″Polska i Anglia zostawiły kibiców na wodzie″. | Echa polskie | DW | 17.10.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

"Polska i Anglia zostawiły kibiców na wodzie".

Ironiczne głosy o meczu Polska-Anglia, kasowy sukces filmu „Jesteś Bogiem“ i dylemat energetyczny państw dawnego Bloku Wschodniego to polskie tematy w niemieckiej prasie.

SPIEGEL pisze o odwołanym meczu Polska-Anglia w artykule pod tytułem "Polska i Anglia zostawiły kibiców na wodzie".

"Dziś z pewnością nikt nie będzie spokojnie spał - cytuje wypowiedź Błaszczykowskiego hamburski magazyn, i pisze dalej: Kapitan polskiego zespołu miał rację. Źle spały przede wszystkim tysiące przemokłych do suchej nitki kibiców, którzy prawie trzy godziny trwali na trybunach. Całą frustrację mogli tylko wygwizdać, niektórym udało się przedrzeć na murawę i parę razy "zanurkować". (...) Pikanterii przydaje wszystkiemu fakt, że warszawski stadion zbudowany na Euro ma zamykany dach. Lecz pomimo fatalnej prognozy pogody obydwie drużyny nie pozwalały zamknąć dachu, jak zaznaczyła Agnieszka Olejkowska, rzeczniczka PZPN.

Powód: Trenerzy obawaili się, że powstałyby warunki takie jak przed inauguracyjnym meczem Mistrzostw Polska-Grecja (1:1), kiedy to przy upalnych temperaturach zawodnicy musieli grać w potwornym zaduchu. (...)

Zamknięcie dachu podczas ulewy także nie było możliwe, bo mas wody mogłaby nie wytrzymać konstrukcja dachu. Mecz został więc przełożony na środę. Kiedy przesunięcie to ogłaszała rzeczniczka PZPN jeden z dziennikarzy portalu "Sport.pl", w obliczu wciąż jeszcze podtopionego stadionu zauważył lakonicznie, że "Wygląda tak, jakby sama w to wierzyła".

Spiegel pisze także o gromach, jakie rzucają polskie media."Gazeta Wyborcza kpi, że "To miała być duma Polski", Rzeczpospolita pisze o "Narodowej hańbie", a Przegląd Sportowy o "kompromitacji całej piłkarskiej nacji"."

Najbardziej kasowy film ostatniego 20-lecia

DIE WELT zamieszcza pod tytułem „Zagraj mi beat o śmierci” obszerne omówienie kasowego filmu o muzykach z Paktofoniki „Jesteś Bogiem”

„Co za film! Co za świat! Więc tak żyje młodzież. Tam, za sceną w półmroku, gdzie dym papierosów miesza się ze sztuczną mgłą spowijającą scenę, gdzie jedynym punktem odniesienia jest muzyka hip-hop. Kto jest gwiazdą, temu wolno występowań z mikrofonem na scenie, gdzie rapuje poezję przed publicznością, gdzie setki obnażonych ramion poruszają się rytmicznie jak czułki morskich anemonów na rafach. Lecz tam, gdzie kończy się ten amok, zaczyna się ponure życie życie w górnośląskich blokowiskach w cieniu wież kopalnianych i hałd.” Autor artykułu pisze, że w pierwszym tygodniu po premierze, film obejrzało 600 tys. osób i przypuszcza się już teraz, że obraz ten stanie się „kasowym szlagierem ostatnich dwudziestu lat” bijąc na głowę wielkie kino historyczne Andrzeja Wajdy i Jerzego Hoffmanna. – Film, którego tematem jest hip-hop w Polsce, zaskakuje tylko na pierwszy rzut oka, - pisze warszawski korespondent DIE WELT i wskazuje na wydany dopiero, co leksykon poświęcony subkulturom „z katolicką nutą”, który mało pochlebnie wyrażał się o hip-hopie pisząc m.in. o „rymach na niskim poziomie“, „podśmiewując się z tanecznych ruchów”, a cały fenomen nazywa czymś „wymuszonym”.

W opinii autora „powstał film, który cechuje wielka wiarygodność i bezpośredniość, film, skomentowany przez pierwszych interpretatorów pod kątem znaczenia politycznego i przez nich instrumentalizowany. Ale tym nie powinniśmy się tu przejmować. Powiedzmy w dobitnej mowie hip-hopu: bracie Dawidzie, twój film ścina nas z nóg.”

Litwini nie chcą siłowni atomowej

We FRANKFURTER ALLGEMEINE ZEITUNG autor komentarza pod tytułem „Tu i teraz” wskazuje na temat odrzucenia w plebiscycie budowy siłowni na Litwie. „Na wschodzie Europy zielonych partii można szukać z lupą... Kraje dawnego bloku wschodniego mają swoje problemy z teraźniejszością, które są o wiele bardziej uciążliwe od problemów Niemiec, Francji a nawet Grecji. Rozwijają się w szybkim tempie, ale nie udało im się jeszcze uciec przed biedą, w której tkwiły. Średnie miesięczne dochody w Polsce wynosiły w ub. roku 65 procent średniej zarobków w Unii Europejskiej, Niemców zaś 120 procent... Ponadto nowe państwa członkowskie UE mają jeszcze żywo w pamięci sowiecką okupację. Nędza, obozy internowania, upokorzenia tamtych czasów, wszystkie te traumy pozostają żywe. Politycy, tacy jak Kibilius, ale także polski premier Tusk, wyrośli w okresie zrywu antykomunistycznego. Niezależność ich krajów od Moskwy jest dziełem ich życia, i pod tym kątem widzą w polityce energetycznej nawiększe zagrożenie - nie w emisji CO2 czy też w czasie połowicznego rozpadu plutonium, lecz w okoliczności, że Moskwa dalej ich szantażuje monopolem na dostawy gazu i prądu. W litewskiej kampanii wyborczej planowany reaktor w Visaginas był przedstawiany z tego względu jak ‘broń atomowa’ w walce przeciwko rosyjskiemu uściskowi.”

Barbara Cöllen

red.odp.: Małgorzata Matzke

Reklama