Niemiecka prasa: te wybory wstrząsną Bawarią | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 13.10.2018
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa: te wybory wstrząsną Bawarią

W niedzielę odbędą się wybory regionalne w Bawarii. Rządząca CSU może uzyskać najgorszy wynik od dekad. Prasa komentuje.

Komentator regionalnej gazety "Pforzheimer Zeitung" pisze, że czasy, kiedy Bawarczycy „przyjmowali hasła CSU wraz z mlekiem matki już minęły. Przywiązani do natury, tradycyjni, ale też innowacyjni i otwarci na świat ludzie, zapewniają teraz Zielonym sensacyjne wyniki w sondażach, zbliżające się do 20 proc. W tych wyborach najważniejsza wcale nie jest sprawa uchodźców. Problemem CSU nie jest tylko AfD. Jest nim ambicja wszechwładzy i niegotowa na kompromis mentalność «my to my». Musiało to doprowadzić do tego, że Seehofer, Soeder i spółka oddalili się od wielu Bawarczyków. Jeśli nic się w tej sprawie nie zmieni, CSU nie będzie grozić tylko jutrzejsza porażka, ale w dłuższej perspektywie, także poważny problem".

Dziennik "Schwarzwälder Bote" pyta: „Czy wyborcy przypomną sobie w ostatniej chwili, jak zachowywali się prawie zawsze? To znaczy z sympatią do CSU i z niechęcią do prawie wszystkich innych? A może partia, która często w zbyt oczywisty sposób stawia znak równości między sobą, a landem którym rządzi, zostanie teraz porządnie odchudzona?

Bawarski wyborca nie wie bowiem co ma sądzić o Seehoferze, Soederze, Aigner. Bawarskie zagmatwanie. Co prawda nie powinno się mylić sondaży nastrojów ostatnich dni z niedzielnym wynikiem. Ale można przewidzieć, że jeśli wybory przyniosą zbliżony rezultat do badań opinii, to głosowanie porządnie wstrząśnie Bawarią. Także polityka na szczeblu krajowym nie będzie już tą samą".

Gazeta "Stuttgarter Nachrichten" komentuje: „Chyba żadne inne wybory regionalne w Niemczech nie kryją w sobie tyle folklorystycznego dramatyzmu, tyle promieniującej na cały kraj zadry i tylu przepychanek co te w Bawarii. Ale także po niedzielnych wyborach land ten będzie istniał nadal: innowacyjny i świadomy tradycji. Jeśli wyborcy utorują drogę dla nowej koalicji albo konstelacji, CSU być może z własnej winy padnie na deski. Ale nie jest jeszcze pokonana. Nawet jeśli z powodu coraz większej i coraz bardziej różnorodnej konkurencji skończą się dekady chwały".

Z kolei dziennik "Neue Osnabrücker Zeitung" ocenia: „To żenujący spektakl: wobec groźby słabego wyniku wyborczego premier Bawarii Soeder usiłuje obarczyć winą przewodniczącego partii Seehofera. A to przecież sam Soeder zbaczający w stronę AfD, zmieniający role dobrotliwego ojca landu na antyimigranckiego twardogłowego i z powrotem, ponosi współodpowiedzialność za to, że wyborcy CSU są zdezorientowani i zirytowani. Zamiast próbować uchylać się od odpowiedzialności Soeder po wyborczej niedzieli musi stanąć wobec nowego wyzwania: czy taki polityczny egoman potrafi rządzić w koalicji? Więcej kolorów i politycznego dzielenia się władzą może wyjść Bawarii na dobre. Koalicja CSU-Zielonych po bawarsku byłaby interesującym projektem".

Redakcja poleca

Reklama