Niemiecka prasa: ″Trzeba dać Grecji ostatnią szansę″ | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 24.07.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa: "Trzeba dać Grecji ostatnią szansę"

Komentatorzy wtorkowych wydań prasy zastanawiają się nad jednym: jak zakończy się batalia o Grecję, bo wszystko wskazuje na to, że jej dni w strefie euro są policzone.

Heilbronner Stimme:

"Tę scenę można by sobie tak wyobrazić: na wierzchołku gigantycznej góry długów znajduje się niewielka kaplica, w której zarządzający kryzysem od miesięcy na zmianę biją w pogrzebowy dzwon. Podatnicy w dolinie świadomi są katastrofy, lecz jej jeszcze nie czują. Ale jak tu przebić się przez mgłę kryzysu zadłużenia, jeżeli nawet eksperci nie mogą powiedzieć, czym to się może skończyć? Jedno jest pewne: Grecja w błyskawicznym tempie spada w dół. Wygląda na to, że teraz i Europejski Bank Centralny porzucił swój projekt pod nazwą "Hellada". Nie akceptuje już żadnych greckich obligacji państwowych w zamian za kredyty. W ten sposób zarysowuje się ostateczny koniec".

Rostocka Ostsee-Zeitung pisze:

"Grekom pozostały chyba jeszcze tylko 4 tygodnie do powrotu drachmy. Ateny muszą do 20 sierpnia zapłacić EBC 3,2 mld euro. Ale ich nie mają. Opuszczenie przez Grecję strefy euro byłoby logiczną konsekwencją, a jednocześnie fiaskiem europejskiej polityki kryzysowej. Bo zaaplikowana radykalna kuracja oszczędnościowa nie poskutkowała".

Frankfurter Rundschau:

"Grecji trzeba dać ostatnią szansę, bo na nią zasłużyła. To, że zalecenia reformatorskie nie zostały jeszcze wdrożone, spowodowane zostało przede wszystkim rozpisaniem ponownych wyborów wiosną tego roku. Teraz od nowego rządu zależy przeprowadzenie odwlekanych reform. Jeżeli potrzebuje na to więcej czasu, UE i Międzynarodowy Fundusz Walutowy powinny zgodzić się na przedłużenie terminu".

Monachijska Süddeutsche Zeitung:

"Jeżeli wyrzuciłoby się Grecję w tym czasie ze wspólnoty, sygnał polityczny byłby jednoznaczny. Oznaczałoby to, że utrzymanie wspólnoty walutowej nie jest istotne. Kto mógłby wówczas zapewnić w sposób wiarygodny, że po Grecji eurolandu nie opuści wkrótce Portugalia, albo nawet Hiszpania czy Włochy? Problemy Grecji są zaledwie ułamkiem trosk strefy euro. Wystąpienie Aten nie rozwiązałoby tych problemów, ale za to umocniłoby nieufność. Szybko odczułyby ją pozostałe państwa nękane kryzysem".

Berlińska Die Welt: "Europejczycy dowiedli, że chętnie pomagają i ponoszą ofiary. Teraz nadeszła chyba pora, by dowieść, że cierpliwość i pobłażliwość mają swoje granice. Również ten fakt będzie dla obu stron wielkim rozczarowaniem. Odrzucenie nielubianego wychowanka jest też fiaskiem dla przydzielonych mu kuratorów. Kryzys zadłużenia wyostrzył świadomość więzi łączącej narody należące do Unii Walutowej, lecz raczej nie przygotował płaszczyzny pod działania w poczuciu współodpowiedzialności. My Europejczycy uświadomiliśmy sobie jak bardzo jesteśmy sobie bliscy. Ale co chcielibyśmy ze sobą począć, pozostaje zagadką".

Iwona D. Metzner

red. odp. Małgorzata Matzke

Reklama