Nowy trend w USA: luksus z drugiej ręki | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 26.08.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Nowy trend w USA: luksus z drugiej ręki

W sieci jest coraz więcej sklepów sprzedających używaną designerską modę.

Kuszące oferty The RealReal

Kuszące oferty The RealReal

W Stanach Zjednoczonych klasyczny handel detaliczny przeżywa kryzys, za to coraz lepiej prosperują firmy handlujące w Internecie luksusowymi artykułami. Najlepszym przykładem tego jest firma TheRealReal, która wystrzeliła w górę jak rakieta. To, co przez długi czas było zastrzeżone dla zamożnych klientów: Birkin Bag Hermesa albo „mała czarna” Chanel, teraz firmy takie jak TheRealReal sprzedają z drugiej ręki, ku uldze portfeli klientów i swojemu własnemu zyskowi. Za używaną kremową torebkę Chanel zamiast 4800 dolarów płaci się 1795, a czarne aksamitne szpilki Christiana Louboutina kosztują 675 zamiast 1295 dolarów.

CEO The RealReal Julie Wainwright

CEO The RealReal Julie Wainwright

Moda dla millenialsów

W USA firmy takie jak TheRealReal czy ich konkurencja Poshmark i ThredUp trafiły w nerw całego pokolenia. Jak wynika z analizy firmy doradczej Boston Consulting Group, w USA mieszka najwięcej osób, które interesują się towarami z drugiej ręki. Co drugi Amerykanin kupił lub sprzedał już w ten sposób używane luksusowe towary – wyjaśnia analityczka marketingu Pam Danziger, obserwująca branżę od dziesięcioleci. Przede wszystkim tzw. millenialsi, czyli młodzi ludzie urodzeni w okresie od wczesnych lat 80-tych do późnych 90-tych zaliczają się do klienteli internetowych second handów.

Deklarują oni, że interesują ich zrównoważone i trwałe produkty. 44 proc. jeszcze przed zakupem uwzględnia czynniki ekologiczne i to, czy dany produkt będzie można potem sprzedać. Ubrania stają się dobrami inwestycyjnymi, a nie artykułami jednorazowego użytku – wyjaśnia Danziger.

W ciągu ośmiu lat działalności TheRealReal przekształcił się z małego sklepiku internetowego w ogromny internetowy komis i – jak firma sama twierdzi – jest to obecnie największy internetowy rynek używanej luksusowej mody. W ubiegłym roku przez sklep ten przewinęło się ponad 10 mln designerskich produktów, a każdy z klientów przeciętnie wydaje 450 dolarów. Przy każdej transakcji firma kasuje 50 proc. prowizji, reszta wypłacana jest sprzedającemu.

Euforia na giełdzie

Euforia na giełdzie

W ten sposób od czasu powstania firmy, jej obroty w ciągu ośmiu lat działalności wyniosły prawie miliard dolarów. Sukces ten ukoronowało niedawne wejście na giełdę: już pierwszego dnia emisji ze sprzedaży akcji firma pozyskała 300 mln dolarów i wartość akcji wzrosła o 45 proc.

Według firmy analitycznej Global Data rynek luksusowych towarów z drugiej ręki w ostatnich trzech latach rósł 21 razy szybciej niż handel nową odzieżą, tzw. fast fashion. Szacuje się, że do roku 2028  handel używaną odzieżą przyniesie obroty rzędu 64 mld dolarów i po raz pierwszy w historii mody przyniesie więcej niż obrót nowo produkowanymi ubraniami.