Planetoidy, komety, zaćmienia Słońca i Księżyca. Co na niebie w 2013 roku? | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 09.01.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Planetoidy, komety, zaćmienia Słońca i Księżyca. Co na niebie w 2013 roku?

W tym roku na niebie będzie się działo wiele ciekawych rzeczy.

Już za parę dni, bo 10 stycznia, Ziemię minie planetoida Apophis. W bezpiecznej odległości prawie 15 mln kilometrów. Ale astronomowie będą mogli ją obserwować przy pomocy teleskopów optycznych. Dobrze to świadczy o ich możliwościach, bo ten kosmiczny obiekt ma naprawdę niewielką średnicę, rzędu około 300 metrów.

Demon destrukcji i symbol ciemności

Nazwa planetoidy pochodzi od Apophisa, bożka destrukcji i symbolu ciemności w mitologii egipskiej. Apophis obiega Słońce w ciągu 323 dni i w tym czasie dwukrotnie zbliża się do orbity naszej planety. Najbliżej Ziemi ta planetoida znajdzie się w piątek 13 kwietnia 2029 roku. Jej orbita wyniesie zaledwie 30.000 km, będzie więc niższa niż typowa orbita satelitów okołoziemskich, wynosząca sześć tysięcy kilometrów więcej.

Asteroid schlägt auf Erde ein

Tak wyglądałoby zderzenie planetoidy Apophis z Ziemią

Ale na tym nie koniec. Siedem lat później, to jest w 2036 roku, Apophis może teoretycznie uderzyć w Ziemię i wtedy faktycznie doszłoby do destrukcji na dużym obszarze. Prawdopodobieństwo takiej kolizji naukowcy oceniają na 1 do 100.000, ale nie warto się martwić na zapas, bo już za dwa dni precyzyjne pomiary radarowe ustalą, czy rzeczywiście w roku 2036 ta planetoida może nam złożyć niechcianą wizytę. Dotychczasowe przewidywania jej przyszłej trajektorii okazały się niedokładne. Pozostaje mieć nadzieję, że nowe pomiary wykażą, że nadal nas będzie omijać.

Jeszcze bliżej Ziemi, bo w odległości zaledwie 24.000 km, znajdzie się w połowie lutego planetoida 2012 DA14, odkryta w roku ubiegłym przez hiszpańskich astronomów. Prawdopodobieństwo jej uderzenia w Ziemię jest niewielkie, a ewentualne skutki kolizji też byłyby nieznaczne, gdyż ten obiekt ma tylko około 40 metrów średnicy i prawdopodobnie porowatą strukturę. Powinien zatem rozpaść się na małe i niegroźne kawałki po wejściu w ziemską atmosferę. Gdyby jednak składał się z metalu, wtedy mógłby wyrwać spory krater.

Illustration Asteroideneinschlag auf der Erde

I jeszcze jedna symulacja takiej kolizji

W Kosmosie jest dużo więcej takich, potencjalnie niebezpiecznych "gości" i dlatego amerykańska (NASA) i europejska (ESA) agencja kosmiczna wspólnie pracują nad metodami ich skutecznego wykrywania i - w razie potrzeby - niszczenia. W połowie lutego stanowisko w tej sprawie zajmie także ONZ.

Komety i zaćmienia Słońca i Księżyca

W tym roku będzie można zaobserwować na niebie dwie komety. W marcu pojawi się na nim kometa Pan-SARRS, odkryta we wrześniu 2011 roku w ramach programu obserwacyjnego Pan-STARRS, któremu zawdzięcza swoją nazwę. Jeśli jej jądro będzie zawierało dużo lodu, który zamieni się w parą pod wpływem ciepła Słońca, wtedy 10 marca można będzie zaobserwować ją na niebie gołym okiem. Znajdzie się ona tego dnia bliżej Ziemi niż jej najbliższy, kosmiczny sąsiad z rodziny planet - Merkury.

Komet ISON

Kometa ISON

Pod koniec roku, 28 listopada, zobaczymy na niebie drugą kometą - ISON, nazwaną tak od stacji ISON na Kaukazie, która ją wykryła w sierpniu ubiegłego roku. Tego dnia kometa ISON będzie w odległości zaledwie dwóch milionów kilometrów od Słońca, które stopi zawarty w niej lód i pył, co, jak twierdzą astronomowie, powinno umożliwić dostrzeżenie jej na niebie także za dnia.

W roku 2013 dojdzie także do (częściowego) zaćmienia Słońca i Księżyca, ale tylko jedno z nich, zaledwie jednoprocentowe, zaćmienie Księżyca 25 kwietnia będzie można dostrzec w Europie.

Planet Erde bei Nacht ISS

Ziemia widziana nocą z pokładu stacji ISS

Najważniejszym wydarzeniem roku w astronautyce będzie w kwietniu misja Swarm poświęcona dokładnym pomiarom ziemskiego magnetyzmu. Trzy uczestniczące w niej satelity o masie 500 kg każda, wyprodukowane przez firmę Astrium we Friedrichshafen, są gotowe już od roku, ale ich start wielokrotnie przesuwano wskutek kłopotów z rosyjską rakietą nośną. Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) może być dumna z tej misji, która zapewni jej czołową pozycję w świecie w badaniach Ziemi z Kosmosu.

W maju Luca Parmitano będzie kolejnym astronautą ESA, który zawita na pokład stacji orbitalnej ISS. W roku przyszłym w Kosmos wybiera się kolejny Niemiec - Alexander Gerst. Także Chiny planują kolejną załogową misję kosmiczną i nie wykluczają zacieśnienia współpracy z NASA i ESA w ramach programu ISS, ale Amerykanie wciąż się temu sprzeciwiają.

Reklama