Niemiecka prasa: ″Turcja nie jest jeszcze okrzepłą demokracją″ | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 01.11.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa: "Turcja nie jest jeszcze okrzepłą demokracją"

Niemieccy komentatorzy skupiają się w czwartek (1.11.12) głównie na wizycie premiera Turcji Recepa Erdogana w Berlinie.

Berliński dziennik Die Welt komentuje:

"Dla tkwiącej w głębokim kryzysie Europy kwestia przyjęcia Turcji do UE jest sprawą drugorzędną. (...) UE jest wspólnotą wartości a nie instytucją wychowawczą. Nikt nie przeczy, że Turcja znajduje się obecnie w fazie boomu gospodarczego, ale nie jest jeszcze okrzepłą demokracją. Sam Erdogan wymienił jako ostateczny termin przystąpienia do UE 2023 rok. Wtedy Republika Turecka będzie obchodzić stulecie istnienia. Ale akcesja nie jest przecież żadnym prezentem".

Frankfurter Rundschau analizuje:

"Nie najlepiej przedstawia się polityka zagraniczna Turcji. Gdy się okazało, że negocjacje akcesyjnie ślimaczą się, Turcja odsunęła się od Europy, USA i Izraela a zbliżyła do świata islamskiego. Mimo, że te zabiegi nie były szczególnie skuteczne, stworzyły nowe ryzyko. I tak na przykład Turcja była pierwszym z państw, które zażądały obalenia prezydenta Syrii Assada mimo, że przedtem ściśle z nim kooperowała. Jeżeli Syria rozpadnie się wskutek wojny domowej, Turcji grożą nowe konflikty, ponieważ nie rozwiązała własnego problemu, czyli sprawy Kurdów".

Delmenhorster Kreisblatt uważa, że:

"Zarówno negocjacje akcesyjne jak i integracja Turków w Niemczech są ze sobą ściśle powiązane i wymagają uporu i cierpliwości. Do tego należy również przypominanie raz po raz kanclerz Merkel, że propozycja >>uprzywilejowanego partnerstwa<< nie ma nic wspólnego z faktycznym znaczeniem Turcji dla zjednoczonej Europy i silnego przymierza NATO".

Niezdolni do ciszy

Nürnburger Nachrichten pisze: "Jak się okazuje, wielu ludzi nie ma dziś pojęcia co począć z ciszą. Wielu nie może też znieść ciszy. W restauracjach czy metrze większość wpatruje się w smartfony, bo można tam na okrągło wyławiać coraz to nowe odpryski newsów. To dobra zabawa, która może też przerodzić się w nałóg. Nadto wielu z nas wypełnia czas wolny tyloma imprezami i terminami, że na prawdziwy wypoczynek, na relaks nie ma już miejsca. Jest to jedna z przyczyn rosnącej liczby chorób psychicznych. A może warto spróbować? Na pewno się od tego nie umrze: po prostu raz być offline, wyłączyć się, spróbować znów przyzwyczaić się do ciszy i czerpać z niej siłę. Do tego służą święta, dni ciszy".

Iwona D. Metzner

red. odp. Bartosz Dudek

Reklama