Opłaty za przedszkola w Niemczech. Gdzie najdrożej? | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 28.05.2018
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Opłaty za przedszkola w Niemczech. Gdzie najdrożej?

To, ile rodzice płacą za przedszkole, zależy w dużym stopniu od miejsca zamieszkania, a opłaty dla rodzin o niskich dochodach są zbyt wysokie – wynika z analizy Fundacji Bertelsmanna.

W Niemczech opłaty za przedszkola zależą od miejsca zamieszkania i dochodów

W Niemczech opłaty za przedszkola zależą od miejsca zamieszkania i dochodów

Wysokość opłat za przedszkola w Niemczech zależy w dużej mierze od miejsca zamieszkania, a opłaty dla rodzin o niskich dochodach są zbyt wysokie – wynika z analizy Fundacji Bertelsmanna „ParentZoom 2018”. Wprawdzie w wielu miastach i gminach opłaty za przedszkola są uzależnione od wysokości dochodów, jednak rodziny o dochodach poniżej progu ubóstwa są prawie dwukrotnie bardziej obciążone niż rodziny w lepszej sytuacji finansowej.

Zagrożeni ubóstwem rodzice, którzy mają do dyspozycji mniej niż 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia, wydają na przedszkole prawie 10 proc. swojego dochodu netto – średnio 118 euro miesięcznie. Rodziny, których dochody leżą powyżej granicy ubóstwa, płacą średnio 178 euro, czyli tylko ok. 5 proc. swoich dochodów.

Nie rozróżniając między ubogimi i bogatymi, rodzice w Niemczech muszą przeznaczyć średnio 5,6 proc. swoich dochodów netto (173 euro miesięcznie) na przedszkole. Do tego dochodzi ok. 45 euro na obiady, przybory toaletowe lub wycieczki – wynika z sondażu, w którym udział wzięło blisko 10,5 tys. rodziców.

Najmniej w Berlinie

Różnice występują też w poszczególnych krajach związkowych. Najwięcej wydają rodzice w Schlezwiku-Holsztynie (8,9 proc. dochodów netto), Meklemburgii-Pomorzu Przednim (7,8), Dolnej Saksonii (7,3) i Kraju Saary (7,2). W o wiele lepszej sytuacji są rodzice w Berlinie (2 proc.), Nadrenii-Palatynacie (4) i Hamburgu (4,3). Najbardziej zaludniony kraj związkowy – Nadrenia Północna-Westfalia, podobnie jak Brema, ma opłaty rzędu 6,6 proc., czyli powyżej średniej krajowej. Podobnie jest w Hesji (6,7), Badenii-Wirtembergii (6,5), Brandenburgii (6,2), Turyngii (6,1) i Bawarii (5,9).

W krajach związkowych różnice występują jeszcze między miastami i gminami, które same ustalają wysokość opłat.

Dla rodziców liczy się przede wszystkim jakość. 53 proc. rodziców o niskich dochodach i 59 proc. lepiej zarabiających jest w stanie zaakceptować wyższe opłaty, jeśli pójdą one w parze z podwyższeniem liczby personelu i lepszym wyposażeniem placówek.

Kiedy darmowe przedszkola?

Obciążenie finansowe jest niesprawiedliwe – konstatują autorzy analizy. Postulują zlikwidowanie składek dla rodzin zagrożonych ubóstwem. Nie wystarcza klasyfikacja opłat według dochodów – mówią. Z sondażu Fundacji Bertelsmanna wynika, że wśród rodziców o najniższych dochodach aż 68 proc. musi pokrywać opłaty przedszkolne. Fundacja zaleca, by w przypadku dochodów powyżej progu ubóstwa klasyfikować dochody równomiernie w całym kraju.

Minister ds. rodzin Franziska Giffey (SPD) potwierdziła, że celem rządu w Berlinie jest stopniowa likwidacja opłat za przedszkola. To, czy i kiedy dziecko pójdzie do przedszkola, nie może być uzależnione od dochodów jego rodziców – podkreśliła. Obecny rząd planuje wydać za swojej kadencji 3,5 mld euro na opiekę dzieci w wieku przedszkolnym. Może to jednak nie wystarczyć. Niemieckie miasta i gminy szacują, że poprawa jakości opieki przedszkolnej będzie je kosztować dodatkowe 10 mld euro.

(dpa/dom)

Redakcja poleca

Reklama