Niepokojący trend: młodzi studenci prawa są za karą śmierci | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 29.11.2014
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Niepokojący trend: młodzi studenci prawa są za karą śmierci

Co trzeci początkujący student prawa w RFN chciałby przywrócenia kary śmierci i generalnego zaostrzenia kar. Doświadczonych prawników nastawienie to niepokoi.

Co trzeci początkujący student prawa w RFN chciałby przywrócenia kary śmierci i generalnego zaostrzenia kar.

Sytuacja taka jest właściwie paradoksalna, bo liczba morderstw i zabójstw w RFN od lat sukcesywnie spada, ludzie mają dość wysokie poczucie bezpieczeństwa. Ale mimo to studenci pierwszego semestru prawa są zdania, że wymiar kar w Niemczech powinien być wyższy. Jedna trzecia popiera wręcz wprowadzenie kary śmierci. Taki sam odsetek uważa, że kara dożywocia w przypadku niektórych przestępstw jest zbyt łagodna. Połowa ankietowanych byłaby gotowa torturować podejrzanego, jeżeli w ten sposób można by uratować życie ludzkie lub uchronić przed zagrożeniem ogół społeczeństwa.

Większe poczucie bezpieczeństwa, a jednak surowsze kary

Długofalowe badania postaw studentów prowadził profesor prawa Franz Streng z Erlangen w latach 1989 - 2012, ankietując ok. 3100 studentów, którzy rozpoczynali studia.

- To byli początkujący studenci, których poglądy kształtowała szkoła, dom rodzinny i mass media - podkreśla dziś już emerytowany wykładowca.

Symbolbild Jura Jurastudium Juristen Gesetze Recht

Prawnikom potrzebne jest jeszcze szersze wykształcenie - postuluje prof. Streng

Z upływem lat studenci prawa oceniali swoje własne ryzyko zagrożenia jako coraz mniejsze. Jednocześnie w przypadku określonych przestępstw wydawaliby surowsze wyroki, niż studenci z wcześniejszych roczników.

Widać było to na przykładzie przedstawianego im przypadku: fikcyjnego zabójstwa w afekcie, popełnionego w związku, który się rozpadł. O ile w roku 1989 uznawali przeciętny wymiar kary 6 lat więzienia za wystarczający, w roku 2012 studenci aprobowali karą 9,5 lat. Wytłumaczeniem tych surowych kar nie mogą być statystyki przestępczości, ponieważ od roku 2007 liczba czynów z użyciem przemocy wciąż spada.

- To jest o tyle dziwne, że ciężkie czyny karalne w Niemczech popełniane są coraz rzadziej - podkreśla prof. Streng. - Ankietowani czują się dziś tak bezpieczne, jak nigdy dotąd, a pomimo tego są za surowszymi karami.

Przed 37 laty ponad jedna trzecia początkujących studentów prawa chciała całkowitego zniesienia kary dożywocia, ponieważ uważali ją za zbyt surową. Dziś myśli tak tylko 2 proc. osób.

W roku 1977 niecałe 12 proc. ankietowanych było za karą śmierci. Przed czterema laty za jej wprowadzeniem wypowiada się ponad 30 proc. ankietowanych.

Potrzebne ogólniejsze wykształcenie psychologiczne

Prof. Streng zaznacza przy tym: - Obecnie wiemy, że wysokie kary nie mają sensu. Nie pomagają one ani w resocjalizacji, ani nie powstrzymują przed czynem karalnym. Kara musi być przede wszystkim współmierna do czynu i nie może umniejszać jego powagi. Jednocześnie trzeba brać pod uwagę dalsze życie skazanego. Pod tym właśnie względem martwi mnie nastawienie u młodych osób.

Jest on zdania, że młodzi prawnicy nie są dostatecznie kształceni w dziedzinie prawa karnego. Uczą się co prawda paragrafów i ogólnych zasad, ale nie przekazuje się im specjalistycznej wiedzy z zakresu psychologii, socjologii i psychiatrii.

- Większość z nich nie wie nawet, jakiej skuteczności można spodziewać się po jakiej karze - podkreśla prawnik z Erlangen.

Z tego względu słychać głosy za tym, by przyszli sędziowie i prokuratorzy odbywali także obowiązkowe kształcenie w dziedzinie kryminologii.

Fikcyjna sprawa

Jest zaskoczony tym, że życzenie wyższych wymiarów kar tak dramatycznie wzrasta.

- Kara śmierci to zupełnie fikcyjna sprawa, ponieważ została u nas konstytucyjnie zniesiona. Jednocześnie w świetle międzynarodowych traktatów, np. w ramach UE jest to w ogóle nie do pomyślenia, by mogła zostać kiedykolwiek przywrócona.

Prof. Streng uważa także, że obecnie w dużo większym stopniu poświęca się uwagę ofiarom. - Skupianie uwagi na ofiaryachw kodeksie karnym jest bardzo sensowne; wcześniej to zaniedbywano. Ma to jednak także problematyczne skutki uboczne.

- Kto abstrakcyjnie angażuje się na rzecz ofiar, ten skłania się także ku wyższym karom - podkreśla profesor.

Kwestia osobowości

Przyczyn drastycznych postaw wśród studentów prawa dopatruje się on także w oddziaływaniu mass mediów.

- W mass media roi sią od kryminałów - filmów i dokumentów. To prowadzi do ogólnej niepewności. Tyle, że takie spiętrzenie tych programów nie ma nic wspólnego z naszą rzeczywistością. Kto ogląda zbyt dużo kryminałów, ten pochwala również wprowadzenie wyższych kar - podkreśla prawnik.

Według informacji Niemieckiego Związku Sędziów i Prokuratorów (DRB) w życiu zawodowym nie dostrzega się potem żadnych znaczących różnic pomiędzy starszymi i młodszymi prawnikami, jeżeli chodzi o wysokość ferowanych przez nich wyroków.

- Surowi i łagodni sędziowie są we wszystkich grupach wiekowych - to zależy tylko i wyłącznie od osobowości tych ludzi - podkreśla Stefan Caspari, ekspert ds. prawa karnego z DRB.

dpa / Małgorzata Matzke

Reklama