1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Niemiecka prasa: trzeba twardo bronić demokracji

10 lipca 2020

Niemieckie dzienniki komentują w piątek (10.07.20) najnowszy raport Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji.

https://p.dw.com/p/3f4cg
Razzia gegen Neonazi-Gruppe
Zdjęcie: picture-alliance/dpa/B. Thissen

"Ochrona konstytucji, to zadanie wszystkich, którzy stoją na jej gruncie i chcą jej utrzymania. To, że szczęśliwym trafem od pewnego czasu nie było żadnego islamistycznego zamachu nie znaczy, że nikt ich nie planuje, ani że nikt im nie zapobiega. Ponad 600 osób zakwalifikowanych jako niebezpiecznych, to jednoznaczne przesłanie. Jeśli liczba lewicowych ekstremistów w Niemczech wzrosła do ponad 33 tys. i co czwarty z nich jest według służb gotowy do użycia przemocy, to np. dla Zielonych nie jest warte wzmianki. Przy czym szczególnie ci, którzy słusznie podkreślają, że zbyt długo bagatelizowano skrajnie prawicową przemoc, powinni być gotowi do potępienia ekstremizmu wszelkiej maści. To wcale nie jest trudne. Konstytucja daje każdemu swobody. Kto odrzuca jej wartości, musi być obserwowany" – uważa komentator dziennika "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

Dziennik "Sueddeutsche Zeitung" pisze: "To, że prawicowy ekstremizm jest obecnie o wiele groźniejszy niż lewicowy, związane jest nie tylko z większą liczbą deliktów. I także nie z tym, że to prawicowi ekstremiści zapewne odpowiadają za oburzające morderstwo na prezydencie rejencji z Kassel Walterze Luebcke, jak i za wstrząsające morderstwa w Halle i Hanau. Prawicowi ekstremiści są obecni w społeczeństwie na skalę, której lewicowi ekstremiści nigdy nie osiągnęli. Dowodem na to są wyniki wyborcze AfD".

"Frankfurter Rundschau" twierdzi, że "niebezpieczeństwo czai się po prawej stronie. Przez wiele lat szczególnie politycy unii chadeckiej relatywizowali i bagatelizowali to zagrożenie. Teraz już nie mogą odwracać wzroku, ponieważ sami stali się celem nazistów. W Niemczech znów są tysiące narodowych socjalistów. Aktualny raport Urzędu Ochrony Konstytucji pokazuje na podstawie zatrważających liczb, jak rośnie prawicowy ekstremizm. Ci naziści atakują demokrację i demokratów. I ich muszą bronić politycy i policja. Niestety nie można być pewnym, że wszyscy funkcjonariusze będą działać w ten sposób. Skrajnie prawicowe sieci, mające dostęp do policyjnych komputerów, by wysyłać pogróżki, śledztwa które utykają w martwym punkcie - to wszystko każe domyśleć się najgorszego. Te nazistowskie struktury muszą zostać rozbite".

Temat ten podejmuje także prasa regionalna. Np. dziennik "Mitteldeutsche Zeitung" (Halle) pisze: "Wcześniej Urząd Ochrony Konstytucji mógł koncentrować się na marginesie. Kto wtedy uważany był za ekstremistę, nierzadko później integrował się z głównym nurtem. To się skończyło. Zamiast tego mamy w większości ekstremistyczną AfD, która w 2017 r. w wyborach do Bundestagu otrzymała 12,6 proc. głosów. Mamy policję, tajne służby i Bundeswehrę, które muszą siłować się z prawicowym niebezpieczeństwem. Przez długi czas Urząd Ochrony Konstytucji próbował odwracać wzrok. Teraz coraz bardziej zajmuje się bolesną rzeczywistością. To konieczne".

Inny regionalny dziennik "Rhein-Zeitung" (Koblencja) konstatuje: "Z tego raportu Urzędu Ochrony Konstytucji trzeba wyciągnąć dwa wnioski. Planowane wzmocnienie personalne organów walczących z prawicowym ekstremizmem musi nastąpić szybciej i na większą skalę niż dotąd zakładano. Śledczy muszą mieć większe uprawnienia do ścigania potencjalnych sprawców w internecie i do gromadzenia ich prywatnych danych. Tylko poprzez twarde działania można obronić demokrację. Wzmocnienie odpowiednich organów może i musi zostać wykorzystane także przeciwko rosnącemu lewicowemu ekstremizmowi".