Podział Niemców na biednych i bogatych | NRS-Import | DW | 23.03.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

NRS-Import

Podział Niemców na biednych i bogatych

Bieda jest zagrożeniem dla porządku społecznego. To wniosek z raportu o ubóstwie zaprezentowanego przez niemieckie Ministerstwo Pracy. Według autorów rosnąca przepaść między bogatymi a biednymi jest niebezpieczna.

Deutschland Geld Kasse (picture-alliance/ZB/P. Pleul)

Rośnie przepaść między bogatymi a biednymi w Niemczech

Minister pracy Andrea Nahles podkreśla, że raport potwierdza umacnianie się nierówności w dochodach mieszkańców Niemiec. 10 procent najbogatszych Niemców jest w posiadaniu ponad połowy majątku całego społeczeństwa. Dwie trzecie majątku bogatych pochodzi ze spadków.

Zyskują bogatsi

Wieloletni wzrost niemieckiej gospodarki doprowadził wprawdzie do wzrostu dochodów, jednak – jak podkreśla minister Nahles – korzystają na tym głównie osoby dobrze zarabiające. Dochody 40 procent Niemców były w 2015 roku realnie niższe niż w połowie lat 90-tych. Gdy ciężka praca przestaje się opłacać, tracą na tym nie tylko ci, których dotyka to bezpośrednio, lecz całe społeczeństwo, gdyż wówczas – jak mówi raport – „akceptacja dla porządku gospodarczego i społecznego może się zmniejszyć”.  Obywatele „mniej uprzywilejowani” czują, że ich wysiłek nie jest należycie doceniany, co prowadzi do niezadowolenia całych grup społecznych.

Malejące szanse kolejnych pokoleń

Maleją szanse awansu zawodowego i finansowego. Podczas, gdy osobom urodzonym w latach 60-tych ubiegłego stulecia stosunkowo łatwo było osiągnąć wyższy status zawodowy i majątkowy niż ich rodzice, to już prawdopodobieństwo, że uda się to osobom urodzonym w latach 70-tch i 80-tych, jest dwukrotnie mniejsze.

Gdy rodzice widzą, że ich dzieci nie mają szans na lepsze życie, wówczas – cytując raport – może to prowadzić do „poczucia niepewności w szerokich grupach społecznych”. Z raportu wynika także, że „uboższe grupy społeczne wycofują się z demokracji”, przestają na przykład chodzić na wybory, przez co ich głos przestaje się liczyć. Minister Nahles uważa to za zjawisko alarmujące.

Szczególnie niebezpieczne jest ubóstwo dotykające dzieci. W Niemczech mogą być nim dotknięte dwa miliony dzieci, których rodzice mają problem ze stałym zatrudnieniem. Nahles niepokoi się także sytuacją osób pracujących na własny rachunek, które nie dbają o swoje emerytury.

Kontrowersyjne zapisy raportu

Raport o ubóstwie został przedstawiony przez resort pracy po raz piąty. Jego pierwsza wersja, konsultowana jesienią ubiegłego roku, wywołała burzliwą dyskusję. Raport podkreślał, że osoby bardziej majętne mają większy wpływ na decyzje polityczne niż mniej zarabiający. Te zapisy zostały wykreślone w reakcji na protesty SPD i Zielonych.

dpa, kna / Monika Sieradzka