Niemiecka prasa z okazji Dnia Kobiet: ″Sporo do nadrobienia″ | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 07.03.2020
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa z okazji Dnia Kobiet: "Sporo do nadrobienia"

Gazety w Nemczech podkreślają, że choć dla równouprawnienia zrobiono wiele, wiele też jeszcze brakuje do pełnego sukcesu.

"Stuttgarter Zeitung":

"To, że na rynku pracy oraz w polityce kobiety wciąż mają wiele do nadrobienia, stanowi gorzką prawdę. Dlaczego więc nie jest rzeczą oczywistą, że kobiety zasiadają tam, gdzie zapadają decyzje? Jak, jeśli nie w ten sposób, zaczyna się udział w tym procesie? Kto jest z innymi przy stole obrad, ten jest brany na poważnie. W niektórych kręgach to jednak nadal żadna przyjemność. Można być bardzo osamotnioną jako jedna z nielicznych kobiet w otoczeniu wielu mężczyzn. Wprowadzenie parytetów może się tu okazać pomocne".

"Mitteldeutsche Zeitung" z Halle:

"Rodzinę i karierę zawodową trudno jest ze sobą pogodzić. W efekcie, matki po urodzeniu dziecka na jakiś czas znikają z pracy – nie zmieni tego żadna, nawet przyjęta z dobrymi intencjami ustawa. Kluczem do rozwiązania tego problemu jest stworzenie takich warunków, by każda para mogła sama zdecydować o tym, jak podzielić między siebie obowiązki zawodowe, rodzinne oraz czas wolny. To kwestia zapewnienia warunków ramowych, np. przedszkoli działających zarówno przed, jak i po zwyczajowych godzinach pracy, oraz pracodawców umożliwiających kobietom pracę w domu. Nie zapominajmy też o ojcach. Dlaczego to oni nie mieliby zostać w domu, żeby zająć się dziećmi?"

"Nordwest-Zeitung" z Oldenburga:

"Wciąż powraca kwestia wprowadzenia parytetów. Ale to byłoby niewłaściwym rozwiązaniem. Płeć nie powinna odgrywać żadnej roli w życiu zawodowym. Każdy człowiek ma swoje upodobania i mocne strony. Czy pasują one do jego płci, nie powinno być przedmiotem pytań. Kobiety jako mechanicy samochodowi albo mężczyźni jako opiekunowie osób starszych i niedołężnych, by ograniczyć się do tych dwóch przykładów, nie powinni budzić zdziwienia, ani być przedmiotem kpin. Także przy obsadzaniu wolnych etatów nie powinniśmy zwracać nadmiernej uwagi na płeć. Musimy zacząć postrzegać ludzi jako indywidualności, a nie jako dziewczęta czy chłopców. Kobieta czy mężczyzna, to ważne mniej niż ich kwalifikacje zawodowe i dokonania, które powinny decydować o przyjęciu kogoś do pracy i o wysokości jego zarobków".

"Badische Neueste Nachrichten" z Karlsruhe:

"Na szczęście jest coraz więcej kobiet zajmujących wysokie stanowiska. Gdy jednak mówią o swojej karierze zawodowej, widać od razu, że mają za sobą długą i ciernistą drogę. Aby poprawić tę sytuację, mężczyźni muszą najpierw odblokować swoje myślenie i postępowanie na co dzień. Wiele obszarów życia politycznego i gospodarczego jest zdominowanych przez mężczyzn. Wprowadzenie parytetów jest rozwiązaniem budzącym wątpliwości i kontrowersje nawet wśród samych kobiet, może jednak wpłynąć na poprawę ich sytuacji. Trzeba przy tym  pamiętać, że zmiana sposobu postępowania ukształtowanego przez dziesięciolecia i stulecia jest możliwa tylko pod wpływem zmasowanego nacisku".

"Emder Zeitung":

"Kto dziś jeszcze pamięta o celibacie dla nauczycielek, wprowadzonym w 1880 roku do prawodawstwa Rzeszy Niemieckiej i zniesionym dopiero w 1956 roku? Jeżeli w tym okresie nauczycielka wyszła za mąż, wskutek tego uregulowania traciła pracę i prawo do emerytury. Dziś wydaje się to nieprawdopodobne, ale przez długie lata tak przecież było. Do roku 1970 zamężne kobiety nie mogły w pełni uczestniczyć w życiu społecznym. Nasze matki i babcie musiały prosić męża o zgodę, jeżeli chciały podjąć pracę zawodową.

Lubisz nasze artykuły? Zostań naszym fanem na Facebooku! >> 

Mamy to już dawno za sobą, ale wciąż, także u nas, kobiety muszą walczyć o pełne równouprawnienie. Są rzadkością na wysokich stanowiskach kierowniczych, a za tę samą pracę otrzymują często niższe wynagrodzenie niż mężczyźni i są inaczej niż oni traktowane. Mamy zatem jeszcze sporo do nadrobienia. Uda się nam to zapewne dopiero wtedy, gdy kobiety i mężczyźni wyemancypują się jako ludzie, a płeć zostanie sprowadzona do jej roli biologicznej".