Niemieckie media: UE finansuje więzienia dla uchodźców na Ukrainie | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 15.02.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Niemieckie media: UE finansuje więzienia dla uchodźców na Ukrainie

Niemieckie media donoszą o sprzecznym z prawem tolerowaniu przypadków wypychania (push back) uchodźców przez granicę i finansowaniu przez UE więzień dla nich na Ukrainie.

Na Ukrainie uchodźcy przetrzymywani są w specjalnych więzieniach, współfinansowanych ze środków unijnych. Są tam odsyłani bez szansy na uruchomienie postępowania azylowego w ich sprawie. O tej sprzecznej z prawem międzynarodowym praktyce poinformowały w Niemczech: magazyn telewizyjny "Report Mainz" (Raport z Moguncji) i tygodnik "Der Spiegel".

Unijne miliony na więzienia

W takim więzieniu uchodźcy mogą spędzić w urągających ludzkiej godności warunkach nawet rok. Szykany i przypadki znęcania się nad nimi nie są w nich czymś wyjątkowym. Kolejne więzienie dla uchodźców ma zostać otwarte wkrótce w Martynowie, powiedział w wywiadzie dla telewizyjnego magazynu "Report Mainz" i tygodnika "Der Spiegel" Ilja Todorowycz, ekspert z ukraińskiego biura Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR).

Symbolbild Einwanderung Deutschland

Wejście do jednego z ośrodków dla uchodźców w Bawarii. Te na Ukrainie wyglądają zunacznie gorzej

Na modernizację lub budowę specjalnych więzień dla uchodźców władze UE przakazały w ostatnich latach 30 mln euro. Już w roku 2010 pozarządowa organizacja obrony praw człowieka Human Rights watch (HRW) z siedzibą w Nowym Jorku zwróciła uwagę na sprzeczne z prawem działania UE, obliczone na kierowanie strumienia uchodźców w stronę Ukrainy, która została wynagrodzona finansowo za przyjęcie, niemile widzianych w państwach unijnych, nielegalnych imigrantów z Somalii i Afganistanu. W roku 2012 somalijscy uchodźcy przystąpili do strajku głodowego w proteście przeciwko warunkom, w jakich byli przetrzymywani.

O prawdziwym pechu mogli mówić ci, którzy trafili do obozu, a de facto więzienia, dla internowanych uchodźców w Pawszynie w rejonie mukaczewskim, nazywanym nie bez racji "wschodnim Guantanamo". Przepełnienie, katastrofalne warunki higieniczne i przypadki znęcania się strażników nad uciekinierami zostały ostro skrytykowane przez Europejski Komitet ds. Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu (CPT). Było to w 2005 roku, a więc 10 lat temu. Krytyka i międzynarodowe protesty odniosły skutek. Pawszyno zostało zamknięte w roku 2008, ale problem uchodźców pozostał.

Wypychanie przez granicę

Telewizyjny magazyn "Raport z Moguncji" i tygodnik "Der Spiegel" zwracają uwagę na nasilającą się liczbę przypadków "wypychania" (tzw. push back) nocą przez granicę uchodźców z państw unijnych, na przykład Węgier lub Słowacji, na teren Ukrainy. Pewien uchodźca z Somalii, mieszkający obecnie w RFN, doświadczył takiego traktowania aż trzykrotnie i spędził wiele lat w ukraińskich więzieniach.

Urząd Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców zwraca uwagę w swym raporcie ze stycznia bieżącego roku, że liczba takich przypadków może wzrosnąć jeszcze bardziej z powodu działań wojennych na terenie Ukrainy. Uchodźcy, którzy utknęli na Ukrainie w drodze na Zachód, starają się za wszelką cenę z niej wydostać.

Od roku 2010 obowiązuje umowa o readmisji między Wspólnotą Europejską i Ukrainą, która zezwala państwom unijnym na odsyłanie na nią nielegalnych uchodźców. Problem polega na tym, że zgodnie z tą umową państwa unijne zobowiązane są rozpatrzyć zgłoszony przez nich wniosek o udzielenie azylu. Zamiast tego często wybiera się jednak szybszą i wygodniejszą metodę ich "wypychania", raczej "wpychania" z powrotem na Ukrainę.

Komisja Europejska, w odpowiedzi na pytanie skierowane do niej przez redaktorów magazynu "Raport z Moguncji", poinformowała, że nie są jej znane "żadne przypadki celowego lub masowego wypychania uchodźców", a pomoc finansowa udzielona Ukrainie służy "dopasowaniu warunków bytowych uchodźców na Ukrainie do standardów unijnych". W praktyce okazuje się jednak, że dzienna stawka żywieniowa dla uchodźców w ośrodkach na Ukrainie nie przekracza 1 euro, a opieka lekarska pozostaje często tylko na papierze.

afp, tagesschau.de / Andrzej Pawlak

Reklama