Niezwykły film o legendarnym prokuratorze. ″Nowoczesny bohater″ | Niemiecka kultura, polska kultura w Niemczech, wydarzenia | DW | 12.08.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Kultura

Niezwykły film o legendarnym prokuratorze. "Nowoczesny bohater"

Reżyser Lars Kraume zaprezentował widowni festiwalu w Locarno film o nieugiętej walce z nazistowskim myśleniem w powojennych Niemczech zachodnich. Swojego bohatera porównuje do Edwarda Snowdena.

Bildergalerie Filmfestival Locarno 2015 Der Staat gegen Fritz Bauer

Burkhart Klaussner w roli Fritza Bauera

- Zawsze chciałem zagrać rolę Fritza Bauera, koniecznie, ponieważ pragnąłem wcielić się w rolę złamanego bohatera. Niemicy nie mają zbyt wielu takich postaci - powiedział odtwórca głównej roli Burkhart Klaussner.

Niemiecki film pt. „Państwo przeciwko Fritzowi Bauerowi” ("Der Staat gegen Fritz Bauer") święcił właśnie w szwajcarskim Locarno premierę. W kinie na Piazza Grande obejrzało go 8 tys. widzów.

Urodzony w Stuttgarcie socjalista Fritz Bauer spędził przed wojną 8 miesięcy w obozie koncentracyjnym w Heubergu w Badenii–Wirtembergii. W 1936 roku wyemigrował najpierw do Danii, potem do Szwecji. Do Niemiec wrócił w 1949 roku. Kiedy został prokuratorem generalnym Hesji z siedzibą we Frankfurcie nad Menem, zajął się rozliczaniem zbrodni nazistowskich.

Bildergalerie Filmfestival Locarno 2015 Der Staat gegen Fritz Bauer

Bauer mógł liczyć jedynie na nowe pokolenie prawników - scena z filmu

W walce z systemem

Przeważająca część działalności Fritza Bauera przypadła na okres powojenny i rządy kanclerza Konrada Adenauera (1949-1963). Niemiecki wymiar sprawiedliwości, składający się w przeważającej mierze z dawnych nazistów, unikał wtedy rozliczania hitlerowskich zbrodniarzy. Stąd wielu prokuratorów, sędziów i urzędników odnosiła się do Fritza Bauera z niechęcią, a nawet wrogością. Bauer musiał często przełamywać bierny opór swoich podwładnych i niejednokrotnie powtarzał z ironią: ”Pokoje moich podwładnych to teren wroga”.

Fritz Bauer

Prokurator Fritz Bauer (1903-1968) walczył o sprawiedliwość

Nie mając zaufania do ówczesnych władz RFN Bauer przekazał izraelskiemu Mosadowi informację o miejscu pobytu Adolfa Eichmanna w Argentynie. O tych i innych faktach dowiadują się właśnie widzowie z filmu „Państwo przeciwko Fritzowi Bauerowi” i są wstrząśnięci nie tylko tym, lecz również faktem, że prawnik ten jest we współczesnych Niemczech prawie nieznany. Tymczasem to właśnie Bauer doprowadził do historycznych "Procesów Oświęcimskich". To dzięki jego uporowi w grudniu 1963 rozpoczął się proces karny przeciwko 22 byłym członkom załogi niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz. O wydarzeniu tym przypominał też film z 2014 roku głośny w Niemczech film „W labiryncie milczenia” ("Im Labyrinth des Schweigens").

Beznadziejne czasy

42-letni reżyser Lars Kraume, nagrodzony dwukrotnie renomowaną nagrodą Adolfa Grimme, opowiada o „mrocznym czasie” w powojennej RFN. Film „Państwo przeciwko Fritzowi Bauerowi” wyróżnia precyzyjna praca kamery. A swą dramaturgią bardziej przypomina sztukę teatralną.

Jednocześnie przesłanie filmu, który wejdzie na ekrany niemieckich kin 1 października, pasuje do najnowszej afery politycznej. W ramach tzw. "afery Netzpolitik", dwóm niemieckim blogerom zarzucano "zdradę stanu”. To sformułowanie pojawia się też w filmie o Fritzu Bauerze. Doskonale znał on ryzyko kryjące się za dążeniem do sprawiedliwości wbrew środowisku uzurpującemu sobie prawo do reprezentowania racji stanu. Jego przeciwnicy czyhali tylko na to, by pozbawić go stanowiska właśnie pod zarzutem zdrady stanu. Nie mogąc tego zrobić, oczerniali go nazywając pogardliwie "żydowskim pedałem".

Dla reżysera i współautora scenariusza Fritz Bauer jest przykładem „nowoczesnego bohatera”. To przykład „człowieka, który głosi swe poglądy wbrew duchowi czasu, za wszelką cenę”. Mało jest dzisiaj takich „prawdziwych bohaterów”, być może, zdaniem reżysera, na takie miano zasłużył Edward Snowden.

Film Larsa Kraume jest hołdem złożonym wybitnemu niemieckiemu prawnikowi.

W 2014 r. minister sprawiedliwości Heiko Maas czując się zobowiązany do przypomnienia zasług najbardziej zasłużonego prawnika powojennych Niemiec ufundował stypendium naukowe jego imienia. Stypendyści mają zajmować się badaniami nad prawami człowieka oraz historią współczesnego prawodawstwa.

Christoph Strack, Aleksandra Jarecka