Niemiecka prasa: Trumpowi można dać drugą szansę | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 02.03.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa: Trumpowi można dać drugą szansę

Niemiecka prasa komentuje w swoich czwartkowych (2.03.17) wydaniach pierwsze wystąpienie Donalda Trumpa przed amerykańskim Kongresem.

„Sueddeutsche Zeitung” pisze: „To przemówienie pokazuje, że Trump jest w stanie czegoś się nauczyć i potrafi wziąć się w garść. I to wszystko w obliczu chaosu, który spowodował wokół siebie w pierwszych pięciu tygodniach rządów. Stwierdzenie to uspokaja. W przemówieniu można było odnaleźć powidoki ponurej wizji świata głównego stratega amerykańskiego prezydenta Stephena Bannona. Można było jednak także stwierdzić, że w obecnie wpływ na Trumpa ma też kilku bardzo trzeźwo myślących doradców. Jak inaczej możnaby bowiem wyjaśnić nagłe poparcie amerykańskiego prezydenta dla NATO? A to jest akurat ważne, bowiem w okresie swojej kadencji Trump będzie musiał stawić czoła niejednemu poważnemu kryzysowi. Wtedy lepiej by było, żeby jedyny człowiek, którego Trump w ogóle się słucha, był kimś, kto nie uważa wielkiej wojny za nieuchronną historyczną konieczność”.

„Stuttgarter Zeitung” twierdzi, że „Jeżeli do maksimum obniży się oczekiwania, wtedy nawet oczywistości mogą stać się pozytywną wiadomością. Po orędziu Donalda Trumpa do narodu jasno widać, że Stany Zjednoczone mają prezydenta, który stosunkowo rozsądnie potrafi przedstawić swoją agendę w czasie 60 minut i może dotrzeć z nią do ludzi. W czasie kuriozalnych pierwszych 40 dni sprawowania urzędu przez tego utalentowanego egocentryka nie było to takie pewne. U wielu Amerykanów wyczuwa się teraz ulgę i gotowość, by dać szefowi rządu drugą szansę”.

"Frankfurter Rundschau" uważa, że dla Trumpa "jest to etapowe zwycięstwo, które może powstrzymać niebezpieczną erozję jego reputacji we własnej partii. Uspokajającą wiadomością jest to, że prezydent zmienił nieco styl i ton. Ale w rzeczy samej pozostaje nieobliczalny”.

„Koelner Stadt-Anzeiger” zaznacza, że „W przypadku Trumpa nigdy nie wiadomo, w jaką akurat wciela się rolę. Jest prezydentem czy populistą, awanturnikiem czy patetycznym kaznodzieją, reakcyjnym politykiem czy rebeliantem? Może wynika to z tego, że same treści nie są dla niego ważne. Być może także wśród jego doradców toczą się batalie o kierunek polityki. Jasności co do faktycznego kursu nowego amerykańskiego rządu nie przyniesie w żadnym wypadku jakieś przemówienie, tylko dopiero konkretna polityka w następnych miesiącach”.

Opr.: Małgorzata Matzke

Reklama