Nietypowa kampania reklamowa Bundeswehry | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 26.09.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Nietypowa kampania reklamowa Bundeswehry

Bundeswehra opracowała nową strategię pozyskiwania rekrutów.

Bundeswehra wpada na coraz to nowe pomysły, by zachęcić młodzież do wstępowania do armii. 1 czerwca 2011 roku zniesiono obowiązek odbywania zasadniczej służby wojskowej. - Bundeswehra jest dziś jednym z wielu miejsc pracy i stale musi walczyć z konkurencją. Dlatego też zmuszona jest umiejętnie zaprezentować się jako pracodawca - mówi Michael Wolffsohn, historyk wykładający na Uniwersytecie Bundeswehry w Monachium. Od lat organizuje się tzw. "BW Olympics", podczas których uczniowie biorą udział w zawodach sportowych oraz poznają Bundeswehrę. W całych Niemczech około 500 żołnierzy i innych pracowników Bundeswehry próbuje zachęcić młodzież do rozpoczęcia kariery wojskowej.

Najnowsza, letnia kampania reklamowa rozpętała jednak zażartą dyskusję publiczną. Po raz drugi, Bundeswehra wraz z czasopismem młodzieżowym "Bravo" zorganizowała dla młodych ludzi w wieku od 16 do 21 lat obóz "Bw-Adventure Camps". 30 uczestników wylosowało darmowy wyjazd informacyjny, wypełniony różnego rodzaju ciekawymi zajęciami. - Przyznaję, że byliśmy mocno zniesmaczeni tą kampanią - mówi Martina Schmerr, referentka Związku Zawodowego Wychowania i Nauki (GEW), w rozmowie z Deutsche Welle - Od pewnego czasu obserwujemy jak Bundeswehra usiłuje wkroczyć w wiele sfer życia młodzieży oraz werbować ją do swoich celów.

Grundausbildung Bundeswehr

Żołnierze na ćwiczeniach

Między reklamą, a rekrutacją

Wykładowca akademicki prof. Michael Wolffsohn jest zdania, że Bundeswehra balansuje na krawędzi pomiędzy reklamą a rekrutacją co jest niepokojące i problematyczne. - Zawód żołnierza czy oficera nie jest ot zwykłą pracą - twierdzi zaniepokojony.

Bundeswehr Infotruck

Źołnierze rozmawiają z młodzieżą o swojej pracy

Do Bundeswehry zaciągają się młodzi ludzie, w większości pochodzący ze słabo rozwiniętych gospodarczo zachodnich regionów Niemiec. Głównym kryterium nie jest jednak nasuwający się na myśl aspekt finansowy. W rozmowach z przyszłymi oficerami Wolffsohn słyszał najczęściej: "Chcę bronić demokracji w Republice Federalnej Niemiec. Jest to mój wkład w bezpieczeństwo kraju".

Tymczasem GEW wraz z przedstawicielstwami studenckimi ostro krytykują poczynania Bundeswehry: "Nie podoba nam się, że Bundeswehra upatrzyła sobie młodzież, a nawet i dzieci z podstawówki na nową grupę docelową. Na przykład uczniowie wysyłają żołnierzom, stacjonującym w Afganistanie, własnoręcznie wykonane wycinanki przedstawiające Anioły Stróże. Jest to kontrowersyjne, a nawet niedopuszczalne".

Realistyczne wyobrażenie

Professor Michael Wolffsohn Historiker

Michael Wolffsohn nie ukrywa prawdy o pracy w Bundeswehrze

- Rozrywka jest tylko środkiem, przy pomocy którego próbujemy dotrzeć do młodych ludzi - wyjaśnia komandor porucznik Steffen Stoll, kierownik działu reklamy i promocji Bundeswehry - Każdy event służy temu, by uczestnicy mieli okazję porozmawiać z żołnierzami. Strategią pozyskania młodej kadry jest więc umożliwienie jej kontaktu z żołnierzami oraz zwiedzenie najbliższych koszar.

Przedstawiciele GEW żądają, żeby nie zatajano przed młodzieżą rzeczywistej pracy żołnierzy oraz życzyliby sobie, aby podczas rozmów z młodymi ochotnikami pojawiały się aktualne tematy, jak np. stacjonowanie wojsk niemieckich w Afganistanie.

W Bundeswehrze brakuje przede wszystkim żołnierzy kontraktowych, informatyków oraz sanitariuszy. Stoll nie postrzega tego jako wielkiego problemu, gdyż liczba osób dobrowolnie zaciągających się do armii ciągle rośnie.

Julia Mahncke/Patrycja Osęka

red. odp. Iwona D. Metzner

Reklama