Podatek od seksu. Dochodowy pomysł ojców miasta | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 24.08.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Podatek od seksu. Dochodowy pomysł ojców miasta

W Bonn w miejscu, gdzie uprawia się uliczną prostytucję, działają od roku automaty pobierające opłatę dla miasta. Pieniądze z tego tytułu zasilają skutecznie miejski budżet.

Pomysł bońskich władz, by w styczniu 2011 roku wprowadzić podatek od seksu wzbudził wiele kontrowersji i odbił się szerokim echem w niemieckiej prasie. Wyegzekwowanie go od prostytutek w agencjach towarzyskich, domach publicznych oraz salonach masażu i klubach nie przysparzało żadnych problemów. Jednak w przypadku prostytutek pracujących na ulicy okazało się to o wiele bardziej skomplikowane.

Bilet na seks z automatu

Jednak władze Bonn i tu znalazły niecodzienne rozwiązanie. 29 września 2011 roku ustawiono pierwszy automat, który pozwolił na ściąganie podatku również od prostytutek ulicznych. Odtąd, by móc świadczyć usługi, muszą kupić w automacie bilet za 6 euro. Pozwala on na uprawianie seksu z klientem między 20.15 a 6.00 rano w pobliskich pomieszczeniach (specjalnie przystosowanych boksach).

** FILE ** Two prostitutes, nicknamed Zsuzsa, left, and Izabella, right, wait for clients beside a suburban road in Budapest, Hungary, in this Nov. 27, 2003 file photo. In an effort to fight Hungary's shadow economy, prostitutes in Hungary can apply for entrepreneur's permits, officials said Monday, Sept. 24, 2007. The permits allow prostitutes to give receipts to customers and become part of the legal economy by paying taxes and making social security contributions. (AP Photo/Bela Szandelszky, file)

Władze Bonn zarabiają na ulicznej prostytucji

Dochodowy interes

Pomysł okazał się przysłowiową kurą znoszącą złote jajka. Każdej nocy na ulicach w Bonn swoje usługi oferuje 15 prostytutek.

W pierwszym roku automat wydrukował 5.870 biletów i miasto zarobiło 35.200 tys. euro. Prowadząc regularne kontrole biletów nie dopuszcza jednocześnie do prób ominięcia fiskusa. Jak dotąd ujęto tylko siedem prostytutek, które pracowały na czarno, za co ukarano je karą grzywny. Dwadzieścia innych otrzymało ostrzeżenia.

Jak poinformowała rzeczniczka miasta Bonn, dzięki podatkowi od seksu (dochód nie tylko z automatów, lecz także z agencji towarzyskich, klubów i centrów erotyki) do kasy miejskiej wpłynęło do końca czerwca bieżącego roku 470 tys. euro.

Dpa/dapd/Alexandra Jarecka

Red. odp.: Andrzej Pawlak