Polska na rozdrożu między jądrem Unii a jej peryferiami | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 06.09.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Polska na rozdrożu między jądrem Unii a jej peryferiami

Sprzeczne sygnały z ust polskich polityków nadchodzą z trwającego w Krynicy-Zdroju Forum Ekonomicznego.

Sprzeczne sygnały z Forum Ekonomicznego w Krynicy-Zdroju: Prezydent Duda występuje wprawdzie zdecydowanie na rzecz Unii Europejskiej, ale premier Szydło przeciwstawia sobie polskich i zagranicznych przedsiębiorców i wzmacnia obawy związane z próbami sprzecznego z unijnymi zasadami zglajchszaltowania sądów i mediów.

Warto należeć do UE

Andrzej Duda zaskoczył swym wystąpieniem w debacie otwierającej Forum Ekonomiczne w Krynicy-Zdroju: – Być w Unii Europejskiej to dla nas, dla absolutnie zdecydowanej większości Polaków wielka wartość – podkreślił.

Równie mocno szef polskiego państwa opowiedział się za dalszym rozszerzaniem UE: – Warto należeć do Unii Europejskiej, warto się starać, by do Unii Europejskiej wejść – zapewniał swoich rozmówców, prezydentów Gruzji i Macedonii, Giorgiego Margewelaschwilego i Gjorge Iwanowa.

Taka przychylność wobec UE nie jest typowa dla partii, z której Andrzej Duda się wywodzi. Coraz częściej słychać bowiem obawy, że PiS chce po cichu wyprowadzić Polskę ze europejskiej wspólnoty. Jego przedstawiciele, co rusz mówią wprawdzie o przywiązaniu do Unii, ale kolejnymi reformami sami podważają swoje słowa.

Polen - Präsidentendebatte beim Wirtschaftsforum in Krynica-Zdrój (DW/A. M. Pedziwol)

Krynnica. Debata prezydentów

Członkostwo na kołku

Komentatorzy uważają, że polski rząd odchodzi od tak fundamentalnych wartości europejskich, jak demokracja i praworządność, usiłując podporządkować sądownictwo władzy wykonawczej czy zapowiadając „repolonizację” mediów, której celem jest realne przejęcie krytycznych gazet oraz stacji radiowych i telewizyjnych. Niektórzy z nich widzą w tym nawet dążenie do skrytego polexitu:

– Warszawa nie zakończy oficjalnie członkostwa w Unii Europejskiej, ale de facto zawiesi je na kołku – mówi w rozmowie z DW Grzegorz Gauden, były naczelny „Rzeczpospolitej”.

Naczynia połączone

Nie tylko dla krytycznych wobec rządu Polaków są to działania nie do przyjęcia. Biorący udział w krynickim Forum niemiecki przedsiębiorca z branży zbrojeniowej, który chce zachować anonimowość, mówi, że to zagraża inwestorom. Zwłaszcza, gdy prowadzą interesy z firmami, które albo należą do państwa, albo uczestniczą w programach dla państwa priorytetowych. Wchodząc z nimi w spór mogliby oni znaleźć się w niekorzystnej dla nich sytuacji, jeśli sądy będą zależały od rządu.

Również nie bez znaczenia jest wolność prasy. – To naczynia połączone – wyjaśnia przemysłowiec. Zglajchszaltowanie sądów jest jednak niebezpieczniejsze. W mediach zawsze bowiem znajdą się jakieś luki, przez które prawda może wypłynąć na powierzchnię.

Konsekwencje? – Ci, którzy już są w Polsce, ograniczą ekspansję. Inni zastanowią się, czy nie wybrać raczej spokojniejszego kraju – mówi niemiecki przedsiębiorca.

Polen - Präsidentendebatte beim Wirtschaftsforum in Krynica-Zdrój: Ehemaliger Staatsminister im Außwärtigen Amt, Christian Zöpel (DW/A. M. Pedziwol)

Christian Zöpel: Trójpodział władzy jest sprawą zasadniczą

Zasadnicza sprawa

Obawy o wolność prasy i trójpodział władzy w Polsce podziela były sekretarz stanu w niemieckim MSZ Christian Zöpel, który od zeszłego roku doradza szefowi Partii Europejskich Socjalistów: – Wolność prasy jest jednym z fundamentów demokracji – mówi w rozmowie z DW. – A trójpodział władzy jest sprawą zasadniczą. Bez Trybunału Konstytucyjnego, który może zadecydować, że prawo jest złe, czy też sprawić, że rząd stanie przed sądem za podjęcie bezprawnej decyzji, nie ma demokracji.

Zöpel ma jednak nadzieję, że także bliscy rządowi prawnicy zachowają niezależność. Pozytywnym sygnałem jest fakt, że prezydent, który przecież wywodzi się z PiS, nie podpisał kilku ustaw.

W każdym razie także ​w sytuacji krytycznej dla demokracji należy zdaniem Zöpela utrzymać stosunki gospodarcze z Polską, bo to może potem dopomóc przyszłej zmianie.

Nie ma innego wyjścia?

– Polska znajduje się w trudnym okresie – przyznaje Dietmar Stüdemann, który przez 40 lat zajmował się Europą Środkową i Wschodnią w niemieckim MSZ, a od ponad dziesięciu lat doradza Deutsche Bank w jego działaniach na postkomunistycznym obszarze.

Polen - Präsidentendebatte beim Wirtschaftsforum in Krynica-Zdrój: Diplomat und Osteuropaexperte Dietmar Stüdemann (DW/A. M. Pedziwol)

Dietmar Stüdemann: Polska znajduje się w trudnym okresie

Z jego punktu widzenia jest to faza przejściowa: – Dobrze byłoby, gdyby Polska wróciła tam, gdzie jest naprawdę jej miejsce, i znów stała się jednym z głównych czynników europejskiego rozwoju – podkreśla niemiecki dyplomata, którego zdaniem Unia Europejska nie może się rozwijać bez Polski.

– Dla Polski nie ma innego wyjścia. Obecne kierownictwo w Warszawie też zdaje sobie z tego sprawę – dodaje w rozmowie z DW były ambasador Niemiec w Kijowie.

Premier zapowiada zmiany

Fakty zdają się jednak mu przeczyć. We wtorek wieczorem na Forum pojawiła się Beata Szydło. – Bezpowrotnie minęły czasy, kiedy politycy byli przekonani, że zagraniczny kapitał jest jedyną drogą do zwiększenia dobrobytu Polaków – mówiła premier, która w Krynicy została wybrana Człowiekiem Roku 2016.

– W poprzednich latach z owoców wzrostu gospodarczego korzystały przede wszystkim firmy zagraniczne, a obecnie polski rząd chce zmienić te proporcje – dodała szefowa rządu.

Nieliczni prominenci z Zachodu

Do ostatniego piątku zarejestrowało się w Krynicy niemal 4000 uczestników, nieco więcej niż przed rokiem. – Ale każdego dnia meldują się kolejni – zapewniają organizatorzy.

Ilu z nich pochodzi z Zachodu, a ilu ze Wschodu, organizatorzy będą wiedzieć dopiero w przyszłym tygodniu. Leo Mausbach z Forum Ekonomicznego ocenia liczbę gości z Niemiec na 80. Ale tylko dziesięciu z nich to przedsiębiorcy.

W tym roku zabrakło w Krynicy urzędujących szefów państw i rządów z Unii Europejskiej. Z tych, którzy już nimi byli, przyjechali tylko litewski były premier Andrius Kubilius oraz były szef rządu i były prezydent Chorwacji Stjepan Mesić.

Ale nieobecność politycznych prominentów nie przeszkadza uczestnikom krynickich debat. 225 dyskusji panelowych i liczne wydarzenia towarzyszące zapewniają wystarczająco dużo ciekawych mówców i partnerów do rozmów kuluarowych.

Aureliusz M. Pędziwol, Krynica-Zdrój

 

Reklama