Posłowie do Bundestagu na bakier z transparencją | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 17.10.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Posłowie do Bundestagu na bakier z transparencją

Niemieccy parlamentarzyści powinni się zdobyć na upublicznienie dodatkowych dochodów. SPD chce, żeby to, co zarabiają poza Bundestagiem, ujawniali co do grosza. CDU/CSU podchodzi do tego z rezerwą.

Wysunięte przez socjaldemokratów żądanie upubliczniania wszystkich dodatkowych dochodów posłów do Bundestagu, spotkało się ze sceptycyzmem koalicji rządzącej (CDU/CSU i FDP). "Nie chcemy mieć przezroczystego posła" - oświadczył w Berlinie szef parlamentarnej frakcji CDU/CSU Volker Kauder. Uważa on, że utrudniłoby to osobom pracującym na własny rachunek i przedstawicielom innych zawodów ubieganie się o mandat poselski. "Nie chcemy mieć wyłącznie parlamentu urzędników i funkcjonariuszy" - dodał polityk CDU. Powiedział, że nie ma nic przeciwko wprowadzeniu pewnych poprawek do obecnie obowiązującego modelu, który dodatkowe dochody dzieli według wysokości na trzy stopnie. Zieloni popierają koncepcję SPD.

Volker Kauder 2011

Volker Kauder (CDU)

"Celem nowej regulacji musi być transparencja. Chodzi o pogodzenie dodatkowych dochodów z wolnym mandatem poselskim" - oznajmił Michael Grosse-Brömer z parlamentarnej frakcji CDU/CSU. Również szef parlamentarnej frakcji FDP Jörg van Essen nie miał nic przeciwko "rozszerzeniu dotychczasowego modelu, który według SPD wykazuje pewne niedociągnięcia".

Zaczęło się od honorariów Steinbrücka

Bardzo "pogłębione" propozycje SPD były reakcją na debatę ws. honorariów Peera Steinbrücka, desygnowanego kandydata SPD na kanclerza.

W tej debacie Grosse-Brömer i van Essen wskazali na interesy przedstawicieli wolnych zawodów i przedsiębiorców, wracających po zakończeniu pracy posła do dawnego zawodu. Van Essen opowiedział się za parlamentem, który "odzwierciedla całokształt społeczeństwa a nie składa się wyłącznie z osób bez zawodu, urzędników i funkcjonariuszy związkowych".

Jörg van Essen

Jörg van Essen (FDP)

Thomas Oppermann, poseł do Bundestagu, główny dyrektor zarządzający frakcji parlamentarnej SPD, nie zgadza się ze stanowiskiem przedstawicieli koalicji. "To, że CDU/CSU nie zależy na transparencji, wcale mnie nie dziwi" - powiedział dzisiejszemu (17.10) wydaniu gazety Die Welt. Atak chadeków na Peera Steinbrücka uważa za hipokryzję.

RFN w sąsiedztwie Arabii Saudyjskiej i Syrii

Wczoraj (16.10) komisja prawna Bundestagu obradowała nad zaostrzeniem zasad zwalczania praktyk przekupywania posłów.

Organizacje jak Transparency International i LobbyControl miały przekazać dziesiątki tysięcy podpisów na rzecz zwiększenia przejrzystości. "Prawdziwa transparencja w odniesieniu do dodatkowych dochodów jest przesłanką wiarygodnej polityki" - oświadczył Timo Lange z LobbyControl. Edda Müller, federalna przewodnicząca Transparency, uzupełniła: "Niemcy muszą stać się wreszcie częścią międzynarodowej wspólnoty antykorupcyjnej i nie powinny się dłużej izolować z takimi krajami jak Arabia Saudyjska i Syria".

Edda Müller

Edda Müller, szefowa niemieckiej sekcji TI

Konwencję Narodów Zjednoczonych przeciwko Korupcji nie podpisało jeszcze tylko kilka państw, wśród nich RFN, ponieważ przekupywanie parlamentarzystów nie jest w Niemczech karalne. Zaostrzenie ustawy nie doszło do skutku z powodu wątpliwości w CDU/CSU i FDP.

Czego pragną Niemcy?

Symbolbild Bestechung

Parlamentarzyści chętnie dorabiają na boku

90 procent Niemców życzyłoby sobie jednak większej transparencji ze strony polityków - jak wynika z reprezentatywnej ankiety instytutu badania opinii publicznej Innofact.

Interesująca jest przy tym ocena transparencji w poszczególnych partiach: mniej więcej co czwarty badany uważa, że Zieloni są dosyć przejrzyści, tylko 19 procent mówi to samo o SPD, 16 procent ankietowanych o CDU/CSU i 14 procent o Partii Lewicy. Na szarym końcu (11 procent) znaleźli się Wolni Demokraci z FDP.

dpa, DW / Iwona D. Metzner

red. odp. Małgorzata Matzke