Ochotnicza Bundeswehra bez ochotników? | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 22.12.2011
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Ochotnicza Bundeswehra bez ochotników?

Po zniesieniu obowiazkowej słuzby wojskowej w Niemczech, nowa, dużo mniejsza liczebnie Bundeswehra liczyła na masowy napływ ochotników. Ale tych brakuje, a jedna czwarta pierwszych chętnych już się wycofała.

Thomas de Maiziere

Thomas de Maiziere

Model zreformowanej Bundeswehry z trudem zdaje egzamin w praktyce: niemiecki MON przyznaje, że co czwarty ochotnik, który od czerwca dobrowolnie zgłosił się do służby, jest już ponownie cywilem.

Niepewni ochotnicy

Niemcy bardzo długo zwlekały z odejściem od rzekomo zimnowojennego modelu powszechnej służby wojskowej i wprowadzeniem armii zawodowej. Obok względów politycznych, na przejściu na nowy system zaważyły głównie względy ekonomiczne: zmniejszenie liczby żołnierzy i nabór około 15 tysięcy ochotników rocznie, miało dać 400 mln euro oszczędności. Życie szybko skorygowało te plany.

Przeszło jedna czwarta - bo 27,7 procent - ochotników, którzy od czerwca zgłosili się do pełnienia służby wojskowej w szeregach zreformowanej Bundeswehry, skorzystała z prawa wycofania się z niej w ciągu pierwszego półrocza. Minister obrony, Thomas de Maiziére, który podałe te dane w wywiadzie dla dziennika Berliner Zeitung, przyznał, że są one zaskakująco wysokie, ale nie ma powodu do obaw.

Flash-Galerie Gefechtsübungszentrum Heer Letzlingen

Służba wojskowa to spory wysiłek fizyczny...

Zaskoczeniu ministra nie należy się dziwić. W sierpniu Deutscher Bundeswehrverband (DBwV), czyli Niemiecki Związek Żołnierzy Bundeswehry, organizacja reprezentująca interesy zarówno czynnych, jak i byłych żołnierzy niemieckich sił zbrojnych oraz ich rodzin, oceniła, że odsetek ochotników, którzy sami zrezygnują ze służby w okresie pierwszych sześciu miesięcy, będzie znacznie niższy. Ocenę tę oparto na danych z pierwszego kwartału obowiązywania nowego modelu. Ochotę na powrót do cywila wyraziło wtedy około 13 procent ochotników.

We wrześniu ich odsetek wzrósł do 22,5 procent, a ostatecznie, po pierwszym półroczu, wyniósł 27,2 procent. Dlaczego minister nie widzi powodu do obaw? Bo, jak sam wyjaśnił, opierając się na danych z gospodarki prywatnej, w podobnym okresie z pracy w niej rezygnuje dobrowolnie od 20 do 25 procent chętnych, czyli podobna ilość kandydatów. Niepokój może budzić tylko owe "nadmiarowe" 2,2 procent.

Dlaczego rezygnują?

Podobno wojsko najlepiej prezentuje się na defiladzie. Codzienne, koszarowe życie mocno się jednak różni od obrazków w prospektach reklamowych, zachwalających uroki służby wojskowej. Z góry było wiadomo, że część ochotników nie wytrzyma stawianych im wymagań, inni poczują się rozczarowani rozziewem pomiędzy marzeniami i realiami, a jeszcze inni dojdą do wniosku, że gdzie indziej będzie im lepiej.

Flash-Galerie Gefechtsübungszentrum Heer Letzlingen

... nowoczesna technika ...

W przypadku nowej Bundeswehry zaważył głównie ten ostatni czynnik. Jak wyjaśnił minister Thomas de Maiziére część ochotników "na wszelki wypadek" złożyła jeszcze gdzie indziej podania o pracę, a inni, także na wszelki wypadek, zapisali się dodatkowo na studia. Pozytywną odpowiedź na nie dostali w chwili, w której już służyli w armii. Po namyśle - zrezygnowali ze służby i wybrali życie w cywilu.

Drugim powodem wypowiedzenia służby były czynniki osobiste, z którymi musi się liczyć każda armia świata. "Tylko nieliczni" - oświadczył szef niemieckigo resortu obrony - "poczuli się przestraszeni surowymi warunkami służby i nie zdołali im sprostać". Jedna piąta ochotników, którzy powrócili do cywilnego życia, została do niego skierowana przez samo wojsko, ponieważ nie spełniali obowiązujących w Bundeswerze kryteriów zdrowotnych, co wyszło na jaw dopiero "w praniu".

Flash-Galerie Gefechtsübungszentrum Heer Letzlingen

... i stałe douczanie się, zupełnie jak w szkole!

Biorąc to wszystko pod uwagę, Bundeswehra uważa, że nie jest wcale tak źle i od stycznia przyszłego roku przywita kolejną falę ochotników: 2650 mężczyzn i 170 kobiet. W tej chwili liczy ona jeszcze 220 tysięcy żołnierzy, spośród których 188 tysięcy to żołnierze zawodowi i pełniący służbę okresową. Po zakończeniu reformy armii, w Bundeswehrze będzie służyć 170 tysięcy ludzi. Liczbę ochotników, którą ustalono pierwotnie na 15 tysięcy, skorygowano na "od pięciu do piętnastu tysięcy".

Andrzej Pawlak (dapd, dpa)

red. odp. Andrzej Paprzyca