Niemiecka prasa: „Wielu Francuzom łatwiej będzie podjąć decyzję” | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 05.05.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa: „Wielu Francuzom łatwiej będzie podjąć decyzję”

Piątkowe (5.05.17) wydania gazet komentują zbliżającą się drugą turę wyborów prezydenckich we Francji, oceniając szanse obojga kandydatów: Macron i Le Pen.

Opiniotwórcza „Frankfurter Allgemeine Zeitung” konstatuje:

„Francuscy wyborcy stoją przed historyczną decyzją obrania kierunku. Kandydaci nie mogli być bardziej odmienni, podobnie jak ich wyobrażenia na temat pomyślnej przyszłości. Antyniemieckie wycieczki Le Pens – trzeba wręcz powiedzieć - jej nagonka pod adresem Niemiec i rządu, wprowadzają mieszkańców w stan osłupienia. Niemcy mogą dzięki Macron, który przyczynił się po części do tego, że doszło do tak brutalnej debaty, wywalczyć w polityce europejskiej niejedną korzyść. Ale przypuszczalnie byłoby to niewiele w porównaniu z tym, co groziłoby za władzy Le Pen. Prezydent Chirac sprzeciwił się w 2002 r. pojedynkowi telewizyjnemu z ojcem Mariny Le Pen, nie chcąc mu dać pola do popisu. Macron wystąpił przeciwko córce. Czy popełnił błąd czy nie – efekty brutalności ich zderzenia ujawnią się w niedzielę”.

Stołeczny „Der Tagesspiegel” pisze:

„Wystrzegajcie się liberalnych okrzyków triumfu, po ewentualnym zwycięstwie Macron. Strona przegrana mogłaby to zrozumieć, jako kolejny upokarzający akt pychy i arogancji, który może pogłębić społeczne podziały.

A i w istocie rzeczy byłoby to nie na miejscu. Zagrożone są liberalne wartości. Ani Macron, ani Merkel nie mogą być wybawicielami z tej niemocy. Trzeba pokornie szukać w niej punktów zaczepienia. Jednym z nich jest kontynuacja niemiecko-francuskich relacji. Ale to jeden z wielu punktów, nic ponadto. Kto spodziewa się cudów, zgoła zmiany na lepsze, stwarza sobie i innym złudzenia, co do powagi sytuacji”. 

Regionalna „Neue Osnabrücker Zeitung” jest zdania, że "prezydent USA Donald Trump stał się we francuskiej kampanii wyborczej wzorem, jeśli chodzi o obrzydliwe ataki i alternatywne fakty. Znalazł on w Europie we francuskiej populistce Marine Le Pen pojętnego ucznia. Jednak Le Pen zdyskwalifikowała się swoim wystąpieniem w telewizyjnym pojedynku. Po takim wieczorze wielu Francuzom łatwiej będzie podjąć decyzję. Mają oni do wyboru antyeuropejską, agresywną Le Pen oraz zdeklarowanego, chociaż mniej przewidywalnego Europejczyka Macron. Korzyść z tej debaty jest taka, że Le Pen zapoczątkowała debatę o Europie, globalizacji oraz imigracji. Gdyby miała przegrać w niedzielę, Francuzi zaoszczędziliby problemów swojemu krajowi. A UE zyskałaby dodatkowe 5 lat, by pochylić się nad swoimi poważnymi problemami”.

„Straubinger Tagblatt/Landshuter Zeitung” pyta:

„Czyżby można odwołać alarm nad Sekwaną? Jeszcze nie. Nawet, jeśli obserwatorzy i instytuty badań opinii publicznej postrzegają Macron, nie tylko, jako zdecydowanego triumfatora, lecz prognozują w niedzielę jego zwycięstwo. Jednak najpierw głos ma wyborca, lecz jego ocena ostatnich miesiącach jest trudna. A zatem trzymamy kciuki. Gdyż w przypadku, gdyby doszło we Francji do brutalnego przebudzenia, następstwa dla Niemiec i Europy byłyby dramatyczne”.

Opr. Alexandra Jarecka    

 

Reklama