Porządek musi być. Dortmund pobiera placowe od prostytutek | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 06.02.2014
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Porządek musi być. Dortmund pobiera placowe od prostytutek

Placowe pobierane od prostytutek zostaje – tak zadecydował w czwartek (6.02) sąd administracyjny w Gelsenkirchen. Dziewięć prostytutek próbowało przeforsować zniesienie tego przepisu – bezskutecznie.

Symbolbild Prostitution

Prostytutki nie godzą się z wprowadzonymi przepisami

Prostytutki z Dortmundu nie godzą się z regulacjami, według których każdego dnia muszą płacić placowe w wysokości 6 euro i dodatkowe 6 euro za każdego klienta – niezależnie od tego czy usługa została wykonana czy nie. Według kobiet wprowadzone przez władze Dortmundu w 2010 roku placowe jest podatkiem z tytułu wykonywanego zawodu, który w znacznym stopniu godzi w ich interesy i prawo wolności wykonywania zawodu. Zdaniem oburzonych kobiet podatek ten jest niezgodny z niemieckim prawem o zakazie podwójnego opodatkowania – podatki za usługi odprowadzają już właściciele klubów płacący za każdy metr kwadratowy agencji towarzyskiej.

Szara strefa

Sąd w Gelsenkirchen bezspornie uznał wprowadzone przez burmistrza Dortmundu placowe za zgodne z prawem.

Symbolbild Sexsteuer Prostitution

Wszystkie wpływy podatkowe są mile widziane przez włodarzy miasta

W uzasadnieniu wyroku stwierdził, że prostytucja nadal w dużej mierze odbywa się w szarej strefie, a dochody z niej często nie są rozliczane zgodnie z przepisami. Sąd w Gelsenkirchen jako kolejny argument podaje fakt, że gmina nie jest w stanie kontrolować rzeczywistych dochodów uzyskiwanych z tego procederu. Również kwestia podwójnego opodatkowania nie jest zdaniem wymiaru sprawiedliwości zasadnym argumentem.

Więcej do kasy miasta

Oprócz dochodów z placowego do kasy miasta wpływają kwoty uiszczane z tytułu podatku płaconego przez kluby striptizu i agencje towarzyskie za każdy metr kwadratowy. Zdaniem ekspertów wprowadzenie karnetu na usługi seksualne jest sposobem na załatanie dziury budżetowej w kasie miasta. Dzięki podatkom za działalność rozrywkową do kasy miasta ma trafiać rocznie 750 tysięcy euro więcej.Sąd argumentuje także, że dodatkowo ściągane od prostytutek po 6 euro za każdego klienta, kobiety mogą egzekwować od mężczyzn po wykonaniu usłuigi.

wdr / Aleksandra Wojnarowska

red. odp.: Małgorzata Matzke

Redakcja poleca

Reklama