisja nie zmieniła swego poglądu na ten temat.” Propozycja unijnej komisarz przewiduje na przykład, że każdy kraj „ w nagłym przypadku” jak zamach terrorystyczny czy klęska żywiołowa może na 5 dni przywrócić kontrole na granicach. W sprawie przedłużenia tego okresu decyzje muszą zostać podjęte na płaszczyźnie unijnej. W przypadku dużych fali migracyjnych domaga się ona pozostawienia kompetencji decyzyjnych w rękach KE, aby zapobiec ksenofobistycznym akcjom.

Dlaczego francusko-niemiecka propozycja akurat teraz?

Infografik Die Staaten des Schengener Abkommens englisch NEU!

Strefa Schengen

Szef luksemburskiej dyplomacji Jean Asselborn uważa francusko-niemiecką propozycję zreformowania Umowy z Schengen złożoną przed drugą turą wyborów we Francji za przejaw ksenofobii. Uskarżał się on na to w ubiegły poniedziałek. Także komisarz Malström zareagowała w ub. czwartek po posiedzeniu Rady Ministrów zaskakująco dosadnie: „Schengen jest zbyt ważną sprawą, aby wykorzystywać ją w debacie wyborczej.”

Szef berlińskiego MSW Friedrich zaprzecza, jakoby francusko-niemiecka inicjatywa miała coś wspólnego ze wsparciem w wyborach urzędującego prezydenta Francji Syrkozy’ego. Zaprzecza temu stanowczo także francuski minister praw wewnętrznych Claude Gueant i zaprzecza jakoby działo się to z pobudek ksenofbicznych. „Robimy to w trosce o naszych obywateli, a obywatele Francji są zatroskani rozmiarem nielegalnej imigracji. Musimy więc poważnie potraktować ich troski.”

Odległa perspektywa reformy Umowy z Schengen nasuwa podejrzenie, że francusko-niemiecki list świadomie został opublikowany tuż przed pierwszą turą wyborów prezydenckich we Francji. Wiadomo przecież, że ministrowie spraw wewnętrznych krajów unijnych dopiero w czerwcu podejmą decyzję ws reform Schengen, a nie teraz. Nie ma więc powodu do pośpiechu.

Christoph Hasselbach/Barbara Cöllen

Red. odp.:Małgorzata Matzke