Nowe statystyki kradzieży aut. Obalony stereotyp | Echa polskie | DW | 18.03.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

Nowe statystyki kradzieży aut. Obalony stereotyp

Liczby Federalnego Urzędu Kryminalnego udowadniają: tylko jedna trzecia osób podejrzanych o kradzieże aut to cudzoziemcy – donosi dziennik „Lausitzer Rundschau”.

Łużycka gazeta obrazowo pisze: „18 659 razy właściciele samochodów w roku 2015 zamiast auta znaleźli tylko puste miejsce. Jak informuje Zrzeszenie Niemieckiej Branży Ubezpieczeniowej, jest to wzrost o 4 proc. w porównaniu z rokiem 2014”.

Biorąc bliżej pod lupę te dane, winy za zniknięcie samochodów nie ponoszą bynajmniej – jak często się twierdzi – przede wszystkim Polacy. Z liczb Federalnego Urzędu Kryminalnego (BKA) wynika, że najczęściej sprawcami kradzieży samochodów, paserstwa i oszustw są Niemcy.

Z grona 17 701 podejrzanych, 6664 legitymowało się innym niż niemieckim paszportem, 1737 z nich byli polskimi obywatelami.

Na pograniczu giną bez śladu

Pomimo, że w całych Niemczech liczba kradzieży wzrosła, w Saksonii graniczącej z Polską liczba kradzieży samochodów wręcz spada. W roku 2014 bez śladu zginęło tam 1599 samochodów, w roku 2015 było to 1443. I ponoć tendencja spadkowa utrzymuje się dalej. Dokładne liczby podane zostaną w statystyce przestępczości za rok 2016 jeszcze w tym miesiącu.

Brandenburgia już teraz dysponuje nowymi liczbami. I sytuacja przedstawia się tam odmiennie niż w Saksonii. W roku 2016 bez śladu zginęło tam więcej samochodów niż w 2014 i 2015 roku. Liczba kradzieży w roku 2016 w stosunku do 2015 wzrosła o 11,2 proc. W konkretnych liczbach było to 2861 przypadków w ubiegłym roku w porównaniu z 2573 przypadkami w roku 2015. Brandenburskie MSW wyjaśnia, że charakterystyką regionów przygranicznych jest to, iż skradzione tu samochody przepadają jak kamień w wodę i wyraźnie widać, że tu koncentrują się kradzieże.

Najwięcej samochodów kradzionych jest w Berlinie – ponad 3000 takich przypadków w roku 2015. W następnej kolejności są Hamburg, Hanower, Lipsk i Drezno.

Najbardziej wzięte marki

Zrzeszenie Niemieckiej Branży Ubezpieczeniowej informuje o jeszcze jednej tendencji: rekordową wysokość osiągnęła suma szkód. W roku 2015 wzrosła ona do ponad 291 mln euro, tzn. prawie 30 mln więcej niż w roku poprzednim.

Złodzieje wciąż preferują drogie samochody: Range Rover, Toyota Land Cruiser czy Audi Q7.

Wśród marek preferowanych przez złodziei na pierwszym miejscu jest Volkswagen (5032), Audi (3192) i BMW (2760, łącznie z Mini). Złodzieje gustują także w mazdach. W roku 2015 skradziono ich aż 611, notując tym samym wzrost o 71,6 proc. w porównaniu z rokiem 2014. 

Opr. Małgorzata Matzke

 

Reklama