Niemiecka prasa: „Wina, z którą musimy żyć” | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 27.01.2020
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa: „Wina, z którą musimy żyć”

W poniedziałek (27.01.) niemieckie dzienniki piszą o 75 rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu Auschwitz-Birkenau i podkreślają: nigdy więcej Auschwitz!

„Sueddeutsche Zeitung" przypomina, że w Izraelu żyje jeszcze niespełna 200 tys. osób, które przetrwały Holokaust. Każdego dnia, jak zaznacza dziennik, umiera 30 spośród nich. Gazeta z Monachium przytacza słowa pisarza Primo Leviego, którego rodzice zostali zamordowani i który do swojej śmierci w 1987 roku nawiązywał w swojej twórczości do czasu w Auschwitz. Levi przestrzegał: „Jeżeli zabraknie naszego świadectwa, w nieodległej przyszłości bestialskie czyny nazistów, właśnie ze względu na ich potworność, zostaną zaszeregowane do legend”. Jak pisze dziennik, tworzeniu tych legend należy przeciwdziałać. „Wypowiedzi świadków historii powinny być zapisywane i rozpowszechniane na wszelkie sposoby, jakie tylko daje epoka cyfrowa”. Według „SZ” każdy uczeń i każda uczennica powinni być w miejscu pamięci hitlerowskich zbrodni. „To powinno być obowiązkiem. Gdy zamilkną świadkowie, pozostaną ich buty, okulary i szczotki do zębów”.

„Aachener Zeitung" pisze, że „75 lat po wyzwoleniu obozu Auschwitz niektórzy chcieliby wypędzić pojęcie Holokaustu z naszego słownictwa. Ale to się nie wydarzy. Nigdy! To słowo pozostanie na zawsze. Tak samo, jak wina, z którą musimy żyć". Gazeta z Akwizgranu dodaje, że „ten, kto z tą winą nie chce mieć nic do czynienia, bo mówi, że nie ponosi odpowiedzialności, ten nie tylko ułatwia sobie sprawę, ale i wystawia siebie na atak”. Dziennik zaznacza, że „nikt w 2020 roku nie ryzykuje załamania pod ciężarem niemieckiej winy.

Obejrzyj wideo 03:30

Niemiec o Holokauście: Jestem odpowiedzialny za pielęgnowanie prawdy

„Właśnie z tego powodu, dlatego, że niemal nie ma uwikłań w tę winę w codzienności, jest tak niepojęte, że najwyraźniej przybywa osób, które o tej winie nie chcą już słyszeć”. „Aachener Zeitung” podkreśla, że „ciągłe uznanie tej winy jest nieodzowne i nie podlega negocjacjom. Nigdy więcej Auschwitz! To należy do nas – tak samo jak konstytucja". 

„Frankfurter Rundschau" pisze, że „jeśli każdy młody człowiek w Niemczech, niezależnie od tego, jaką religię wyznaje i jakie jest jego pochodzenie, wyczuli się na truciznę nienawiści, będzie w stanie przyczynić się do tego, by ją odeprzeć”. Gazeta zaznacza, że „intencją całego społeczeństwa musi być to, by ani milimetr nie cofnąć się z osiągniętej otwartości. By nie dopuścić do tego, aby Niemcy znów stały się krajem, w którym ten, kto komuś może nie spodobać się ze względu na swój kolor skóry, religię albo pochodzenie, musiał się bać”. Według dziennika, niemieckie państwo i społeczeństwo muszą także w przyszłości „oddać się ochronie Żydówek i Żydów. I wspólnie z nimi ochronie wszystkich tych, którym prawicowi nacjonaliści odmawiają miejsca w społeczeństwie”. Z tego powodu, jak zaznacza „Frankfurter Rundschau", trzeba cały czas przypominać. „Po to, by pozostać wysoce wrażliwym i czujnym. By spojrzeć, wstać i interweniować. Po to, by nasza wolność i nasze pokojowe współistnienie nigdy więcej nie były tak bardzo zagrożone, jak to już kiedyś miało miejsce”.

Chcesz mieć stały dostęp do naszych treści? Dołącz do nas na Facebooku!