Partia Merkel słaba jak nigdy. To już nie jest ″wielka koalicja″ | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 19.10.2018
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Partia Merkel słaba jak nigdy. To już nie jest "wielka koalicja"

Partie tworzące koalicję rządową w Niemczech wciąż tracą poparcie. Najnowszy sondaż przynosi katastrofalne wyniki dla CDU/CSU i SPD.

To zdecydowanie nie są łatwe dni dla unii partii chadeckich CDU/CSU i dla socjaldemokratycznej SPD. Partie te, stanowiące fundament sceny politycznej w powojennych Niemczech, wciąż tracą w sondażach, osiągając rekordowo niskie poziomy poparcia. Jak wynika z najnowszego badania Sonntagsfrage dla telewizji ARD, na chadecję Angeli Merkel chce głosować tylko 25 proc. uprawnionych. To spadek o 8 pkt. procentowych w porównaniu z wynikiem ostatnich wyborów do Bundestagu z września 2017. Fatalne wyniki notuje także koalicyjna SPD, na którą chciałoby zagłosować tylko 14 proc. ankietowanych. Oznacza to, że socjaldemokraci roztrwonili w nieco ponad rok 6,5 pkt. procentowych poparcia.

Rządy CDU/CSU i SPD określa się w Niemczech mianem „wielkiej koalicji”. W przeszłości taka konstelacja oznaczała bowiem przytłaczającą większość w Bundestagu. Tak było jeszcze w ostatniej kadencji parlamentu, do którego chadecy i socjaldemokraci weszli zbierając łącznie ponad 67 proc. głosów. Gdyby wybory odbyły się w tę niedzielę CDU/CSU i SPD miałyby razem zaledwie 39 proc.

Koniec epoki?

W Niemczech coraz częściej mówi się o poważnym przetasowaniu na scenie politycznej. CDU/CSU i SPD tracą pozycję dominujących partii powszechnych, którą cieszyły się przez niemal cały okres istnienia RFN, a partyjny krajobraz staje się coraz bardziej wyrównany. Coraz lepsze wyniki notuje partia Zielonych, która dostała w sondażu dla ARD 19 proc. Swoją pozycję w polityce umacnia też prawicowa Alternatywa dla Niemiec (AfD) na którą chciałoby głosować 16 proc. ankietowanych. Poza tym w Bundestagu znaleźliby się liberałowie z FDP (11 proc.) i Lewica (9 proc.).

Zieloni są na fali. W Bawarii zdobyli drugie miejsce.

Zieloni są na fali. W Bawarii zdobyli drugie miejsce.

Erozja poparcia dla chadeków i socjaldemokratów zapewne nie pozostanie bez wpływu na dyskusję o personaliach w tych partiach. Jeżeli CDU uzyska za tydzień słaby wynik w wyborach regionalnych w Hesji (co jest bardzo prawdopodobne) jeszcze bardziej osłabi to pozycję Angeli Merkel i być może uskrzydli jej wewnątrzpartyjnych oponentów. Partyjny zjazd CDU na początku grudnia w Hamburgu może wówczas przekształcić się w głosowanie w sprawie „być albo nie być” dla Merkel.

Gorąca jesień

Po wyborach w Hesji także w SPD mogą odżyć dyskusje na temat kierownictwa partii i jej dalszego kursu. Socjaldemokraci zdają sobie sprawę, że pozostawanie w koalicji z CDU im szkodzi, dlatego fantazjują o możliwości wyjścia z rządu. Przy obecnych sondażach nowe wybory mogłyby jednak okazać się dla partii zabójcze. Poza tym, wyborcy mogliby uznać zachowanie SPD za koniunkturalne. Narażanie państwa na polityczną niestabilność, ze względu na kiepskie partyjne sondaże? To może się nie spodobać.

Niemcy czeka gorąca polityczna jesień. Wybory w Hesji, wybór władz CDU, a także dyskusja o personaliach w CSU po bawarskim szoku wyborczym, mogą przetasować niemiecką scenę polityczną. Niemieckie media wielokrotnie wieszczyły już koniec Angeli Merkel. Kanclerz wykazywała jednak polityczny spryt i zdolność przetrwania. Najbliższe tygodnie pokażą, czy Merkel znowu uda się załagodzić sytuację, czy po 18 latach na stanowisku szefowej CDU i 13 latach w fotelu kanclerza, będzie musiała zrobić miejsce dla kogoś innego.

Redakcja poleca