Pochodzenie społeczne warunkuje poziom wykształcenia | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 17.08.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Pochodzenie społeczne warunkuje poziom wykształcenia

W porównaniu z innymi krajami poziom wykształcenia wśród młodych ludzi jest w Niemczech w dalszym ciągu mocno uwarunkowany przez pochodzenie, jak wynika z najnowszych badań.

Erstklässler der Grundschule Vennhauser Allee in Düsseldorf freuen sich am Montag (27.09.2010) über neue Warnwesten. Der ADAC stellt 750.000 Schulanfängern in ganz Deutschland die Warnwesten zur Verfügung, mit denen sie sicherer durch den Straßenverkehr kommen sollen. Foto: Julian Stratenschulte dpa/lnw +++(c) dpa - Bildfunk+++

Na początku wszyscy mają równe szanse

Integracja obcokrajowców w niemieckim systemie oświaty pozostawia wiele do życzenia. W ostatnim czasie widać jednak poprawę - stwierdza się w najnowszym raporcie o stanie oświaty. W latach 90. rozbudowano sieć przedszkoli, co pomogło w socjalizacji dziś 15-letnich obcokrajowców, żyjących w Niemczech. Z najnowszych badań o stanie oświaty "Bildungsmonitor 2012" opublikowanych w środę (15.08.2012) wynika, że kształcenie dzieci od najmłodszych lat ma ogromny wpływ na późniejszy przebieg ich nauki oraz kształcenie zawodowe.

Coraz lepiej wykształceni cudzoziemcy

Symbolbil zum Thema Tafel und Schule #27708030 © lightpoet - Fotolia.com

Poziom wykształcenia determinowany jest przez pochodzenie

- W latach 2000-2010 liczba absolwentów szkół, którzy nie uzyskali dyplomu spadła z 20 na 13 procent - podaje Axel Plünecke, ekspert polityki oświatowej, który wraz z zespołem opracował raport. - W 2000 r. 13 proc.obcokrajowców zdało maturę, dziś jest ich już 23 proc.

- Wzrost ten jest jednak spowodowany ogólnym trendem, gdyż liczba uczniów z cudzoziemskich rodzin z niemieckim obywatelstwem, którym udało się zdać egzamin dojrzałości wzrosła do prawie 50 proc. Uczniowie pochodzenia obcego zbliżyli się więc do niemieckich kolegów poziomem wykształcenia. Mimo to wiele jeszcze musi się zmienić - zaznaczają autorzy raportu.

Rodzice bez wykształcenia

Częstą przyczyną słabych wyników w nauce wśród obcokrajowców jest niski poziom wykształcenia ich rodziców, który negatywnie wpływa na szanse i umiejętności dzieci - mówi Axel Plünnecke. Poza tym system szkolnictwa nie jest ukierunkowany na wyniki. - Dopiero w ostatnich latach zaczęto w Niemczech zwracać uwagę na cele, na standard kształcenia i postawiono pytanie, w jakim wieku dzieci powinny nabywać konkretne umiejętności - zaznacza koloński ekspert.

Status rodziców

- Wśród migrantów mamy do czynienia z wieloma różnicami - podkreśla Heinz Reinders, profesor empirycznych badań nad szkolnictwem na uniwesytecie w Würzburgu - Hiszpańscy imigranci odnoszą sukcy w nauce, na przeciwnym biegunie są dzieci o tureckim pochodzeniu, które uzyskują najsłabsze wyniki w szkole - zaznacza Reinders podczas rozmowy z DW. Najczęściej pochodzą one z rodzin niewykształconych lub znajdujących się w złej sytuacji finansowej.

Przede wszystkim w krajach skandynawskich rozbieżność między uczniami, których rodzice posiadają wykształcenie uniwersyteckie, a tymi których rodzice nie ukończyli szkół wyższych nie jest tak wysoka jak w Niemczech. Ksztacenie przedszkolne, poziom nauczania oraz dobre przygotowanie przedszkolanek są lepiej zorganizowane w krajach północnych, twierdzi Reinders.

Trzeba zacząć już w przedszkolu

Według badacza z Würzburga nacisk trzeba kłaść przede wszystkim na naukę języka, która powinna zostać usystematyzowana. Poza tym dzieci obcego pochodzenia, powinny spędzać więcej czasu w przedszkolach lub w innych placówkach wychowawczych dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym. Jednak ze względu na koszty lub brak ofert imigranci nie zawsze mogą sobie na to pozwolić. - Im wcześniej zaczniemy inwestować w dzieci z cudzoziemskim pochodzeniem, tym większe mamy szanse na to, by w przyszłości osiągały one dobre wyniki - apeluje Axel Plünnecke.

dpa / Patrycja Osęka

red.odp.: Małgorzata Matzke

Reklama