Polska kusi urlopowiczów korzystnymi cenami | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 17.07.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Polska kusi urlopowiczów korzystnymi cenami

Indie, Afryka Południowa, Rosja i Polska. W tych krajach Niemcy spędzą urlop najkorzystniej, informuje „Die Welt”. Także w strefie euro koszty urlopu są różne, bo różna jest siła nabywcza wspólnej waluty.

W Polsce ceny są trzykrotnie niższe, niż w Niemczech, podał w Berlinie Federalny Związek Banków Niemieckich (BdB). Podobnie jest na Węgrzech. Najdrożej jest w krajach skandynawskich i w Szwajcarii, gdzie ceny są prawie o połowę wyższe, niż w Niemczech. W Danii poziom cen jest wyższy o dwie piąte w stosunku do cen w Niemczech, w Finlandii o jedną piątą.

** ARCHIV ** Eine junge Frau kauft am 14. September 2007 Lebensmittel in einem Supermarkt in Duesseldorf. Die Verbraucherpreise in Deutschland sind 2007 um 2,2 Prozent gestiegen, das war die hoechste Jahresteuerungsrate seit 1994. Wie das Statistische Bundesamt am Mittwoch, 16. Januar 2008, mitteilte, sind dafuer neben der Erhoehung der Mehrwert- und Versicherungssteuer zu Beginn des Jahres vor allem die Energiepreise mit einem Plus von 3,9 Prozent verantwortlich. Bei den Energieprodukten zog der Strompreis am staerksten an, und zwar um 6,8 Prozent, Mineraloelprodukte verteuerten sich 2007 gegenueber 2006 im Schnitt um 3,0 Prozent. Der deutliche Anstieg ueber die Zwei-Prozent-Marke sei seit der zweiten Jahreshaelfte durch Preiserhoehungen bei Nahrungsmitteln gepraegt, teilte das Statistische Bundesamt weiter mit. Dort gab es ein Plus von 3,1 Prozent im Jahresmittel. (AP Photo/Frank Augstein) ** zu APD7621 **

Za 1 "niemieckie" euro kupi się w Poslce tyle, ile za 1,75 w Niemczech

Wyliczenia BdB opierają się na porównaniu cen detalicznych w wybranych krajach Europy. Już one pokazują, że euro nie wszędzie jest tym samym euro. W nękanej kryzysem Grecji turysta z „niemieckim” euro kupi tyle, ile w domu za 1,25 euro. Jeszcze dwa lata temu to niemieckie euro warte było zaledwie 90 centów. Z paroma centami różnicy podobna jest sytuacja w Portugalii i Hiszpanii. Reformy mające ratować finanse na południu Europy doprowadziły do ostrych cięć w dochodach a w efekcie do obniżki cen. Korzystają turyści, m.in. niemieccy.

Big Mac dla łowców okazji

„Die Welt” podając gdzie Niemcy mogą spędzić urlop najkorzystniej, oparł swoje wyliczenia na danych OECD, Eurostatu i na stworzonym przez magazyn gospodarczy „The Economist” tzw. wskaźniku Big-Mac. W koszyku na zakupy obywatela globalnego świata znajdują się identyczne produkty, tak jak identyczne są wszędzie hamburgery w McDonaldzie. Różnice cen świadczą o sile lub słabości danej waluty. Polski złoty ostatnio nieco osłabł, Polska kusi więc urlopowiczów korzystnymi cenami, stwierdza „Die Welt”. Ale też, jak dodaje gazeta, Niemcy nie muszą wyjeżdżać na drugi koniec świata, żeby spędzić udany urlop. Bo „najtańsze” cele urlopowe są też często najbardziej atrakcyjne.

Der ägyptische Weltreisender Ahmed Haggagovic in Indien Rechte: Haggagovic Historic Mission via: DW/ Khalid El Kaoutit

Indie są fascynującym krajem, nie tylko tanim

Takim najbardziej korzystnym drugim końcem świata są dzisiaj Indie. „Niemieckie” euro warte jest tam tyle, ile w domu 3,13 euro. Na drugim miejscu jest Afryka Południowa: 2,63, na trzecim Rosja: 2,08. Polska jest na miejscu czwartym, a jak wskazuje wskaźnik Big Mac, mając w kieszeni „niemieckie” euro turysta kupi w Polsce towary za 1,75.

Za Polską są Meksyk, Węgry, Tajlandia, Chorwacja, Turcja, także Grecja, Portugalia i Hiszpania. Dopiero we Włoszech zaczyna być dla niemieckiego turysty drożej. Niemieckie euro jest tam warte tylko 97 centów. Drożej jest też w Austrii, Francji a najdrożej w krajach skandynawskich. Bardzo kosztowny może być dla Niemców urlop w Norwegii, gdzie „niemieckie” euro jest warte zaledwie 65 centów, potem w Szwajcarii: 67 centów i w Danii: 0,71 centów.

(Die Welt, AFP) / Elżbieta Stasik

red. odp.: Iwona D. Metzner