1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Orędzie Bożonarodzeniowe prezydenta Niemiec

Christoph Strack
24 grudnia 2018

Prezydent Frank-Walter Steinmeier wezwał w świątecznym orędziu Niemców do dialogu i umacniania demokracji.

https://p.dw.com/p/3AaeL
Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier
Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier Zdjęcie: Reuters/A. Hilse

W 2018 roku w Niemczech nasilił się spór polityczny i społeczny. Coraz częściej mówi się o podziałach w społeczeństwie i o oddaleniu się polityków od niego. Niemcy dają wyraz swemu niezadowoleniu w mediach społecznościowych, które stają się w rosnącym stopniu płaszczyzną sporu, zamiast platformą dialogu i poszukiwania kompromisu.

Prezydent Frank-Walter Steinmeier nawiązał do tego problemu w tegorocznym orędziu Bożonarodzeniowym. Powiedział, że ma wrażenie, że Niemcy coraz rzadziej rozmawiają ze sobą i zwracają coraz mniejszą uwagę na argumenty wysuwane przez innych. Zaapelował do rodaków, aby mimo dzielących ich różnic poglądów w różnych sprawach nie zaniedbywali wysiłków na rzecz utrzymania dialogu, ponieważ, jak podkreślił, właśnie na tym opiera się demokracja.

Liczy się zaangażowanie każdego obywatela

"Nasza demokracja jest silna!", powiedział prezydent Niemiec, Znajduje tego dowody codziennie i jest wdzięczny każdemu, kto angażuje się w jej umacnianie w swoim najbliższym otoczeniu, organizacjach, do których należy i w polityce lokalnej. Wyrazy uznania należą się także lekarzom, pielęgniarkom, opiekunkom, policjantom, strażakom i wszystkim innym, którzy pełnią służbę także podczas świąt Bożego Narodzenia. 

Steinmeier zwrócił przy tym uwagę, że "nasza demokracja jest zawsze tak silna, jak silną ją uczynimy i opiera się na prawie do wyrażania własnych opinii". Każdy może ją wyrazić, ale każdy powinien wysłuchać także uważnie opinii innych i dążyć do wypracowania kompromisu. "Pójście na kompromis nie jest oznaką słabości, tylko wielką zaletą nas, Niemców", powiedział i podkreślił, że na zdolności do znalezienia kompromisu opiera się siła niemieckiego modelu demokracji.

Wydarzenia za granicą mogą stanowić ostrzeżenie

To już drugie orędzie Bożonarodzeniowe prezydenta Steinmeiera. Inaczej niż w roku ubiegłym, tym razem nawiązał w nim także do wydarzeń w innych krajach. "Co się dzieje, kiedy w społeczeństwie pogłębiają się podziały, kiedy jedna strona nie potrafi się porozumieć z drugą bez wdawania się w awanturę, to wszystko widzimy dziś w otaczającym nas świecie", powiedział.

Steinmeier wymienił w tym kontekście "płonące barykady w Paryżu, głębokie podziały polityczne w USA, obawy przed brexitem w Wielkiej Brytanii oraz glębokie rozdarcie w stosunku do UE na Węgrzech, we Włoszech i gdzie indziej". Przestrzegł, że Niemcy, położone w sercu Europy, "nie są chronione przed takim rozwojem sytuacji" i powtórzył swój apel o więcej dialogu i woli dojścia do porozumienia.

"Musimy dużo więcej i częściej rozmawiać ze sobą"

"Także w naszym kraju panuje niepewność, mamy swoje obawy i przypadki głębokiego niezadowolenia", powiedział Frank-Walter Steinmeier. Właśnie dlatego, jak podkreślił, tak bardzo leży mu na sercu, żeby podczas świąt Bożego Narodzenia Niemcy jak najwięcej ze sobą rozmawiali. Przy świątecznym stole, podczas wizyty u rodziny, przyjaciół i znajomych. "Jak to dobrze, że dyskutujemy, jak to dobrze, że rozmawiamy ze sobą. Jeśli mogę czegoś życzyć mojemu krajowi, to właśnie tego - jak najwięcej dialogu!", oświadczył z naciskiem prezydent Niemiec.

Steinmeier o wiele bardziej "obawia się milczenia wielu ludzi niż ich oburzenia, któremu mogą dawać głośno wyraz". Coraz więcej mieszkańców Niemiec "wycofuje się w domowe zacisze i w krąg osób o takich samych poglądach jak oni, przy czym ta jednomyślność może także odnosić się do ludzi, którzy do tego kręgu nie należą", powiedział i zwrócił uwagę, że "Jedno na pewno będzie obowiązywać także jutro - wszyscy jesteśmy częścią Niemiec, niezależnie od kraju pochodzenia, koloru skóry, światopoglądu czy ulubionej drużyny piłkarskiej".

Prezydent Steinmeier w Wigilię wraz z żoną Elke Büdenbender odwiedzi swoją matkę w Brakelsiep, miejscowości położonej zaledwie kilka kilometrów od Detmold w Nadrenii Północnej-Westfalii, gdzie się urodził, a w Boże Narodzenie odwiedzi Siegerland, region, z którego pochodzi jego żona.