Noc sylwestrowa w Kolonii: jeden gwałt i bójka z policjantami | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 02.01.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Noc sylwestrowa w Kolonii: jeden gwałt i bójka z policjantami

249 doniesień o popełnieniu przestępstwa, 7 przypadków napastowania seksualnego, w tym gwałt na 28-letniej kobiecie i bójka z policją to bilans sylwestrowej nocy 2018 w Kolonii.

Słynna kolońska katedra oświetlona sylwestrowymi fajerwerkami

Słynna kolońska katedra oświetlona sylwestrowymi fajerwerkami

28-letnia turystka z południowych Niemiec zgwałcona została w toalecie jednego z lokali na Starym Mieście w Kolonii. Podejrzany o dokonanie gwałtu jest mężczyzna, którego kobieta poznała w czasie konsumpcji narkotyków.

Mimo obecności ponad 1400 policjantów w centrum Kolonii i pobliskim Leverkusen w sylwestrową noc odnotowano co najmniej 86 przypadków uszkodzenia ciała, 4 przypadki rabunku i 13 nielegalnego posiadania broni.

Do większej bójki doszło w dzielnicy Meschenich zamieszkałej w dużej części przez migrantów. Policjanci, którzy przybyli na miejsce, sami zostali zaatakowani przez agresywnych mężczyzn. Sytuację udało się opanować dopiero po przybyciu posiłków.

W sumie w sylwestrową noc w liczącej milion mieszkańców Kolonii aresztowano 11 osób. Trzech funkcjonariuszy odniosło lekkie rany - podała policja.

Nadburmistrz Kolonii Henriette Reker mówiła o stosunkowo spokojnej i bezpiecznej nocy. - Generalnie do Kolonii wróciła normalność. Bardzo mnie to cieszy - powiedziała. Również szef MSW Północnej Nadrenii-Westfalii Herbert Reul (CDU) twierdził, że tegoroczny sylwester w Kolonii przebiegł spokojniej niż rok wcześniej.     

Szerokim echem w światowych mediach odbiła się noc sylwestrowa w Kolonii w 2015 roku. Kolońska policja otrzymała wtedy 1205 zawiadomień o popełnieniu przestępstwa, w tym 509 o podłożu seksualnym. W 28 ośmiu przypadkach doszło do gwałtu lub próby gwałtu. Sprawcami byli w większości młodzi imigranci z krajów arabskich. Krytykę wywołała wtedy nie tylko nieudolna akcja policji, ale i przemilczanie pochodzenia sprawców przez policję i media.

Redakcja poleca

Reklama