Ponad dwa lata więzienia dla jednego z azylantów z Ambergu | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 10.05.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Ponad dwa lata więzienia dla jednego z azylantów z Ambergu

Czterech młodych azylantów godzinami przemierzało bawarski Amberg, atakując przypadkowych przechodniów. Sprawa wzburzyła całe Niemcy. Dzisiaj zapadł wyrok, jeden z oskarżonych musi odsiedzieć karę.

Rozprawa w Sądzie rejonowym w Ambergu trwała pięć dni (picture-alliance/dpa/A. Weigel)

Rozprawa w Sądzie rejonowym w Ambergu trwała pięć dni

Sędziowie sądu rejonowego w Ambergu (Bawaria) skazali dziś (10.05.2019) jednego z napastników na karę dwóch lat i siedmiu miesięcy pozbawienia wolności. Pochodzący z Iranu sprawca, który jest też oskarżony o inne czyny karalne, musi odsiedzieć karę. Pozostała trójka została skazana na kary od sześciu do jedenastu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny.

Wszyscy oskarżeni przyznali, że krótko przed Sylwestrem bez powodu zaczepiali i napastowali w Ambergu szereg przechodniów. W sumie ofiarami tych ataków stało się 21 osób, 15 z nich zostało rannych. Pochodzący z Afganistanu i Iranu sprawcy tłumaczyli się, że byli pod wpływem narkotyków i alkoholu.

Brutalne ekscesy

Ubiegający się w Niemczech o azyl młodzi mężczyźni – wówczas w wieku od 17 do 19 lat, wszczęli bójkę najpierw w pobliżu dworca kolejowego. Stamtąd ruszyli do miasta atakując po drodze przechodniów. Ofiary brutalnie pobili, skopali i obrazili werbalnie. Zaatakowali także interweniujących policjantów.

Deptak na starówce Ambergu (Bawaria) (picture-alliance/dpa/A. Weigel)

Deptak na starówce Ambergu (Bawaria)

Ekscesy te wzburzyły całe Niemcy i ponownie wywołały dyskusję na temat konsekwentnego i bezzwłocznego wydalania z kraju azylantów naruszających prawo. Policja przesłuchała w toku śledztwa blisko stu świadków. Niektóre z ofiar do dzisiaj cierpią na skutki tego nieoczekiwanego ataku, m.in. na zaburzenia snu.

(dpa / stas)

 

Redakcja poleca

Reklama