Politolog: AfD może uzyskać spore poparcie w wyborach | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 22.01.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Politolog: AfD może uzyskać spore poparcie w wyborach

Scena polityczna RFN jest w ciągłym ruchu. CDU traci, jeszcze bardziej SPD. Poparcie rośnie tylko dla AfD. Wyborców interesuje obecnie polityka migracyjna - uważa Uwe Jun* w rozmowie z DW. [ROZMOWA]

DW: Wyniki sondaży muszą AfD, Alternatywie dla Niemiec, sprawiać prawdziwą radość. Partia „jednego tematu”, która powstała w okresie kryzysu strefy euro, teraz korzysta na kryzysie migracyjnym i polityce migracyjnej Angeli Merkel. Jaki wynik w takim razie uzyska, pana zdaniem, to ugrupowanie w najbliższych wyborach w trzech krajach związkowych?

Uwe Jun*: Wcale nie jest tak łatwo akurat teraz prognozować, co stanie się 13 marca, ponieważ preferencje wyborców zmieniają się w zależności od sytuacji. Ale oczywiście należy się spodziewać, że AfD uzyska spore poparcie. Moim zdaniem, prawdopodobieństwo, że ugrupowanie to zasiądzie w trzech parlamentach krajowych, jest wysokie. W Saksonii-Anhalt może wręcz uzyskać dwucyfrowy wynik.

AfD uchodzi za partię niezadowolonych obywateli. Ale niezadowolenie panuje też w licznej części elektoratu CDU i SPD. Jak Pan ocenia, ilu wyborców AfD zabierze chadekom i socjaldemokratom?

Sądzę, że niewiele wyborców z tego stałego elektoratu poprze AfD. Ugrupowanie to uzyska raczej poparcie od tych wyborców, których już od pewnego czasu nie przekonuje polityka wielkich partii. Ale głównie głos na AfD oddadzą raczej wyborcy o zmiennych preferencjach, także wiele osób dawniej bojkotujących wybory może zagłosować na AfD.

Deutschland Uwe Jun Politikwissenschaftler Universität Trier

Uwe Jun, politolog i wykładowca na Uniwersytecie w Trewirze

Czy AfD w związku z przygotowywaną delegalizacją NPD może uzyskać poparcie także części skrajnie prawicowego elektoratu?

To, sądzę, będzie co najwyżej niewielka liczba głosów. Z pewnością w takich krajach związkowych jak Saksonia czy Meklemburgia- Pomorze Przednie, w których NPD pozyskiwała wiele głosów wyborców, co poniektórzy mogliby zagłosować na AfD.

W Badenii-Wirtembergii prognozuje się socjaldemokratom tylko 15 procent w wyborach. Czy to kolejny stopień w dół w utrzymującym się od dawna trendzie spadkowym dla socjaldemokratów? A może zawinione jest to przez szczególne okoliczności związane z polityką migracyjną i brakiem profilu partii SPD jako młodszej siostry w wielkiej koalicji w Berlinie?

Powiedziałbym, że także rola SPD jako młodszej siostry w koalicji z Zielonymi w Badenii-Wirtembergii odgrywa rolę w utrzymującym się trendzie spadkowym socjaldemokracji.
Rząd tego kraju związkowego kierowany przez premiera Winfrieda Kretschmara z partii Zieloni, cieszy się dużą popularnością. Wielu potencjalnych wyborców SPD stwierdza pewną bliskość do Kretschmara i Zielonych. W przypadku Badenii-Wirtembergii znaczenie mają dla SPD w tym spadkowym trendzie na pewno, poza wskazanymi przeze mnie aspektami, także kwestie natury wewnątrzpolitycznej w tym landzie.

Ale przecież też CDU traci poparcie. Czy już wkrótce pojawią się nowe opcje rządzących koalicji? CDU z Zielonymi lub ewentualnie kompromisowa koalicja CDU-AfD wynikająca z trudnej sytuacji?

Nie wyobrażam sobie, by niebawem CDU zabiegała o koalicję rządową z AfD na poziomie federalnym czy landowym. W tej sprawie podjęto przecież też odpowiednie uchwały, że nie będzie żadnych rozmów z AfD na temat tworzenia rządu czy koalicji. Możliwe, że inaczej chadecy zachowują się ws. koalicji z Zielonymi.

Redakcja poleca

Mamy taki przykład w Hesji. Jednakże musimy wziąć pod uwagę, że w chwili obecnej polityka migracyjna tak mocno dzieli bawarskich chadeków, CSU i Zielonych, że trudno sobie wyobrazić współpracę na poziomie rządowym.

CDU prowadzi w chwili obecnej politykę migracyjną, jaką mogliby też prowadzić Zieloni, gdyby byli u sterów rządu. Jednocześnie SPD próbuje prześcignąć swego koalicjanta CDU spoglądając na elektorat prawicowy. Czy właśnie tracimy wszystkich znanych pragmatyków?

To nie jest poprawne sformułowanie. Najbardziej zmieniło się w ostatnich latach CDU, gdzie wyzbyto się na pewno wiele pragmatyzmu. Polityka migracyjna jest tylko jednym z wielu przykładów. Możnaby sporządzić całą listę: polityka rodzinna, edukacyjna, ochotnicza służba wojskowa, odejście od energetyki atomowej. CDU gruntownie się zmieniła. Dokonały się wielkie zmiany w krótkim czasie.

W SPD przemiany miały inny charakter. W czasie rządów kanclerza Schroedera wprowadzono ograniczenia w polityce społecznej i gospodarczej. To były głębokie zmiany. Z kolei Zieloni, jeśli chodzi o pragmatyzm, zmienili się względnie niewiele na przestrzeni ostatnich lat.

Czy pozaparlamentarna opozycja liberalna FDP mogłaby, pana zdaniem, powrócić do aktywnej polityki? Jeśli tak, to w jaki sposób?

Nie jest to dla liberałów takie proste. Ale obserwujemy, że FDP tego chce. Lider partii Christian Lindner jest stale obecny w mediach. Stara się, aby partia była graczem także na płaszczyźnie ponadregionalnej. Mogą być niespodzianki. Na przykład w Badenii-Wirtembergii 13 marca, kiedy trzeba będzie utworzyć rząd, FDP może będzie brana pod uwagę jako jeden z trzech koalicjantów w landowym rządzie. Nad taką opcją warto byłoby się zastanowić. Tym samym partia liberałów otworzyłaby się na nowe konstelacje.

rozmowę prowadził Volker Wagener / tł. Barbara Cöllen

*Prof. Uwe Jun jest politologiem i wykładowcą na Uniwersytecie w Trewirze.