Po szczycie UE: wyścig szczepień z mutacjami | UE-Polska-Niemcy – Wiadomości po polsku | DW | 22.01.2021
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Europa

Po szczycie UE: wyścig szczepień z mutacjami

Trzeba powstrzymać wszelkie zbędne podróże w UE. Na dniach okaże się, czy za pomocą nowych zakazów. I na serio dążyć do zaszczepienia co najmniej 70 proc. dorosłych do końca lata - zdecydował szczyt UE.

Konferencja prasowa po nocnym szczycie UE

Konferencja prasowa po nocnym szczycie UE

Tuż przed telekonferencyjnym szczytem UE, który zakończył się w nocy z czwartku na piątek, Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) biło na alarm co do trzech wariantów koronawirusa („brytyjskiego, „południowoafrykańskiego” i „brazylijskiego”). – Niech kraje Unii przygotowują swe służby zdrowia na dalszy wzrost zakażeń w związku z mutacjami. Trzeba przyspieszyć szczepienie osób starszych i pracowników służby zdrowia – wezwało ECDC, namawiając, by nie łagodzić teraz obostrzeń (czyli np. lockdownów), lecz ściślej je egzekwować lub zaostrzać.

– Sytuacja z mutacjami jest coraz bardziej niepokojąca. Musimy powstrzymać wszelkie zbędne podróże pomiędzy i wewnątrz krajów Unii – powiedziała po szczycie Ursula von dr Leyen, szefowa Komisji Europejskiej. Priorytetem pozostaje utrzymanie ruchu kluczowego dla wspólnego rynku (np. pracowników transgranicznych, kierowców ciężarówek). Ale czy spodziewać nowych oficjalnych zakazów dla innych, „zbędnych” podróży? – Być może. Decyzja należy do krajów Unii, ale będziemy w najbliższych dniach zajmować się skoordynowaniem działań co do granic – powiedział szef Rady Europejskiej Charles Michel.

Kraje Unii tuż przed szczytem porozumiały się co wzajemnego zatwierdzania i uznawania wyników szybkich testów antygenowych. Bruksela wzywa do badań genetycznych koronawirusa (sekwencjonowania) w co najmniej 5 proc. próbek potwierdzających zakażenie, by śledzić nowe warianty wirusa. Polska prawie wcale tego nie robi.

Szczepionek wystarczy

Komisja Europejska apelowała w tym tygodniu, by wszystkie państwa UE do końca marca zaszczepiły 80 proc. mieszkańców w wieku co najmniej 80 lat oraz pracowników służby zdrowia, a do końca sierpnia - co najmniej 70 proc. wszystkich dorosłych. Na szczycie przywódcy wszystkich 27 krajów Unii poparli te cele. – To jest do zrobienia. Z harmonogramów oczekiwanych dostaw szczepionek wynika, że wystarczy dawek do osiągnięcia tych celów – przekonywała von der Leyen.

Konferencja prasowa po nocnym szczycie UE

Konferencja prasowa po nocnym szczycie UE

Premier Mateusz Morawiecki pisał w tym tygodniu do Brukseli z prośbą o interwencję co do nagłych ograniczeń dostaw szczepionki BioNTech-Pfizer, które producenci nagle ogłosili przed tygodniem ku poruszeniu wielu krajów (Rzym zaczął grozić procesem Pfizerowi). Ale Pfizer, jak zapewniają nasi rozmówcy w Komisji Europejskiej, powtarza obietnice, że dostawy obniżone w tym tygodniu o 35-40 proc. wrócą, dla wszystkich krajów Unii, do poziomu 100 proc. już w przyszłym tygodniu. A sumarycznie dostawy w dwutygodniowym okresie do 31 stycznia będą niższe o 8 proc., co ma być nadrobione od połowy lutego.

Europejska Agencja Leków (EMA) zgodziła się niedawno, by z jednej fiolki szczepionki BioNTech-Pfizer pobierać sześć zamiast pięciu dawek. A skoro rządy mają umowy na ilość dawek, a nie fiolek, to Pfizer zamierza odpowiednio redukować liczbę tych ostatnich. Bruksela zapewnia, że Unia ma już potrzebne do końca marca zapasy specjalnych strzykawek wymaganych do pobierania aż sześciu dawek (niektóre kraje narzekały na deficyty). A BioNTech proponuje szybkie szkolenia w tej kwestii.

– Oczekuję zatwierdzenia szczepionki AstraZeneca najpóźniej do końca przyszłego tygodnia – powiedział po szczycie kanclerz Austrii Sebastian Kurz, który wcześniej we wspólnym liście z premierami Czech, Grecji i Danii wzywał, by szczyt skierował do EMA „silny sygnał” co do „jak najskuteczniejszej” pracy nad zatwierdzeniem AstraZeneki (Unia ma zarezerwowane 400 mln dawek). Aż tak otwarte naciski polityczne na regulatora farmaceutycznego to w Europie rzadkość. Również w USA nie podjęto jeszcze decyzji co do tej taniej i łatwej do podawania szczepionki, ale EMA przed końcem stycznia zamierza opowiedzieć się co do AstraZeneki (czy dopuścić i czy dla wszystkich grup wiekowych).

Ponadto Unia liczy, że wkrótce wniosek o zatwierdzenie złoży Johnson&Johnson (400 mln dawek dla Unii) oraz niemiecka firma CureVac (405 mln dawek), która podejmuje teraz współpracę z Bayerem, co powinno rozkręcić produkcję. – Liczmy, że od kwietnia będzie masowy wzrost szczepionek dostępnych w UE – przekonuje jeden z urzędników UE.

Nie czas na „paszport szczepionkowy”

Międzynarodowy alians COVAX (dotowany m.in. przez Unię) będzie mógł dostarczyć szczepionki uboższym krajom zapewne dopiero w II półroczu, więc na szczycie UE zdecydowano, że wcześniej kraje Unii będą mogły dobrowolnie przekazywać należne im dawki poprzez dodatkowy system unijny. – „Oddawanie” dawek może być niepopularne, ale jeśli w tym półroczu damy się wyprzedzić Chińczykom czy Rosjanom w szczepionkach dla Bałkanów, krajów Partnerstwa Wschodniego to także cena geopolityczna może być wielka – tłumaczy jeden z naszych rozmówców w Brukseli.

Unijni przywódcy chcą wspólnego systemu certyfikowania szczepień, ale na o wiele później odłożyli pomysł „paszportów szczepionkowych”, czyli uprawnień (zwolnień z testów i kwarantann) dla zaszczepionych. Chodzi o nierozstrzygnięte pytania medyczne, czy zaszczepieni nie mogą przenosić wirusa i jak długo są odporni. Ale też o pytania polityczne o ewentualną dyskryminację wobec tych, którzy – jak wskazywała von der Leyen - nie zdołali się jeszcze zaszczepić z braku dawek lub nie mogą tego zrobić z innych uzasadnionych przyczyn.

Charles Michel ponownie potępił zatrzymanie Aleksieja Nawalnego w Moskwie. Ale ministrowie spraw zagranicznych dopiero na przyszły tydzień planują o tym szerszą dyskusję.

Obejrzyj wideo 01:51

Nastolatki stworzyły grę planszową w koronawirusa

Redakcja poleca

Reklama