Pomoc w eutanazji. Oczekiwana decyzja sądu | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 26.02.2020
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Pomoc w eutanazji. Oczekiwana decyzja sądu

To orzeczenie oczekiwane jest od lat. Federalny Trybunał Konstytucyjny zdecyduje o aktywnej pomocy w śmierci. Zwłaszcza lekarze wiążą z tym orzeczeniem duże nadzieje.

Najwyższy sąd w Niemczech orzeknie ws. zakazu komercyjnej pomocy w samobójstwie

Najwyższy sąd w Niemczech orzeknie ws. zakazu komercyjnej pomocy w samobójstwie

Niemcy czekają na orzeczenie Federalnego Trybunału Konstytucyjnego odnośnie zakazu komercyjnego udzielania pomocy w samobójstwie. Zakaz ten obowiązuje od 2015 roku. Najwyższy niemiecki sąd w Karlsruhe ma orzec w tej sprawie w środę 26 lutego.

Nieuleczalnie chorzy pacjenci, stowarzyszenia pomagające przy samobójstwie oraz lekarze zaskarżyli do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego przepisy paragrafu 217 prawa karnego, w których dopatrują się naruszenia ich praw osobistych i wolności zawodowej.

„Nie” dla zorganizowanej formy eutanazji

Sąd w Karlsruhe bada, czy ustawowy zakaz udzielania pomocy w samobójstwie w aktualnej wersji może istnieć. Od grudnia 2015 roku paragraf 217 k.k. głosi, że „wynikające z działalności gospodarczej wspieranie samobójstwa” podlega karze. Jest nią grzywna lub kara do trzech lat pozbawienia wolności.

Pomoc przy samobójstwie polega na przykład na udostępnieniu śmiertelnie chorej osobie leków, ale nie podanie ich – co byłoby karane jako zabójstwo na żądanie. W pojedynczych przypadkach pomoc w samobójstwie nie podlega karze. Poprzez zakaz komercyjnej pomocy niemiecki ustawodawca chciał zapobiec, by eutanazja przybrała zorganizowaną formę. Zakaz ten poprzedziła w 2015 roku zagorzała debata w Bundestagu. 

W niektórych przypadkach pomoc w samobójstwie nie podlega karze

W niektórych przypadkach pomoc w samobójstwie nie podlega karze

Prawo do godnej śmierci

Przewodniczący Niemieckiej Rady Etyki Peter Dabrock spodziewa się uchylenia spornego paragrafu, apeluje jednak o zachowanie sensu tego zakazu. Jak zaznaczył, pomoc w samobójstwie nie może być postrzegana jako coś normalnego. Jeśli Federalny Trybunał Konstytucyjny uchyli przepis, trzeba będzie spróbować zachować sens tego paragrafu i jednocześnie zastosować się do wytycznych sądu.

Dabrock przyznał, że wszyscy powinni mieć prawo do godnej śmierci. – Nie może to jednak prowadzić do tego, że ludzie będą sobie zadawać pytanie, czy wolno im jeszcze żyć? – wyjaśnił.

Dabrock, który jest protestanckim teologiem, opowiada się za kulturą życia i śmierci, w której przyjęte jest, że samobójstwo nie jest normalną opcją umierania.

Apeluje on ponadto o zmianę przepisów regulujących zakres praw i obowiązków lekarza. Proponuje sformułowanie, z którego wynika, że pomoc w samobójstwie nie jest zadaniem lekarzy. Byłby to – jak przyznaje – środek przeciwko lekarzom działającym w stowarzyszeniach eutanazji, a lekarze w wyjątkowych sytuacjach mieliby pewność prawną.

Jest wiele możliwości

Prezes Niemieckiego Stowarzyszenia Medycyny Paliatywnej Lukas Radbruch ma nadzieję, że orzeczenie Trybunału w Karlsruhe przyniesie jasność co do prawnego zakresu działania lekarzy.

Wiele osób nie wie – jak zaznaczył – jakie możliwości mają już teraz. – Dlatego potrzebujemy więcej informacji na temat istniejących możliwości, a nie otwartych drzwi do zorganizowanej i opierającej się na działalności gospodarczej pomocy w samobójstwie – powiedział, podkreślając również, że współdziałanie przy eutanazji nie jest zadaniem lekarzy.

Większość Niemców za eutanazją

Większość Niemców popiera eutanazję – wynika z sondażu przeprowadzonego przez instytut infratest dimap dla magazynu telewizyjnego „Report Mainz”. Cztery z pięciu ankietowanych osób (81 procent) jest za tym, by pozwolić lekarzom na pomoc przy samobójstwie ciężko chorych osób.

Oznacza to, że poparcie dla eutanazji wzrosło. W 2012 roku na to samo pytanie twierdząco odpowiedziało 76 procent pytanych.

Ponad dwie trzecie (67 procent) ankietowanych odrzuca paragraf 217 kodeksu karnego.

(epd,afp)/dom