Niemiecka prasa: ″Unia walutowa jest wspólnotą losu″ | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 22.03.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa: "Unia walutowa jest wspólnotą losu"

Niemiecka prasa szeroko komentuje kryzys finansów publicznych na Cyprze, który zagraża całej unii walutowej.

Cyprus' President Nicos Anastasiades (C) chairs a meeting with party leaders and governor of the Central Bank of Cyprus at the presidential palace in Nicosia March 20, 2013. Cyprus overwhelmingly rejected a proposed levy on bank deposits as a condition for a European bailout on Tuesday, throwing international efforts to rescue the latest casualty of the euro zone debt crisis into disarray. Europe's demand at the weekend that Cyprus break with previous EU practice and impose a levy on bank accounts caused outrage among Cypriots, who emptied bank cash machines, and unsettled financial markets. REUTERS/Yorgos Karahalis (CYPRUS - Tags: POLITICS BUSINESS)

Kryzysowa narada u prezydenta Anastasiadesa w Nikozji

"Handelsblatt" uważa, że "Obydwie strony ponoszą winę za to, że na Cyprze dochodzi teraz do takiego show down. Gdyby ekipa ratownicza euro tak pochopnie nie nazywała tej wyspy "relewantną dla systemu", Nikozja nie blefowałaby teraz z taką hucpą. Jeżeli eurogrupa nie chce doprowadzić ad absurdum wiarygodności logiki swych zabiegów ratunkowych - pomoc tylko dla samopomocy - musi być ona w najgorszym wypadku gotowa nawet do akceptacji wystąpienia Cypru z eurogrupy. Jest to scenariusz, którego dotąd Merkel i Draghi starali się uniknąć za wszelką cenę. Zbyt późno pojęli chyba, że obiecankami pomocy, bez oglądania się na jej koszty, mogą paść ofiarami szantażu. Może nawet zbyt późno, by uratować eurostrefę w jej obecnej formie".

"Hessische Niedersaechsische Allgemeine" zwraca uwagę, że "Kryzys nie rozwija się zgodnie z jakimiś legendami, np. legendą o zjednoczonej Europie, ale raczej zgodnie z uwarunkowaniami ekonomicznymi. Rosjanom chyba oczy wyszły z orbit, kiedy zobaczyli, co znalazło się w zasięgu ich ręki we wschodnim regionie Morza Śródziemnego. Mogą stać się pierwszorzędnym partnerem prywatyzacji, szykującej się na bankrutującej wyspie, mogą ulokować tam bazę marynarki, mieć gwarancję ochrony rosyjskich wierzycieli cypryjskich banków i dostęp do zasobów gazu. Ale cena tego wszystkiego może koniec końców okazać się dla Rosjan za wysoka. Pechem dla Cypryjczyków jest jednak to, że najważniejsze kwestie gospodarcze wczoraj w Moskwie omawiał nie ich minister spraw zagranicznych, lecz szef KE Barroso w asyście 15 unijnych komisarzy".

"Frankfurter Allgemeine Zeitung" podkreśla: "Według wstępnych doniesień cypryjski rząd planuje stworzenie funduszu, którego gwarancją byłby kościelny majątek i kasa emerytalna. Takie dodatkowe zadłużenie nie uzdrowi cypryjskiego budżetu, a zapłacić będą musieli podatnicy. Ten pomysł ma jedną dobrą stronę: cypryjskie państwo wzięłoby chociaż cały ten ciężar na własne barki, a nie obciążało nim wierzycieli. Samo stara się zebrać pieniądze, zamiast domagać się od Europejczyków jeszcze więcej wsparcia. Inne rządy nie mogą nawet się głośno uskarżać. Bowiem nie raz już nogi ugięły im się pod ich zobowiązaniami jako wierzycieli".

"Sueddeutsche Zeitung" zaznacza, że "Nieudany ratunek Cypru ponownie ukazał, że pod presją rozpada się eurostrefa. Pod presją nie rodzą się żadne dobre rozwiązania. Cypryjski Plan B - stworzenie funduszu - jest niepoważny. Kto będzie już chciał kupić obligacje padającego państwa? Słuszniejsze byłoby natomiast podwyższenie opodatkowania firm i poproszenie do kasy posiadaczy lokat powyżej stu tys. euro, by nieco odchudzić sektor bankowy. Tak długo, jak długo europejscy politycy będą kuśtykać od jednej akcji ratunkowej do drugiej, wciąż będą wzywać na pomoc banki emisyjne".

"Spiegel" ostrzega, że "Jeżeli Cypr opuściłby eurogrupę, dla Niemców byłaby to przegrana. Nie oznacza to, że Niemcy powinni ulec szantażowi ze strony Nikozji, spuścić z tonu, czy bez stawiania warunków rzucić na stół następne miliardy. Za błędy przeszłości i fatalną ocenę swej pozycji w obecnych negocjacjach odpowiadają tylko i wyłącznie cypryjscy politycy. Lecz z drugiej strony niemiecki rząd nie powinien przeceniać swojej pozycji w rozmowach z Cyprem. Unia walutowa jest wspólnotą losu, a w takiej zwycięstwo może szybko okazać się przegraną".

Małgorzata Matzke

red.odp.: Elżbieta Stasik

Reklama