Polsko-niemiecka nagroda dla byłego prymasa. ″Jeden z wybitnych budowniczych mostów″ | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 13.10.2018
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Polsko-niemiecka nagroda dla byłego prymasa. "Jeden z wybitnych budowniczych mostów"

Laureatem tegorocznej Nagrody Dialogu polsko-niemieckiego magazynu „Dialog”, a przyznawanej przez Federalny Związek Towarzystw Polsko-Niemieckich (FZTPN), został były prymas Polski, arcybiskup Henryk Muszyński.

Rita Süssmuth wręcza nagrodę abp. Muszyńskiemu. Z lewej Hans-Gert Pöttering.

Rita Süssmuth wręcza nagrodę abp. Muszyńskiemu. Z lewej Hans-Gert Pöttering.

Uroczystość odbyła się w piątek wieczorem w toruńskim Dworze Artusa, podczas otwarcia XXVII Kongresu FZTPN, nagrodę wręczała była przewodnicząca Bundestagu Rita Süssmuth, a płomienną laudację wygłosił były przewodniczący Parlamentu Europejskiego Hans-Gert Pöttering, który laureatowi przekazał także serdeczne pozdrowienia od swego następcy w tej funkcji, Jerzego Buzka.

– Arcybiskup ma takie zasługi, że nie potrzebuje nagród. Ale w ubiegłym roku pojawiła się teza, że nie było pojednania, że to był fałsz, nie było żadnego porozumienia, i teraz trzeba wrócić do konfliktu, trzeba wyciągnąć rachunki za wojnę, zażądać reparacji i odszkodowań. Przeraził nas ten język – mówi w rozmowie z Deutsche Welle redaktor naczelny Dialogu, Basil Kerski. – Nas, czyli różne środowiska działające w tej sferze. Byliśmy pełni wdzięczności, kiedy arcybiskup Muszyński powiedział „Nie, polsko-niemieckim potencjałem jest pojednanie, a nie konflikt”. Za ten czyn, za ten głos, go uhonorowaliśmy. Za to, że wstał, miał odwagę.

„Jeden z wybitnych budowniczych mostów”

Propozycja Kerskiego, by uczcić 85-letniego arcybiskupa Nagrodą Dialogu, zapadła jednomyślnie, choć, jak przyznaje wiceprzewodniczący FZTPN Christian Schröter, na początku były też inne pomysły. – Dla nas był on zawsze symbolem tolerancji. Człowiek Kościoła, który był prymasem Polski, to daleko bardziej znaczący wybór, niż gdyby został wyróżniony jakiś polityk – tłumaczy Schröter, na którym osobiści największe wrażenie robi pozytywne, chrześcijańskie podejście arcybiskupa Muszyńskiego do wyznawców islamu, w których należy widzieć ludzi, a nie nieprzyjaciół. – Że on to sformułował wprawdzie samotnie, ale w zdecydowanych słowach i w wierze w naukę Chrystusa.

Polen Thorn - 27. Kongress des Deutsch-Polnischen Gesellschaft Bundesverbands (DPGB) (DW/M. Pędziwol )

B. przew. europarlamentu Hans-Gert Pöttering: Abp Muszyński to wybitny budowniczy mostów

Hans-Gert Pöttering przypomniał w laudacji ku czci tegorocznego laureata między innymi jego słowa sprzed lat o tym, że dialog jest jedynym sposobem dochodzenia do zrozumienia i pokonywania antagonizmów, konfliktów i sprzecznych interesów. Wcześniej nazwał arcybiskupa „nadzwyczajną osobowością” i zaliczył do „wybitnych budowniczych mostów zarówno między Polakami a Niemcami, jak i między żydami a chrześcijanami”, ale także „między teologiczną refleksją, a przeżywaną wiarą chrześcijańską".

„Źródło naszej nadziei”

A jak rozumie przyznaną mu nagrodę sam arcybiskup Henryk Muszyński? – To wyraz tego, co nas łączy. Wspólnego zaangażowania, od lat, w budowanie braterskich, życzliwych relacji między naszymi narodami i między sobą – mówi w wywiadzie udzielonym polskiej redakcji Deutsche Welle.

– Przecież pojednanie, zbliżenie i przebaczenie mają głęboko religijną wymowę – dodaje. – I cieszę się, że mogę w tym służyć także swoją osobą. Idziemy w jednym kierunku. Wśród trudności, które przeżywamy, budujemy wspólnotę, czyli coś niesłychanie ważnego w wymiarze chrześcijańskim – podkreśla były prymas Polski.

Na pytanie o niepewność, co do trwałości polsko-niemieckiego pojednania, która pojawiła się po latach, gdy wydawało się ono już faktem dokonanym, arcybiskup odpowiada zaś, że pojednanie to jest proces: – To jest proces, który przeżywa też załamania. I obecnie przeżywamy taki moment, bo zmieniła się świadomość ludzi. A pojednanie buduje się od wewnątrz. Nie traktatami, nie układami, nie mówieniem, tylko działaniem na rzecz wzajemnego zbliżenia. To jest długotrwały proces, pojednania się nie da zbudować od razu. Ale jest wola z jednej i drugiej strony. I to jest źródło naszej nadziei.

„Wspólne przesłanie pochodzące od Boga”

Henryk Muszyński zajmował się długie lata nie tylko pojednaniem polsko-niemieckim, ale i dialogiem między chrześcijanami, a żydami. – To z jednej strony podobne procesy, z drugiej jednak diametralnie różne, ponieważ historyczne uwarunkowania są odmienne – mówi odpowiadając na prośbę o ich porównanie. – Te relacje sięgają znacznie dalej i są natury religijnej. A do tego dochodzą aktualne problemy i wzajemne uprzedzenia. Chodzi więc najpierw o ich przezwyciężanie, a potem o budowanie wzajemnego zaufania. Jeśli to się uda, uda się też proces wzajemnego zbliżenia – tłumaczy arcybiskup.

Polen Thorn - 27. Kongress des Deutsch-Polnischen Gesellschaft Bundesverbands (DPGB) (DW/M. Pędziwol )

Abp Muszyński: Pojednanie to jest proces, który przeżywa też załamania. I obecnie przeżywamy taki moment

Czyli to trudniejsze zadanie niż pojednanie polsko-niemieckie? – Z jednej strony trudniejsze – przyznaje były prymas. – Z drugiej mamy jednak wspólny fundament, bo Biblia, a przynajmniej to, co nazywamy Starym Testamentem, to jest nasze wspólne przesłanie pochodzące od Boga.

„Cuda nie zdarzają się codziennie”

Dla Hansa-Gerta Pötteringa laudacja dla byłego prymasa, który przez całe życie angażował się na rzecz pojednania, była okazją do przypomnienia postaci podobnie zasłużonych. Jak inny arcybiskup, Alfons Nossol z Opola, który między innymi odprawiał pamiętną mszę pojednania w Krzyżowej. Jak Władysław Bartoszewski, wspominany zresztą już wcześniej podczas piątkowej uroczystości zarówno przez jego odpowiedniczkę w Berlinie, a dziś konsul generalną Niemiec w Gdańsku, Cornelię Pieper, oraz Ritę Süssmuth. Jak Lech Wałęsa, Jerzy Buzek, czy w końcu jak Donald Tusk, o którym Pöttering powiedział, że „dzisiaj Polak, jako przewodniczący Rady Europejskiej, jest pierwszym obywatelem Unii Europejskiej i każdy w Polsce może być z tego dumny”.

To była dla Pötteringa też okazja, by powiedzieć kilka zdecydowanych słów o dzisiejszej Unii Europejskiej. – Cuda nie zdarzają się codziennie – mówił w Toruniu. – Ale (…) mamy wszelkie przesłanki, żeby być wdzięcznym, że mamy tę Unię Europejska i musimy zrobić wszystko, by ją obronić przeciw tym wszystkim, którzy od wewnątrz, czy z zewnątrz kwestionują sens jej istnienia.

W sobotę i niedzielę przedstawiciele towarzystw polsko-niemieckich z obu stron wspólnej granicy będą dyskutować w Toruniu o „sąsiedztwie w środku Europy”.

Redakcja poleca

Reklama