Niepokojący trend: przybywa neonazistowskich koncertów | Niemiecka kultura, polska kultura w Niemczech, wydarzenia | DW | 09.08.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Kultura

Niepokojący trend: przybywa neonazistowskich koncertów

W Niemczech rośnie liczba wydarzeń muzycznych organizowanych przez środowiska skrajnie prawicowe. Służby bezpieczeństwa odnotowały w pierwszym półroczu br. 134 takich imprez.

W liczącej 3 tys. mieszkańców miejscowości Themar w Turyngii odbywają się jedne z największych w Niemczech koncertów rockowych organizowanych przez środowiska skrajnie prawicowe. Na ostatni koncert w połowie lipca 2017 przybyło 6 tys. neonazistów. Koncert odbył się wbrew woli mieszkańców i władz, które dwukrotnie wnosiły skargę przed sądem i dwukrotnie odprawione zostały z kwitkiem.

Tymczasem liczba wydarzeń muzycznych w Niemczech o treściach skrajnie prawicowych wciąż rośnie.

Organizatorzy takich koncertów i wieczorów piosenki z upodobaniem szukają dla nich miejsc we wschodniej części kraju. 

Rząd federalny w odpowiedzi na zapytanie posłanki partii Lewicy Ulli Jelpke poinformował, że służby bezpieczeństwa odnotowały w pierwszym półroczu br. 134 wydarzenia muzyczne organizowane przez skrajną prawicę. W tym samym okresie ubiegłego roku zarejestrowano 123 takich imprez. Od kwietnia do czerwca br. odbyły się całych w Niemczech 47 wydarzenia muzyczne, w tym 18 koncertów i 29 wieczorów piosenki. Oprócz tego zarejestrowano też 22 inne imprezy z występami muzycznymi.

Krytyka pod adresem policji i władz

Ulla Jepke skrytykowała postępowanie policji i władz wobec organizatorów takich wydarzeń. - O zaostrzeniu postępowania z powodu prawicowej nagonki powinniśmy pomyśleć zanim 6 tys. neonazistów zbierze się na koncercie w Turyngii – stwierdziła posłanka Lewicy. W jej opinii policja oraz administracja nie wykorzystują w pełni swoich możliwości prawnych.

Rzeczniczka ds. strategii przeciwko prawicowemu ekstremizmowi z frakcji SPD w Landtagu Turyngii Birgit Pelke sceptycznie ocenia uściślenia dot. wolności zgromadzeń, których domagał się premier Turyngii Bodo Ramelow (Lewica). - Ograniczenie czy sprecyzowanie jednego z praw podstawowych oznacza w rezultacie ograniczenie dla wszystkich – powiedziała socjaldemokratka.

kna / Alexandra Jarecka 

 

Reklama