Państwa V4 typują Szefczovicza na szefa Komisji Europejskiej | UE-Polska-Niemcy – Wiadomości po polsku | DW | 28.05.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Europa

Państwa V4 typują Szefczovicza na szefa Komisji Europejskiej

Państwa Grupy Wyszehradzkiej (V4) porozumiały się podobno w sprawie wspólnego kandydata na nowego przewodniczącego Komisji Europejskiej, donosi czeska gazeta „Hospodarzské noviny”*.

Marosz Szefczovicz (picture-alliance/MAXPPP/L. Tanguy)

Marosz Szefczovicz

Czeski premier Andrej Babisz, „razem z jego kolegami z pozostałych państw wyszehradzkiej czwórki – Słowacji, Polski i Węgier”, ma teraz plan, jak zmienić to, że najwyższe funkcje w Unii Europejskiej zajmują ludzie, „którzy niezbyt rozumieją Czechy i pozostałe państwa Europy Środkowo-Wschodniej”, twierdzi praski dziennik. „Te państwa mają wspólnego kandydata na stanowisko przewodniczącego Komisji Europejskiej”, dodaje. Według gazety jest nim Marosz Szefczovicz – zastępca kończącego niebawem pracę na czele Komisji Jeana-Claude’a Junckera, a zarazem komisarz do spraw unii energetycznej.

Informację o wysunięciu kandydatury słowackiego komisarza potwierdziło czeskiemu dziennikowi „kilka źródeł z otoczenia Babisza i Komisji Europejskiej”.

O Szefczoviczu niedawno było głośno, gdyż ubiegał się o stanowisko prezydenta Słowacji, jako kandydat niezależny, choć wspierany przez rządzącą partię Smer ex-premiera Roberta Fico. Pokonała go jednak wspierana przez opozycję prawniczka i aktywistka ekologiczna Zuzana Czaputova.

Najlepszy z komisarzy

„Stanowisko przewodniczącego Komisji Europejskiej jest dla nas oczywiście priorytetem” – tak „Hospodarzskim novinom” powiedziało „wysoko postawione źródło, które bezpośrednio uczestniczy w tworzeniu czeskiej polityki europejskiej”.

Zdaniem gazety jest kilka argumentów przemawiających za kandydaturą słowackiego polityka. Przede wszystkim większe niż dotąd rozdrobnienie Parlamentu Europejskiego. Ponadto fakt, że Szefczovicz oceniony został jako najlepszy z komisarzy w ankiecie globalnej agencji Burson Cohn & Wolfe. Wreszcie i to, że w Grupie Wyszehradzkiej nie ma drugiej takiej osobistości, która miałaby jakąś szansę na sukces.

Wariant awaryjny

Twierdzenie premiera Babisza o braku osobistości z regionu na szczytach Unii Europejskiej nie jest jednak całkiem prawdziwe, bo przecież na czele Rady Europejskiej stoi były premier Polski Donald Tusk. „Stanowisko przewodniczącego jest jednak wiele ważniejsze”, zwraca uwagę dziennik i dodaje, że według oczekiwań będą się o nie ubiegać politycy cieszący się wsparciem najważniejszych państw Unii Europejskiej, na przykład negocjator brexitu Michel Barnier.

Grupa Wyszehradzka mogłaby w takiej sytuacji zamienić wsparcie dla takiego kandydata na zapewnienie, że Szefczovicz stanie się szefem unijnej dyplomacji, które to stanowisko zajmuje obecnie Włoszka Federica Mogherini, „którą kraje V4 wielokrotnie krytykowały”.

Szefczovicz: „Jestem przygotowany”

Sam Szefczovicz zareagował bardzo ostrożnie na doniesienia z Pragi. „Gdy się wymienia moje nazwisko w związku z nominacjami na najwyższe stanowiska, jest to dla mnie zaszczyt i wyraz uznania dotychczasowych wyników”, cytuje jego wypowiedź słowacka gazeta o niemal identycznej nazwie „Hospodárske noviny”.

Obecny wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej ubiegał się zresztą we wrześniu ubiegłego roku o nominację Partii Europejskich Socjalistów (PES) na jej szefa i uzyskał poparcie dziewięciu partii wchodzących w skład PES. W listopadzie oświadczył jednak, że zdecydował się wesprzeć kandydaturę Fransa Timmermansa.

Ale dziś mówi już nieco inaczej: „Jestem przygotowany wykorzystać wszystkie dotychczasowe doświadczenia z polityki europejskiej na rzecz tego, żeby Słowacja i cały nasz region były mocno i godnie reprezentowane w instytucjach europejskich po wyborach do Parlamentu Europejskiego.”

*Czeski premier Andrej Babisz przed odlotem do Brukseli na szczyt EU zdementował wiadomość „Hospodarzskich novin”. "Rozmawaliaśmy w Sibiu o różnych nazwiskach, ale żaden taki wniosek nie istnieje, tak więc to jakaś spekulacja, tak to nie jest" - powiedział.

Reklama