Od Niemiec oczekuje się więcej | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 21.12.2011
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Od Niemiec oczekuje się więcej

Czego Warszawa i Paryż oczekują od Berlina i ponowna krytyka polskich planów energetyki jądrowej, to polskie akcenty w dzisiejszej (21.12) niemieckiej prasie.

default

„Co winne są Niemcy Europie?“ – pyta na łamach FAZ Hartmut Soell w komentarzu ‘Oczekiwania Paryża i Warszawy wobec polityki Berlina' i odpowiada – „Przede wszystkim muszą przywrócić do równowagi własny budżet, zredukować zadłużenie państwa, sprawiedliwie rozłożyć obciążenia finansowe i zadbać o słabszych”.

„Od Niemczech oczekuje się jednak więcej”, pisze dalej komentator: „Polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski napisał, że bardziej, niż niemieckiej potęgi obawia się niemieckiej bezczynności. To nadzwyczaj godne uwagi słowa przedstawiciela narodu, najbardziej zamęczonego przez Niemcy w czasie II wojny światowej. Sikorski dodał: ‘Berlin nie powinien dominować, tylko przodować w reformach'. Przypomina to kwadraturę koła. Dlaczego? Do rozwiązania są bowiem co najmniej dwa kompleksowe problemy związane z różnymi interesami. Polska, tak jak inne państwa spoza strefy euro, chce wzmocnić instytucje wspólnoty w Brukseli i w demokratyczny sposób potwierdzić zasadność ich istnienia. Reformy tej miary wymagają jednak czasu, jak pokazał konflikt wokół Traktatu z Lizbony.”

W części komentarza poświęconej oczekiwaniom Paryża wobec Niemiec, Hartmut Soell zwraca uwagę na długą i nie zawsze łatwą drogę, jaką kroczyły i kroczą Niemcy i Francja. Jej socjaliści odkryli właśnie od nowa „pruską pikelhaubę, którą straszą swoich wyborców przed rzekomym dążeniem Niemców do władzy”. Jakkolwiek: „Na krótszą, czy dłuższą metę będzie musiało skończyć się na tej współpracy międzypaństwowej (niemiecko-francuskiej; przyp. red.). W narady i rozstrzygnięcia powinno być jednak wciągniętych tyle państw spoza strefy euro, ile tylko możliwe. Główna odpowiedzialność za budżet państwa, jego politykę finansową i ekonomiczną w dalszym ciągu będzie jednak spoczywała na parlamantach poszczególnych krajów”, konstatuje autor komentarza.

Hartmut Soell jest historykiem, emerytowanym profesorem uniwersytetu w Heidelbergu; w latach 1980-1994 był członkiem Bundestagu.

Krytyka polskich planów energetyki jądrowej

Po raz kolejny niemieccy politycy zabierają głos w sprawie polskich planów budowy elektrowni jądrowej. Tym razem jest to Meklemburgia-Pomorze Przednie, odnotowuje w swoim dzisiejszym wydaniu FAZ. W liście wystosowanym przez ministra spraw wewnętrznych tego landu, Lorenza Caffiera (CDU), a skierowanym do pełnomocnika rządu ds. polskiej energetyki jądrowej, północnoniemiecki land apeluje, by Polska jeszcze raz ‘przemyślała plany budowy elektrowni jądrowej w pobliżu polsko-niemieckiej granicy'. „Polskim władzom zarzuca się przy tym merytoryczną nierzetelność, luki w przedstawionych dokumentach, bagatelizowanie ryzyka i niedostateczne branie pod uwagę alternatywnych sposobów pozyskiwania energii.” Rząd w Schwerinie „wyraża też przypuszczenie”, pisze FAZ, „że możemy mieć do czynienia z naruszeniem prawa unijnego”.

Złotówka w cenie

Financial Times Deutschland rejestruje polską odporność na zawirowania rynku finansowego: „Złoty budzi zainteresowanie po tym, jak agencja ratingowa Moody's potwierdziła wiarygodność kredytową Polski na poziomie A2 i pochwaliła polskie starania o uzdrowienie budżetu państwa.” (...) „Powinno wzbudzić to zainteresowanie zagranicznych inwestorów”, cytuje dziennik Piotra Popławskiego, analityka Banku Gospodarki Żywnościowej. Financial Times Deutschland zwraca uwagę, że już piąty dzień z kolei kurs złotego w stosunku do euro umocnił się, co jest ważne dla Polski, która jedną trzecią zadłużenia ma w walutach obcych.

Elżbieta Stasik

red. odp.: Małgorzata Matzke

Reklama