Pierwszy afrykański wójt w Dolnej Saksonii | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 12.06.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Pierwszy afrykański wójt w Dolnej Saksonii

Jego wybór był sensacją. Od sześciu miesięcy wójtem małej miejscowości na północy Niemiec jest rodowity Kameruńczyk Chicgoua Noubactep. I ciągle wszyscy są tam z niego zadowoleni. Deutsche Welle złożyła mu wizytę.

Bujne łąki, pola rzepaku jak żółte dywany i ciemnozielone lasy: To malownicze kulisy Rittmarshausen. Ta mała miejscowość w pobliżu uniwersyteckiego miasta Getyngi (Goettingen) z charakterystyczną zabudową ryglową (mur pruski, DW) i małym zamkiem, niewiele różni się na pierwszy rzut oka od innych miejscowości w tym regionie. Ale Rittmarshausen jest miejscem szczególnym: rządzi tam Chicgoua Noubactep.

770 mieszkańców Rittmarshausen wybrało we wrześniu 2016 r. rodowitego Kameruńczykana na stanowisko wójta. - Dotarło to do mnie dopiero po dwóch dniach – przyznaje Chicgoua Noubactep w rozmowie z Deutsche Welle. Głosowało na niego 35 procent wyborców. Zdobył on dwa razy więcej głosów niż jego kontrkandydat. Co najmniej 111 wyborców postawiło krzyżyk przy jego nazwisku. – Wtedy nawet nie byłem pewny, czy znam aż tylu mieszkańców Rittmarshausen – mówi. Przejmując przed sześcioma miesiącami obowiązki wójta, Noubactep był jedynym rodowitym Afrykaninem na takim stanowisku w Dolnej Saksonii i jednym z pierwszych w Niemczech.

Geolog lokalnym politykiem

48-letni Chicgoua Noubactep jest z zawodu geologiem. W 1995 roku doktoryzował się w Dreźnie. W 2002 rozpoczął pracę na Uniwersytecie w Getyndze. Jako nieetatowy wykładowca uczy tam, jak w prosty sposób konstruować filtry do wody pitnej. Noubactep sprawuje też pieczę nad projektami specjalizującymi się w zapewnianiu dostępu do wody mieszkańcom Kamerunu i Tanzanii. Kolejne projekty przewidziane są w Ruandzie, Ugandzie i Południowej Afryce.

Małżonka Chicgoua Noubactepa - Nelly pracuje jako pielęgniarka w Getyndze. To ona przed czterema laty zaproponowała, żeby cała rodzina z piątką dzieci wyprowadziła się poza miasto.

Noubactep opowiada, że od razu zadomowili się w Rittmarshausen. – Ludzie tu są po prostu bardzo serdeczni i pomagają, jak mogą - mówi. Przede wszystkim ich bezpośredni sąsiedzi zadbali o to, aby Noubactepowie szybko zintegrowali się w lokalnej społeczności. Dzieci aktywnie udzielają się w tamtejszym klubie sportowym. – Współżycie mieszkańców jest fantastyczne. Nikt tu nie mija nikogo na ulicy bez pozdrowienia. Mamy prawdziwe dobrosąsiedzkie relacje. Patrząc stąd, z naszej perspektywy, cały świat jest w porządku – zaznacza Noubactep.

Deutschland gebürtige Kameruner Chicgoua Noubactep ist Ortsbürgermeister von Rittmashausen (DW/G. Hilse)

Rodowity Kameruńczyk Chicgoua Noubactep jest wójtem w Rittmarshausen

Bezpartyjny Kameruńczyk przejął obowiązki wójta w listopadzie ub. roku. – Nawet w najśmielszych marzeniach nie przychodziło mi do głowy, że zostanę wybrany – mówi nie bez wzruszenia. Rodzina Chicgoua Noubactepa w Kamerunie jest z niego niezmiernie dumna i nazywa go „monsieur le maire". Noubactepa tłumaczy, że każdy Afrykanin od urodzenia ma za zadanie dbać o wysokie poważanie dla całej rodziny. – Dokonałem tego poprzez zwycięstwo w wyborach i na dokładkę w kraju zamieszkałym przez jasnoskórych – żartuje czarnoskóry wójt. – Chociaż tego nie planowałem – dodaje.

Noubactep urzęduje niekonwencjonalnie

Do zadań Noubactepa jako wójta należą przede wszystkim czynności administracyjne, także w gminie Gleichen, do której należy Rittmarshausen. W jego gestii leży też prowadzenie korespondencji służbowej i opieka nad miejscowym cmentarzem. Oczkiem w głowie nowego wójta są instytucje i stowarzyszenia. Chce on, aby mogły funkcjonować bez zakłóceń. Prężnie działający nowy wójt chce też zadbać o partnerstwa szczególnie z miastami w Kamerunie i Tanzanii.

Deutschland gebürtige Kameruner Chicgoua Noubactep ist Ortsbürgermeister von Rittmashausen (DW/G. Hilse)

Chicgoua Noubactep sprawuje swój urząd niekonwencjonalnie: Na spotkaniu z Katrin Schlick, która kieruje firmą dostawczą „Lotta Karotta”.

Chociaż Noubactep bardzo ceni sobie niemiecką biurokrację i porządek, to mimo to działa niekonwencjonalnie. Jego koledzy sprawujący ten sam urząd wyznaczają stałe godziny przyjęć. Noubactep jest bardziej elastyczny, umawia się też na spotkania poza biurem. Po południu zamierza odwiedzić Katrin Schlick, która kieruje firmą dostawczą „Lotta Karotta”. Co tydzień dostarcza ona ponad 700 klientom świeże warzywa z własnych upraw ekologicznych. Jest ona największym pracodawcą w Rittmarshausen. Schlick zamierza omówić z Noubactepem sprawę publicznych środków komunikacji. Dotychczas autobus jeździ tylko kilka razy dziennie do Getyngii.

Wszyscy się tu ze sobą witają

Kiedy Chicgoua Noubactep idzie ulicami miasteczka, bez przerwy podnosi rękę na powitanie. Każdy kierowca i każdy pieszy pozdrawia go bardzo serdecznie. – Nie znam jeszcze wszystkich moich obywateli, ale staram się poznać wszystkich – śmieje się. To cecha, którą ceni w nim Katrin Schlick, która z nowym wójtem jest po imieniu. – Chicgoua wyróżnia się przede wszystkim tym, że sam przejmuje inicjatywę wychodzenia ludziom naprzeciw – podkreśla. Czegoś takiego nie robił dotychczas żaden inny wójt. – On troszczy się o wszystkie sprawy mieszkanek i mieszkańców i naprawdę interesuje go to, czym się zajmujemy.

Zwycięstwo Noubactepa w wyborach odbiło się szerokim echem w mediach. Spokojną miejscowość na północy Niemiec ciągle odwiedzali dziennikarze. Katrin Schlick miała za każdym razem ambiwalentne uczucie. – Z jednej strony było to coś szczególnego, że naszym wójtem został Kameruńczyk. Ale z drugiej strony nie powinno to być niczym szczególnym, niczym wzbudzającym sensację – podkreśla.

Gwendolin Hilse / Barbara Cöllen