Niemiecka prasa: Thomas Bach nie powinien pozostać przewodniczącym MKOl | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 25.03.2020
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa: Thomas Bach nie powinien pozostać przewodniczącym MKOl

Niemieckie gazety komentują przełożenie o rok igrzysk olimpijskich w Tokio ze względu na epidemię koronawirusa.

IOC-Präsident Thomas Bach (picture-alliance/dpa/KEYSTONE/J.C. Bott)

Szef MKOl Thomas Bach

Die Welt" pisze: „To był najwyższy czas na taką decyzję. Jeszcze przed tą uchwałą sportowcy, jak rzecznik niemieckiej ekipy Max Hartung i cała kanadyjska ekipa, zapowiedzieli bojkot w przypadku, gdyby MKOl upierał się przy pierwotnym terminie. Pełniący swoją funkcję od 2013 roku przewodniczący MKOl Thomas Bach i jego komitet zostały zdemaskowane i zmuszone do szybkiego działania. To, że Bach jeszcze do ubiegłego weekendu w swojej naiwności i niedbałości robił wszystko, żeby igrzyska rozpoczęły się 24 lipca, wynikało tylko i wyłącznie z grożących strat. Teraz Bach i MKOl co prawda zadecydowali po myśli sportowców, ale pobili także swoisty rekord. Będzie to najkosztowniejsze odwołanie imprezy sportowej w dziejach“.

Mitteldeutsche Zeitung" z Halle uważa, że „zwycięzcami mogą teraz poczuć się sportowcy, którzy swoim kategorycznym żądaniem przełożenia igrzysk o wiele wcześniej rozpoznali znaki czasu i wymusili decyzję. Na przegranych wychodzą MKOl, a przede wszystkim jego przewodniczący Bach, którzy nikczemnie odwlekali tę decyzję. Sportowcy w czasie pandemii i tak już za długo musieli dalej trenować, a olimpijski płomień zbyt długo krążył po świecie. Dlatego pomimo przełożenia igrzysk pozostaje wrażenie, że dla Bacha igrzyska i wiążące się z nimi finansowe interesy są ważniejsze niż zdrowie“.

Emder Zeitung" zaznacza: „jak najbardziej można zrozumieć, że Międzynarodowemu Komitetowi Olimpijskiemu z taką trudnością przyszła ta decyzja. Niełatwo jest pogodzić 33 dyscypliny sportu i wszystkie kontynenty. Nawet bez koronawirusa jest to ogromny wyczyn. Przełożenie igrzysk robi teraz wielkie zamieszanie: w umowach, planach imprez sportowych i rozplanowaniu kwater. Ale w sumie nie ma żadnego rozsądnego ekonomicznego uzasadnienia, aby w tak dużym stopniu ryzykować zdrowie sportowców. Obecnie trzeba wyjaśnić wiele otwartych kwestii. Ale lepiej zacząć robić to teraz niż za cztery tygodnie, czyli w pierwotnie planowanym terminie decyzji. Gdyby szef MKOl Thomas Bach i jego komitet nie podjęli teraz decyzji, igrzyska by się rozlazły, a dla sportowców wszystko byłoby na nic. Zapadła decyzja, którą można wręcz określić mianem historycznej, ale w pierwszym rzędzie jest to jedyna słuszna decyzja“.

Badische Zeitung" pisze: „teraz także do Thomasa Bacha dotarło to, co cały świat już dawno wiedział. Organizacja igrzysk olimpijskich w Tokio byłaby nieodpowiedzialnym postępowaniem, przynajmniej tego lata. To, że Bach teraz ustąpił, nie poprawia całej sytuacji, jaka miała miejsce w ostatnich dniach i tygodniach. Tym bardziej, że stało się to nie dlatego, że zrozumiał on powagę sytuacji, tylko presja stała się zbyt duża. Nawet taki beton jak Bach musiał zmięknąć, czując, że oponował cały świat. Przełożenie igrzysk ma, jak wyliczyli eksperci, swoją cenę: ma kosztować 5,77 mld euro. To spora suma, ale to i tak bagatela w porównaniu ze zdrowotnym ryzykiem, jakie oznaczałoby dla całego świata odbycie igrzysk latem. Kto gotów jest ponieść takie ryzyko, ten nie może dłużej pozostać przewodniczącym MKOl“.

Lubisz nasze artykuły? Zostań naszym fanem na Facebooku! >>